2012-11-26
Pierwszy sztych łopatą.
Zaczęliśmy kopać. Ja z teściem. O rany! Człowiek zmordowany jak wół wrócił po tych robotach. A gdzie to do końca wykopu?! Teraz, to się trzeba modlić o pogodę, żeby w miarę szybko wykopać ściany fundamentowe wraz ze stopami i przejść do następnego etapu działań.





Komentarze