2018-02-17
No i jest ...
Po różnych "przebojach" jest już jest nasz piec na pellet, zamontowali dzisiaj został uruchomiony (chcieliśmy z mężem być razem aby nam wytłumaczyli co i jak, lecz za wiele ze stresu chyba nie zapamiętałam :) dobrze że dostaliśmy książeczki i będziemy się dalej szkolić :D . Po pierwszym odpaleniu poczuliśmy ładną woń, a zarazem dziwną pachniało jak by lasem :) zobaczymy jak się spisze nasza niespodzianka :) 

Komentarze