220. ŁOOOO MATKO :P
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
ŁOOOOOO MATKO jak mnie tu dawno nie było. Nawet nie wiedziałam, że prawie miesiąc minął...
Kochani, zdjęć nie mam, bo nic na nich nie widać.
Działamy, działamy i to jest najważniejsze, lecz nasz prace niestety można liczyć w godzinach a nie dniach.
Rafał po pracy jedzie prosto na budowę i walczy do nocy z bratem, czasem kolegę sprowadza do pomocy.
Panele w górnej łazience są położone. +
ocieplony i zregipsowany sufit w garażu +
pomalowany na gotowo gabinet +
zakupione częsciowo AGD bo bez lodówki +
A tak to reszta bez zmian. Ale się nie poddajemy :) Mam nadzieję, że plan i założenia wypalą.
Jak tylko będę miała jakieś sensowne zdjęcia - bo np gabinet na zdjęciu wygląda jakby byl na żółto pomalowany a jest to kolor ni to łososiowy, ni brzoskwiniowy, ni karmelowy.... Taki pomieszany :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że zaglądacie - widzę po ilości odwiedzających - BARDZO MI Z TEGO POWODU MIŁO :) Z tej okazji, oraz z okazji moich niedawnych urodzin zapraszam na torta :)


Komentarze