Tradycyjnie : ściernisko i kretowisko
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
W małym skrócie garść historii - okres przed budową.
Przed zakupem działka wyglądała tak - urzekająca zieleń i chmurki.
Cena okazała się atrakcyjna - decyzja zakupu zapadła szybko i w kilka dni zrealizowano transakcję.
Czas na prowizoryczne ogrodzenie:

- poszło 40 szt. gotowych słupków drewnianych i 2 rolki siatki leśnej. Wiertnica ręczna sprawdziła się doskonale - robota wykonana w 2 dni :-)
W końcu jest gdzie i można sobie w wolnych chwilach pogrilować za miastem.
Nadszedł czas na postawienie prowizorycznej "budy" co zajęło całe 3 dni. - praca bez prądu - robótki ręczne :-)

W międzyczasie odkryłem w sobie coś z ogrodnika :-) działka daje takie możliwości.

W międzyczasie załatwiłem warunki techniczne przyłącza elektrycznego oraz sprawdziłem temat doprowadzenia wody i kanalizacji do działki. I tutaj "zonk" Gmiana się uparła abym sam wybudował sieć wodno-kanalizacyjną i oddał ją do Gminy za 5 PLN. Nie popuściłem i po długiej walce z Urzędem zmieniłem warunki zabudowy na możliwość wybudowania własnego ujęcia wody i szamba- co kosztowało sporo nerwów, ale się udało.
Wracamy na ziemię. Czas na zkup rojektu - padło na Amelię V w wersji z jednym garażem.


Po zakupie projektu czas na sprawy techniczne geodeta zrobił mapy, a geolog wywiercił 3 otwory i określił jakość gruntu. Grunt jest ok, woda poniżej planowanego poziomu posadowienia ław fundamentowych. Można posadowić budynek na rodzimym gruncie. Przekroje gruntu wyglądają tak (prawie same piachy, gdzie niegdzie glina):

Projektant wprowadza do projektu kilka zmian: - rezygnuję z ala tarasu stanowiącego podejście do drzwi pomieszczenia gospodarczego z zewnątrz (zamieniam na schodki),- dokładam balkonik zamiast daszku nad wykuszem (w projekcie stropu jest płyta którą wystarczy przedłużyć uzyskując podłogę balkonu).
Pierwsza wersja projektu zagospodarowania działki wygląda tak:

Ten projekt wymaga kosmetycznych zmian, ale zarys jest.
Po przeanalizowaniu kosztów wykonania instalacji ogrzewania gazowego oraz późniejszej eksploatacji stwierdziłem, że korzystniej jest przeprojektować instalację grzewczą na elektryczną. Ceny uzyskania 1 kW energii cieplnej prawie się wyrównały, a koszty wykonania instalacji grzewczych elektrycznych są znaaaacznie niższe. A więc przeprojektowujemy toto. Okresliłem jeszcze dla projektanta miejsce planowanego ujęcia wody i zbiornika bezodpływowego, no i czekam na efekt końcowy jego pracy.
Jak na pierwszy wpis to i tak trochę się rozpisałem więc zakańczam i Pozdrawiam wszystkich !
Mineło trochę czasu. Coś dzieje się w kwestii zaopatrzenia działki w prąd. Stanęła skrzynka elektryczna. Czekam na rchunek :-)

Panowie elektrycy ułożyli do skrzynki kabel i ładnie uporządkowali trasę wykopu.
Komentarze