Złodzieje na budowie
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Czy tylko my mamy takiego pecha? Już drugi raz od początku budowy włamali się nam do garażu. Garaż blaszany, więc obcięli kawałek blachy, zdjęli zawiasy z jednej strony i weszli bez otwierania zamków. A już myśleliśmy, że po poprzednim włamaniu (rok temu), będzie spokój. Ale nie... inna szajka. Kolejne włamanie w okolicach dokonane w ten sam sposób (tak powiedzieli technicy z policji). Znów kilka sprzętów do tyłu... i trochę złotówek. A przede wszystkim ogromna złość. Człowiek stara się jak nawięcej zrobić samemu, zbiera każdą złotówkę, żeby zrealizować marzenia a tu przyjdzie taki jeden z drugim i sięgnie jak po swoje. Złodziejskie nasienie powinno być duszone w zarodku. A dobrą karą kiedyś było obcinanie rąk złodziejom... Kolejnym razem by się nie połakomili.
Komentarze