Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

lawenda-jaslo | Obserwuj

2010-10-10

30. Przygoda bloczkowa...

Słońce zaiste pokazało się, tak jak zapowiadano... ale nie do końca tak wyobrażałem sobie wykorzystanie tego okresu.

Najpierw nadszedł wtorek - przywieziono pierwszą dostawę bloczków...

  • 1 samochów z przyczepą
  • 20 palet
  • 1200 bloczków betonowych

Wprawdzie padać przestało u nas w sobotę, ale niedziela nie była jeszcze zbyt pogodna, więc grunt nie był we wtorek zbyt suchy.

Kierowca zobaczył drogę i powiedział, że z przyczepą na pewno nie wyjedzie. Zaczęły się gorączkowe poszukiwania miejsca, gdzie możnaby zostawić naczepę - trwało to bagatela ok. 1,5 godziny.

Gdy już wreszcie znaleźliśmy takie miejsce, samochód próbował podjechać na działkę... niestety utknął, gdyż miał napęd jedynie na tylną oś... i to utknął na dobre tak, że potrzebna była koparka by mu pomóc...

Towar został wypakowany na posesji byłego właściciela gruntów :/

Musiałem też niestety czasowo wstrzymać dostawę drugiej partii bloczków, aż nie uporamy się z dostarczeniem pierwszej pod samą budowę... Kierowca pojechał przeładować resztę z przyczepy na samochód i przywiózł je na działkę... za ten element musiałem dopłacić 100 więcej :/

W sumie wymyśliliśmy, że sprowadzimy koparkę by wywiozła te bloczki - więc zaczęły się poszukiwania koparki - ale nie było łatwo.

Wtorek nie udało się.

Środa nie udało się - dodatkowo ekipa powiedziała, że nie pojawi się na budowie, bo musza dokończyć dach u innego inwestora blog budowlany - mojabudowa.pl - dostałem informację, że może w sobotę jak dobrze pójdze.

Czwartek - też brak koparki.

Piątek była niby załatwiona, ale nie pojawiła się (sic!)

Sobota, miała być na 7.00 - przyjechała inna dopiero ok. 17.00 - na szczęście wszystko zostało zrobione i bloczki są na swoim miejscu. Ekipa oczywiście nie pojawiła się, ale "pewny" jest wtorek, tj. 12.10.2010 r.

Jeżeli nie będzie padało, drugą dostawę bloczków zamówię też na wtorek - bo gość od koparki, która przyjechała okazał się pomocny i wiarygodny. Ma też więcej rzeczy które będą nam potrzebne przy budowie, więc zapowiedzieliśmy szerszą współpracę...

Mam nadzieję, że to koniec niespodzianek i przygód tego typu...

1 Komentarze
Data dodania: 2010-10-11 20:33:42
przepraszam, ale muszę Cię poprawić-to nie jest wychodek tylko "biuro" tak u nas sąsiedzi na to mówili-biuro jest budowa może ruszać!! hi hi hi
odpowiedz
lawenda-jaslo OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 428789
Komentarzy: 2315
Obserwują: 456
Wpisów: 740 Galeria zdjęć: 4844
Projekt LAWENDA WERSJA A
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Jasło
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
mojabudowa.pl - puchar
I nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2013