Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Nic tylko zgody , wnioski , zezwolenia wydzielanie , wyznaczanie , rozgraniczanie ......Od urbanisty do geodety....od gminy do starostwa itd ..itp....czas płynie jak papier długi i szeroki a końca tej wyprawy nie widać zza biurokratycznej tamy.
Kto się budował to wie i nie ma co się powtarzać....nie było lekko ale w końcu dostaliśmy zezwolenie na budowę i do tego kredyt z banku.
Ale fajnie................teraz zaczyna się prawdziwa przygoda z budowaniem.
Oto parę fotek z naszej działki na początku budowy.
Oto nasza działka. Asz szkoda naryszać tą piękną polankę.
To widok z przeciwległej strony.Po lewo przepiękna aleja ze stóletnich dębów.

Ta aleja tonaturalny skarb tej okolicy .Ten zielony tunel prowadzi na drugą stronę wzgórza wprost do porośniętej lasem doliny regi. Wspaniała trasa dla pieszych wycieczek.

Widok z siedliska ktore zamieszkujemy .

Jeszcze dziewicza polana.
A tak to ma wyglądać. Dom jak z bajki.

i się zaczelo......
było sucho i twardo..........

operator koparki po mistrzowsku radził sobie z gliniastym gruntem.......

robota trwa nieprzerwanie , wyrwa w ziemi coraz większa........
w oddali chałupka w której mieszkamy......

praca wre............
niedługo koniec kopania....CDN.
Komentarze