Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

lawendanawsi | Obserwuj

2011-06-22

Pierwsze koty za ploty.....biurokracji . Dodaj do ulubionych 

 

Nic tylko zgody , wnioski  , zezwolenia  wydzielanie , wyznaczanie , rozgraniczanie ......Od urbanisty do geodety....od gminy do starostwa itd ..itp....czas płynie jak papier długi i szeroki a końca tej wyprawy nie widać zza biurokratycznej tamy.

Kto się budował to wie i nie ma co się powtarzać....nie było lekko ale w końcu dostaliśmy zezwolenie na budowę i do tego kredyt z banku.

Ale fajnie................teraz zaczyna się prawdziwa przygoda z budowaniem.

Oto parę fotek z naszej działki na początku budowy.Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

Oto nasza działka. Asz szkoda naryszać tą piękną polankę.Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

To widok z przeciwległej strony.Po lewo przepiękna aleja ze stóletnich dębów.

 Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

Ta aleja tonaturalny skarb tej okolicy .Ten zielony tunel prowadzi na drugą stronę wzgórza wprost do porośniętej lasem doliny regi. Wspaniała trasa dla pieszych wycieczek.

Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

Widok z siedliska ktore zamieszkujemy .

Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

Jeszcze dziewicza polana.Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

A tak to ma wyglądać. Dom jak z bajki.

Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

i się zaczelo......Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

było sucho i twardo..........

Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

operator koparki po mistrzowsku radził sobie z gliniastym gruntem.......

Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

robota trwa nieprzerwanie , wyrwa w ziemi coraz większa........Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

w oddali chałupka w której mieszkamy......

Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

praca wre............Zdjęcie do wpisu: Pierwsze koty za ploty.....biurokracji .

niedługo koniec kopania....CDN.

 

2011-06-15

Początek to nadzieja i radośc tworzenia. Dodaj do ulubionych 

Tak tak. Na początku było słowo .

Słowem malowało się marzenia a ich spełnienie było tak odległe że aż nierealne.

Kiedy jednak już dojrzał owoc nzszych  marzeń czas przyszedł aby go zerwać..............

Wszystko zaczeło sie od kupna dzialki rolnej............a właściwie od przeprowadzki na wieś.

Wcześniej mieszkalismy w bloku w małym miasteczku. Szara codzienność blokowego życia nie wydawała nam sie zbyt atrakcyjna. Męczyły nas odgłosy sąsiedzkich libacji , wścibstwo sąsiadów i ciasnota naszego mieszkanka 45 m2. Do tego na zewnątrz jeden wielki parking i brak zieleni.

Właśnie ,....... zieleń i własny ogród , własny domek otoczony zielenią i ogrodem w którym będziemy przebywać tylko my. Bezpieczne miejsce do zabaw dla naszej córeczki i ekologiczne otoczenie bez dokuczliwego zgiełku miasta.

Zapadła decyzja .

Przeprowadzka na wieś do siedliska wiejskiego. Sprzedamy mieszkanie i wyremontujemy dom tescia a wokół stworzymy wymarzony ogród.

 Mieszkamy w siedlisku wiejskim u teścia. Stary dom ma ze sto lat. Stan fatalny nadaje sie tylko do remontu. Czas by było zacząć. Płyną lata a nam na głowy tynk się sypie .Ogród owszem piękny ale dom to ruina i dalsze zamieszkiwanie w nim to mordęga. Szczególnie zimą.

Na przeciw domu teścia znajdowala się piękna dzialka rolna o powierzchni 1 h.

Smakowity kąsek. Mieszkać na wsi i nie mieć ziemi?

Kupujemy. Oczywiście to nie było takie proste. Okazało sie że to deputat szkolny i nie można tego kupić. Mija rok. Zmiany w karcie nauczyciela pozwalaja szkolom wiejskim na przekazanie ziemi do gmin. Pędzę na przetarg i jestem pierwszy . Pierwszy i na szczeście jedyny.Ziemia jest moja.

 Na zakupionym hektarze planujemy jakąś plantację.......może aronia?

Mija kolejny rok.

Cierpliwość była moją cnotą ale już ją straciłem. Wracamy do miasta alb....albo?

Przecierz mamy ziemie , tu na przeciwko domu teścia przy drodze gminnej a w sasiedztwie  naszej działki wszystkie media prad , woda , gaz, kanalizacja.....na co czekamy do jasnej ..... . Budujemu nowy dom na swojej ziemi.

CDN.

 

 

 

2 Komentarze
bomaj  
Data dodania: 2011-06-15 00:39:21
Decyzja na pewno wlaściwa. Jednak, co swoje, to swoje i nikt się Wam do tego nie będzie wtrącał. Witamy na blogu i powodzenia w budowie wymarzonego domku!!!
odpowiedz
Data dodania: 2011-06-15 08:28:45
witam
Tak nie zla historia nawet z happy endem, tylko dla mnie troche za dlugo to trwalo. Zycze powodzenia i witamy na blogu.
odpowiedz
lawendanawsi Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 972
Komentarzy: 2
Wpisów: 2 Galeria zdjęć: 13
Projekt LAWENDA II A
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Bierzwnica
ETAP BUDOWY - Brak