Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

lou99lou-karmelita | Obserwuj

2013-08-29

powoli ale coraz lepiej... Dodaj do ulubionych 

Dawno nic nie pisałam... zaległości trzeba nadrobić:

25 sierpnia - niedziela a więc wolne...

26 sierpnia - mój ukochany i tata zadeskowali resztę wieńca... mozolna i trudna praca, dookoła garażu ziemia nierówna, rusztowanie kombinowane... ale dali radę i jest super... (no i że niby ja krzywo dechy zbiłam, nie... one takie krzywe z tartaku wyjechały hehe)

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

zrobiłam zbrojenie pod schody na taras, Adaś pomógł mi powiązac (poucinał także wszystkie pręty, o które prosiłam) i razem z tata powkrecali kołki pod stopnie...

Piesio chciał juz trawke siac na placu budowy...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

później ja wybrałam sie do pracy a panowie wyrobili zaprawe w betoniarce (no chyba ze 14 zapraw) i zalali "moje" schody... beton to niesamowita siła, tam gdzie słabo podparte włazi od razu...och..

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

27 sierpnia - panowie budowlańcy juz chodzili po moich schodach!!! ugh.. robili dalej dechy na stropie... coraz lepiej to wszystko szło...

tata i Adaś przygotowali takie mini deseczki z odwiertami pod kotwy do murłaty, a nastepnie zainstalowali jakies 3/4 owych szpilek/kotew...

ja natomiast z pieskiem woziłam ziemię na "niebudowlana" część działki wyrównując dziury przy płocie i nierówności...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

28 sierpnia - Adaś i tata dokończyli kotwy i pościągali cały wieniec prętami i żabkami (zamkami jak to nasi budowlańcy mówią)...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

Zbrojenie na stropie zostało praktycznie całe zrobione, panowie robili cały dzień, nawet szef nam druty giął (ale za to jakie krótkie i rzadkie przerwy nasi budowlańcy przy szefie mieli... ;( ) ...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

a ja i piesio dokonczyłyśmy przesiewanie, zasypywanie ziemi i posiałyśmy trawkę... Adaś wykosił większe pół naszej działki a ja to mniejsze...

29 sierpnia - dzisiaj budowlańcy dokończyli zbrojenie, tzn. schody i trzpienie a my sprzątaliśmy caly plac z desek, drutów i gwoździ, zamiatałam piwnicę, tata wyciągał gwoździe, Adas kosił a wujek?? hmm nie wiem w sumie chyba jeździł traktorem...

przyjemnie tak i miło popatrzec na posprzatany, czysty i schludny placyk. pewnie dla kogoś z zewnątrz wyda się brzydki i nierówny, ale dla mnie wygląda super, bo wiem ile pracy kosztowało dotarcie do stanu dzisiejszego...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

Placyk przed sprzątaniem...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

Piesio zagląda do piwnicy...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

Zdjęcie do wpisu: powoli ale coraz lepiej...

lou99lou-karmelita Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 73065
Komentarzy: 310
Obserwują: 132
Wpisów: 232 Galeria zdjęć: 1158
Projekt KARMELITA MAŁA
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem z piwnicą
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - okolice tarnowskich gór
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia