Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

majolika | Obserwuj

2012-09-18

Historia o lampach

..czyli ciąg dalszy czerni, która zaczyna zawłaszczać sobie coraz większe połacie. Dawno, dawno temu, przed siedmioma latami, za nadprogramowymi kilogramami, czarna w moim życiu była tylko rozpacz i szafa.
Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, to w sumie na jedno wychodzi.

Przechodziłam etapy barwne niczym Picasso dla ubogich, omijając  czerń szerokim łukiem. Miałam nawet okres złoty ( poprzedzony długim niebieskim i krótkim zielonym) aż skończyły mi się kolory i dotarłam do ściany.
A  że ściany zazwyczaj są białe, czyli są światłem, szybko zaczęłam szukać cienia. W ten oto sposób okazało się że tak naprawdę to niespecjalnie lubię kolory,  moją ulubioną funkcją  w photoshopie jest desaturacja, a w sklepach najbardziej kuszą czarne kąty.

W Ikei kątów jest cała masa i tam też natknęłam się na prawdziwie mroczną historię rodzinną.
Głowę rodziny gra lampON- światło zdecydowanie rodzaju męskiego.blog budowlany - mojabudowa.pl

Lampa wisząca to z kolei wielka Mamma...

blog budowlany - mojabudowa.pl

A do kompletu jest mały kinkiecik- pistolecik. Kupiłam w szale zakupów z  końcówką -9,99, nie patrząc na to że kinkiecik ma kabel który ni wuja  do niczego mi nie pasuje i z wielkiej radości nagle stał się niewygodnym wyrzutem sumienia. Zupełnie jak kochanek, więc na razie zamieszka w szafie.
 


I taka to historia rodem z filmu noir, prosto z serii Hektar IKEA.

5 Komentarze
Data dodania: 2012-09-18 22:59:29
wielka Mamma to od jakiegoś czasu mój obiekt wetchnień, niestety - lamp mam już zanadto...muszę obejść się smakiem...pozdrawiam, świetne wybory :)
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-18 23:32:03
dobrze powiedziane/napisane ;)
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-20 09:25:57
Też marzę o małej czarnej x 3 nad stół, i jednej dużej czarnej nad kanapę. Tylko nie wiem jak moja druga połówka zareaguje na te mroczne inspiracje. Bo to typ zachowawczy, a rodzaju "lepiej nie" :-)
odpowiedz
Data dodania: 2012-09-20 10:14:53
trzeba po cichu zawiesić i czekać, czy zauważy;)
odpowiedz
blanca  
Data dodania: 2012-09-20 11:09:03
Ja też myślę o 2 mniejszych nad stół. Są naprawdę ładne i uniwersalne.
odpowiedz
majolika OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 225629
Komentarzy: 1351
Obserwują: 264
Wpisów: 530 Galeria zdjęć: 447
Projekt W MAJU 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem z piwnicą
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Warszawa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia