Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

naszdomwlesie | Obserwuj

2012-02-02

Starynowy projekt. :) Dodaj do ulubionych 

Tak jak już wspominałam wcześniej, obecny projekt domu niewiele ma wspólnego z tym jak wyglądał na początku. Wydłużyliśmy go o 1 m oraz podwyższyliśmy o 50 cm.

Nasze maleństwo wyglądać ma tak:

Dzień pierwszyZdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

Elewacja południowa

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

dzień drugiZdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

Elewacja północna

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

dzień trzeci

Elewacja wschodnia

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

dzień czwarty

Elewacja zachodnia

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

Czyż nie jest cudowny? Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

 

W środku zrobiliśmy totalną rewolucję!

Co wy na to?

dzień piąty

Piwnica

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

dzień szósty

Parter

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

wiem, że powinnam tego dnia odpocząć, ale co tam! Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

Poddasze

 

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

I tak oto stworzyliśmy nasze małe cudeńko. Ach.....Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

A taki do niedawna był plan zagospodarowania przestrzennego:

Zdjęcie do wpisu: Starynowy projekt. :)

Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się, dlaczego oni usytuaowali dom po lewej stronie działki, a nie jak Pan Bóg przykazał pośrodku? Spieszę z odpowiedzią, patrząc na powyższy rysunek zauważyć można po prawej stronie domu dwie gwiazdki, w rzeczywistości są to ogromne sosny, które chcieliśmy za wszelką cenę zachować. Niestety, ta mieszcząca się bliżej domu została wycięta. Podczas kopania fundametów zostały poważnie naruszone jej korzenie. Szkoda wielka. Mnustwo innych drzew i krzewów niestety także trzeba było wyciąć.

Choć szkoda ogromna, bo teraz zrobiło się jakoś tak pusto, jest ślicznie. A jak bardzo zmieniła się działka zobaczycie jutro. :)

Pa

2 Komentarze
anet79  
Data dodania: 2012-02-02 20:53:22
Witam i powodzenia na każdym etapie budowy:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-03 15:00:02
Witam i tego samego Wam życzę, bo widzę że także zaczynacie! :)) ps. Super projekt!
odpowiedz
2012-02-01

Ciąg dalszy opowieści.. Dodaj do ulubionych 

W styczniu 2011 roku postanowiliśmy pójść o krok dalej i rozpocząć proces budowlany.

Biurokracji było co niemiara; pozwolenie na wycinkę drzew (niestety, ale było to konieczne, żeby cokolwiek móc tam zbudować), sporządzenie mapy zasadniczej nieruchomości, warunki zabudowy, wybór projektu i jego dopasowanie do naszych potrzeb przez wspaniałą architektkę Hanię Baldysz (polecam bardzo gorąco), wybór wykonawcy, pozwolenie na wjazd na działkę, pozwolenie na budowę, umowa kredytowa, umowa z wykonawcą, dziennik budowy, wiercenie studni głębinowej, podciągniecie prądu i postawienie skrzynki, wytyczenie geodezyjne obiektu w terenie i inne działania, o których już nawet nie chcę pamiętać.

Dużo to wszystko czasu i nerwów pochłonęło, ale warto było! Radości jaka ogarnia kiedy widzi się postępy prac, nie da się opisać!Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy opowieści..

Wybraliśmy prosty projekt z pracowni projektowej MOJ-DOM.

Ze względu na to, że nasze możliwości kredytowe są nieduże, bo jeden kredyt już mamy, a potrzeby niewygórowane wybraliśmy projekt domu o nazwie TYP L-87, a w y g l ą d a ł on tak:

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy opowieści..

 

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy opowieści..

A w środku tak:

Parter

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy opowieści..

Piętro

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy opowieści..

CD nastąpi.Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy opowieści..

 

2012-02-01

U zarania.. Dodaj do ulubionych 

Trasa dojazdu do działki, od końca co prawda, ale to moje blogerskie początki i liczę na Waszą wyrozumialość.Zdjęcie do wpisu: U zarania..

 

Widok na drogę doprowadzającą do działki (auto stoi przy naszym froncie).

Zdjęcie do wpisu: U zarania..

Zakręty, zakręty..

Zdjęcie do wpisu: U zarania..

A tak wyglądała sama działka tuż przed kupnem.

Widok z okien sąsiadów na front działki

Zdjęcie do wpisu: U zarania..Zdjęcie do wpisu: U zarania..

A to nasz wagon mieszkalny.

Zdjęcie do wpisu: U zarania..

Widok na front z drugiego końca działki (niestety drzewostan uniemożliwia dopatrzenie się auta)

Zdjęcie do wpisu: U zarania..

A jak doszło do kupna tej właśnie działki?

Miejscowość, po długich poszukiwaniach, była już wybrana, a w niej dwie działki do wyboru. Pojechaliśmy na ostateczny ogląd (była to niedziela), bo w poniedziałek w Urzędzie Gminy miała odbyć się licytacja. W przerwie wybierania poszliśmy na krótki spacer, aby pozbierać myśli. Daleko nie zaszliśmy, ponieważ prawie naprzeciw jednej ze wspomnianych działek, na płocie wisiała niepozorna kartka z napisem: NA SPRZEDAŻ i nr  telefonu. Działka położona w lepszym miejscu, większa od tamtych i jeszcze wagon mieszkalny na posesji (po czasie okazał się niezłą kulą u nogi Zdjęcie do wpisu: U zarania..)! Trzy razy obeszliśmy ją dookoła, zadzwoniliśmy do właściciela i parę dni później wpłaciliśmy zaliczkę.

Tak na marginesie, kartka zawisła w piątek wieczorem, a my odpowiedzieliśmy jako pierwsi! (Numer stary jak świat, ale daliśmy się wrobić- właściciel oznajmił, że wcześniej dzwonił już jeden klient i w zasadzie już sprzedał jemu tę działkę i ... W rezultacie zapłaciliśmy 100 000 zł, a nie 90 000 zł, a po podpisaniu ostatecznej umowy naszemu panu R. wymsknęło się, że nikogo przed nami nie było, ale żona by go udusiła, gdyby nie wyciągnął od nas więcej. Zdjęcie do wpisu: U zarania.., a może raczej Zdjęcie do wpisu: U zarania..Zdjęcie do wpisu: U zarania...

Podsumowując, po dwóch miesiącach zastanawiania się nad dwiema działkami, w godzinę wybraliśmy trzecią. Zdjęcie do wpisu: U zarania..

 

6 Komentarze
Data dodania: 2012-02-01 12:47:03
Witam w gronie budujących i blogujących :-) Piękna ... wręcz cudna działka :-) Pozdrawiam - Łukasz
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-01 12:52:24
witamy :)) śliczna działka ,powodzenia!!!
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-01 13:30:38
Tak to już jest z działkami. My jak tylko zobaczyliśmy Naszą działkę to od razu wiedzieliśmy, że to jest to, a wcześniej oglądaliśmy inne i nic. Nawet Nasz obecny sąsiad od którego kupowaliśmy powiedział, że jak zobaczył Nasze miny to już wiedział, że ją kupimy. Super macie swój las, my też mamy w planach trochę zalesić Nasz skrawek z tyły ogrodu.
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-01 15:59:32
Z pewnością nie będziecie żałować, bo uroczo tam u Was! no i ...witamy na blogu :-)
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-07 15:39:01
...ale zakamuflowaliście się;) Piękna działeczka! Powodzenia!
odpowiedz
domeos  
Data dodania: 2012-02-29 12:10:45
No kochana działkę to macie przepiękną!!!
odpowiedz
2012-01-31

Nasza enklawa spokoju. Dodaj do ulubionych 

Ile razy w życiu buduje się dom? Podobno raz, więc jeśli to prawda to należy tę okoliczność udokumentować!

W samym Poznaniu mamy ładne, dość duże mieszkanie, ale pęd miasta, hałas dobiegający zza okien osiedlowego m4, stres życia codziennego i wiele innych czynników dołujących, spowodowało nieodpartą chęć posiadania małej enklawy spokoju. Miejsca, w którym pozbieranie myśli będzie czymś banalnie prostym, a kontakt z naturą sprawi, że będziemy żyć pół roku dłużej.

Po długich poszukiwaniach, w sierpniu 2009 roku znaleźliśmy takie miejsce.  

Działka nie jest idealna, ale trzeba było przed jej kupnem wiele spraw przewartościować. Marzenie- dom z widokiem na jezioro lub morze, w otulinie lasu, bez sąsiadów i brzęczenia ich kosiarki. Rzeczywistość- działka z widokiem na jezioro lub morze-koszt 300 000-800 000 zł, włamania i ciągły strach. Cóż, zimna kalkulacja i mamy działkę 700 m2, 100 000 zł, ok. 25 km od Poznania, w puszczy, na niej piękny starodrzew, cudowni sąsiedzi, na których zawsze można liczyć, krystalicznie czyste powietrze, trzy jeziora do wyboru ok. 10 min spacerkim od domu każde i fenomenalne tereny do aktywnego wypoczynku.

24.09.2009 r., w moje urodziny podpisaliśmy umowę i tym samym bank, w którym braliśmy kredyt, stał się tymczasowym posiadaczem naszego miejsca na ziemi. Zdjęcie do wpisu: Nasza enklawa spokoju.

 

 

 

3 Komentarze
Data dodania: 2012-01-31 22:10:38
:-)
Witamy na blogu ;-) My też zdecydowaliśmy się na szkielet i jutro stawiają Nam ściany. Powodzenia
odpowiedz
Data dodania: 2012-01-31 23:45:12
:)
Witam, witam i podziwiam wybór projektu. Śliczny, funkcjonalny i zdrowy dom! Z niecierpliwościom czekam na nowe zdjęcia z placu budowy. :)
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-01 23:54:03
Miało być .. z niecierpliwością. :/ Dysortografia- straszna rzecz!
odpowiedz
naszdomwlesie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 25779
Komentarzy: 207
Obserwują: 22
Wpisów: 84 Galeria zdjęć: 276
Projekt L-87 POWIĘKSZONY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem z piwnicą
TECHNOLOGIA - drewniana-szkielet
MIEJSCE BUDOWY - Wielkopolska
ETAP BUDOWY - VI - Instalacje wewnętrzne