Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

nowak110 | Obserwuj

2016-01-09

Płyty rigips i pokój syna Dodaj do ulubionych 

Wczoraj i dzisiaj ostre prace w pokoju synka. W końcu przyszedł na niego czas. Piątek po południu wraz z żoną zajęliśmy sie przykręcaniem płyt do ścian. Zrobiliśmy większość. Zostały ścianki koło okien.

Dzisiaj rano zacząłem spokojnie od prac przy kominie. Trzeba było go zabudować. Najpierw stelaż:Zdjęcie do wpisu: Płyty rigips i pokój synaNastępnie wypełnienie watą i zabudowa:

Zdjęcie do wpisu: Płyty rigips i pokój syna

Później nadszedł czas na stelaż. Ten na suficie poszedł szybko. Pomagała mi córka. Schody zaczęły się przy skosach. zwłaszcza przy narożniku.

Zdjęcie do wpisu: Płyty rigips i pokój syna

Zdjęcie do wpisu: Płyty rigips i pokój syna

Jak już był stelaż, nadszedł czas na płyty. 

Zdjęcie do wpisu: Płyty rigips i pokój syna

Zdjęcie do wpisu: Płyty rigips i pokój syna

Zdjęcie do wpisu: Płyty rigips i pokój syna

Na sufity zabrakło już czasu. O 21:30 zakończyliśmy pracę.

2016-01-07

Korytarz prawie gotowy Dodaj do ulubionych 

Dzisiaj wziąłem urlop i od rana walczyłem na budowie. Było co robić. Po rozpalieniu w piecu zabrałem się za przymiarki pod stelaż w korytarzu na górze. Trochę kombinowania było, bo jest jeden podły skos. Ale jak już ogarnąłem sufir, przyszedł teściu i razem ogarneliśmy temat. Przycinanie, przymierzanie i znowu przycinanie. Trochę pilnikowania i wreszcie wyszło. Jak kuż przygotowałem cały stelaż, wziąłem się za upychanie wełną mineralną przestrzeni sufitowych. Po upchaniu przyszedł czas na przykręcanie płyt. Po kawałku i dałem radę. W międzyczasie przyjechała żona z obiadem, więc była okazja zrobić sobie przerwę. Po obiedzie wziąłem się za resztę korytarzyka. Po przykręceniu reszty płyt sufitowych, przyszedł czas na okno dachowe. Miałem pomocników - teście przyjechali. Tak więc razem z teściową przystąpiłem do pracy. Teściu wspierał przygotowując materiały i narzędzia. PO 2 godzinach zakończyliśmy pracę.

Efekt:

Zdjęcie do wpisu: Korytarz prawie gotowy

Zdjęcie do wpisu: Korytarz prawie gotowy

Przy okazji prac sufitowych, ogarnąłem temat oświetlenia. Zamontowałem włącznik schodowy (zwany też krzyżowym, klatkowym itp). 

Ponieważ jest mróz, nie mogłem dokończyć obrabiania okna dachowego. Pianka montażowa by zamarzła. Jutro kupię mrozoodporną i dokończę.


2016-01-06

Ścianki - kolejne starcie Dodaj do ulubionych 

Po weekendzie zabrałem się za zamykanie ścianek. Dalsze prace w sypialni na górze, trochę przeciągania kabli, trochę stelaża... Efektem na dzień dzisiejszy jest zamknieta ścianka koło kominka, zamknięte prawie wszystkie ścianki w sypialni, podłączone oświetlenie korytarzyka na górze. Jutro dzień wolny (wziąłem) i powalczę jeszcze troszkę.

Kilka fotek:

Zdjęcie do wpisu: Ścianki - kolejne starcie

Zdjęcie do wpisu: Ścianki - kolejne starcie

Zdjęcie do wpisu: Ścianki - kolejne starcie

Zdjęcie do wpisu: Ścianki - kolejne starcie


2016-01-02

Długa sobota. Dodaj do ulubionych 

Od rana na budowie. Ponieważ mrozy straszne, postanowiłem szybko pojechać i rozpalić w piecu. Temperatura wewnątrz wynosiła ledwo 6 stopni powyżej zera (w środku. na zewnątrz było -10). Po rozpaleniu zabrałem się za pracę. Obiłem płytą OSB ściankę pomiędzy salonem i pokoikiem na dole. Rigipsem zabudowałem ściankę przy oknie. Została jeszcze część pod oknem. Po wypełnieniu ścianki wełną, przykręciłem płyty rigipsowe z drugiej strony.

Efekty:

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

Po pracach w pokoiku, zabrałem się za sufit w ganku. Strasznie tam wiało. W sumie nic dziwnego, bo od zewnątrz tylko styropian i nie wszystkie dzury zapiankowane. Najpierw zrobiłem podłogę. Zostawiłem też mały otwór, żeby był tam dostęp. Dzięki temu powstał mały stryszek. Będzie na jakieś szpargały. Następnie wata i od dołu rigips. Akurat przyjechała żona i pomogła mi przycinać i przykręcać. Dzięki temu teść, który był ze mną od rana mógł wyskoczyć do domu na obiad.

Efekt:

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

Jak już skończyłem, z żoną postanowiliśmy wziąć się za sypialnię. Trzeba było przygotować stelaż pod płyty na skośnej ścianie. Po przygotowaniu stelaża, przynieśliśmy płyty i zabraliśmy się za przykręcanie. Po około 2 godzinach praca była skończona. Przy okazji przykręcone zostały płyty boczne. Ponieważ zabrakło profili, nie zrobiliśmy sufitu. A szkoda.

Efekt:

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.

W czasie kiedy ja zajmowałem się podłączaniem gniazdek elektrycznych, moja żona postanowiła zrobić coś w kuchni i ... przygotowała tymczasowe półeczki. ;)

Zdjęcie do wpisu: Długa sobota.


2 Komentarze
agadaro  
Data dodania: 2016-01-02 23:37:23
czy Wy nie macie w domu co robić;DDDD pomysłowo i domowo pozdrawiamy!!!!
odpowiedz
Data dodania: 2016-01-07 17:50:07
Mam kilka pytań odnośnie tego systemu budowlanego, proszę o podanie maila w celu kontaktu
odpowiedz
2016-01-01

Ścianki na dole. Dodaj do ulubionych 

Co prawda nie dzisiaj, tylko wczoraj, ale powstały kolejne ścianki. Z żoną podjechaliśmy po południu i w spokojnej atmosferze zabudowaliśmy ścianki w łazience na dole i pokoiku przy salonie. Kilka godzin pracy, a kolejne ścianki już są.

Zdjęcie do wpisu: Ścianki na dole.

Zdjęcie do wpisu: Ścianki na dole.

Zdjęcie do wpisu: Ścianki na dole.


nowak110 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 42643
Komentarzy: 95
Obserwują: 40
Wpisów: 95 Galeria zdjęć: 343
Projekt DOMNAJTANIEJ 110
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - drewniana-szkielet
MIEJSCE BUDOWY - Wałcz
ETAP BUDOWY - III - Piętro/Poddasze