2011-12-17
Schody do nieba... no może trochę niżej :-)
Wreszcie mamy wyłaz/właz na strych. Odkąd ociepliliśmy poddasze ludzka noga tam nie stanęła. Teraz ta przestrzeń wróciła do łask, ale trzeba uważać, bowiem prócz kilku desek położonych luzem, podłogi tam nie ma. Jeden nieostrożny krok i... można spowrotem wylądować na poddaszu ;-)
Zamknięty

Otwarty

Komentarze