Początek
Dodaj do ulubionych
Udostępnij

Całe życie marzyliśmy o tym aby kiedyś wyprowadzić się z miasta. Zawsze ciągnęło nas na wieś, tam odpoczywamy i resetujemy swoje głowy. Oddychamy pełną piersią. Dzieci są już dorosłe, jesteśmy we dwoje, mamy to samo pragnienie.. Więc.. po co dojeżdżać, przecież można tam się przenieść i być codziennie. :) Zapadła decyzja, teraz albo nigdy.. Zaczęliśmy się rozglądać... Ofert ogrom, najróżniejszych.. Jak się za to zabrać, jak nie dać się oszukać, co należy wiedzieć, sprawdzić, co jest potrzebne.. uff.. cała masa wątpliwości, pytań, nie mieliśmy żadnego pojęcia .. Przeglądaliśmy ogłoszenia.. w międzyczasie też szybkie zdobywanie wiedzy, czyli czytanie, czytanie, czytanie.. Wszystkie informacje odnośnie zakupu ziemi.. W dalszym ciągu oglądalismy ogłoszenia, było lato.. Pewnego dnia, trafiłam na ofertę sprzedaży, w okolicy, o której zawsze marzyłam, ale ceny ziemi niestety nie były dla nas osiągalne.. do teraz.. Wieś położona tylko 20 km od naszego miasta.. Niestety podpada niska cena ziemi.. Rezygnuję, bo to niemożliwe.. Jednak nie daje mi spokoju ta oferta. a co tam.. spróbuję.. Dzwonię do sprzedającego z pytaniem czy jego oferta jest nadal aktualna. JEST.. o matko... co teraz? Serce bije jak szalone, nie wierzę, to niemożliwe.. Mówi, że w tej chwili pozostały mu do sprzedaży 3 działki z 8, ale jedną już ktoś przed chwilką zaklepał. Proszę sprzedającego o rezerwację.. Chcielibyśmy je zobaczyć, podjechać.. Proszę o przesłanie dokumentów dotyczących ziemi, działki mają już wydane warunki zabudowy, interesuje mnie numer księgi wieczystej. Dzwonię do męża.. Akurat jest w okolicy, może podjechać, zerknąć.. Ustalamy dokładny adres.. Jedzie zobaczyć.. Ja czekam z niecierpliwością.. Dostaje zdjęcie .. dwie stare grusze.. o matko.. już wiem.. że przepadłam.. obok druga działka z dwiema młodymi brzózkami.. nie zwracam na nią specjalnie uwagi.. bo te grusze... Ja też chcę tam pojechać.. muszę.. Jeszcze tego samego dnia, po pracy, jedziemy zobaczyć.. Sierpień.. Słońce zachodzi, ziemia po całym upalnym dniu nagrzana.. pachnąca latem.. w górze śpiewające ptaki.. poza tym .. obezwładniająca cisza.... PRZEPADLIŚMY OBOJE.. wiemy już że musimy ją kupić.. ale decydujemy się na działkę z młodymi brzózkami.. bo co prawda stare grusze są przeurocze, ale wjazd na działkę gorszy i działkę przecina przez sam środek napowietrzna linia energetyczna.. więc odpada ta działka. Teraz wszystko nabiera tempa.. sprawdzanie czy wszystko jest w porządku, czy ziemia nie ma ukrytych niespodzianek, czy właściel nie chce nas oszukać. Wszystko w papierach w porządku, księga wieczysta czysta, czytam jakie plany ma gmina w okolicy, czy nic nas nie zaskoczy ... wygląda na to, że jest wszystko w porządku .. Umawiamy się na zakup i w środę 06.08 u notariusza zostajemy właścicielami ziemi :) w wymarzonym miejscu :)
Komentarze