2016-10-28
17. 10. 2016 pamiętna data
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Wkońcu się udało... Po długim wyczekiwaniu ekipa zalała strop. Co prawda tydzień nie należał do najlepszych, bo zmarła bliska nam osoba. Dziadek cały czas dopytywał się: No kiedy te chłopaki przyjdą i zaleją ten strop? My mówiliśmy: no jak przyjdą to będę, a jak będą to zaleją... Dziadek zmarł w nocy 17 października, a parodia w tym taka, że chłopaki tego samego dnia zadzwonili, że zalewają strop... chyba nad wszystkim "czuwał" :) Szkoda że nie zdążył zobaczyć domku...
Poza tym domek nabiera kształtów. Mamy nadzieję, że niedługo powstanie poddasze... Poza tym praktycznie wszystko mamy zamówione: silikat, krokwie, drewienko na nadbitkę i częściowo łaty i kontrłaty.
Komentarze