2015-05-02
BHP na budowie
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Na wtorek mamy zaplanowane pianowanie poddasza. Zabrałem się więc za ostatnie dokręcanie śrub na murłatach. Zapomniałem, że "wstęp na budowę bez kakakasku jest zabroniony".

W czwartek wszystkie przykręcone wieszaki do płyt K-G zostały wygięte - w końcu za chwilę będziemy ocieplać.


Przechodząc od jednej śruby do drugiej tak wyrżnąłem łbem w jeden z wieszaków, że rozorałem sobie głowę. Rana na jakieś 4-5cm długości. Zaraz polała się krew. Dobrze że woda już jest, to można było się przemyć. Kilka chusteczek higienicznych i "krwotok" został zatamowany. Tylko z czesaniem się mam teraz problemy :)
Tak oto na własnej skórze doświadczyłem skutków nieprzestrzegania BHP.
A trzeba było chodzić w kakakasku ;)
Komentarze