Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

piasek | Obserwuj

2014-05-12

Wizualizacje budynku i zmiany Dodaj do ulubionych 

Przez ostatnie tygodnie każdego dnia był ruch na budowie, a teraz? Cicho, pusto, nic się nie dzieje. Podobno beton w stropie wiąże, ale tego też nie słychać :)

W nocy z sobotę na niedzielę padało, wieczorem w niedzielę też, w nocy tak samo. Dziś rano wydawało się, że będzie sucho, a tu już jeden przelotny spadł i na horyzoncie kolejne chmury widać. Nawet nie ma po co jechać na budowę, żeby strop podlewać :(

W takim razie z innej beczki: Wizualizacje budynku.

Swego czasu architekt przygotował nam rzuty elewacji i wizualizacje budynku. Ta, którą umieściliśmy w nagłówku blogu już dawno jest nieaktualna, ale za to ładnie wygląda :)

Poniżej bardziej aktualne, aczkolwiek też już parę zmian wprowadziliśmy.

Zdjęcie do wpisu: Wizualizacje budynku i zmiany

Zdjęcie do wpisu: Wizualizacje budynku i zmiany

Zdjęcie do wpisu: Wizualizacje budynku i zmiany

Zdjęcie do wpisu: Wizualizacje budynku i zmiany

Zdjęcie do wpisu: Wizualizacje budynku i zmiany

Zdjęcie do wpisu: Wizualizacje budynku i zmiany

No i właśnie teraz zastanawiamy się nad kolejną zmianą :) Chyba jednak zrezygnujemy z drzwi balkonowych na piętrze na rzecz okien, dzięki czemu będziemy mogli poszerzyć zadaszenie nad tarasem.

Zdjęcie do wpisu: Wizualizacje budynku i zmiany

Obawiamy się tylko, czy wymiary się zgrają a szczególnie wysokość parapetu pod oknami na piętrze. Podobny daszek widzieliśmy na blogu miszszel, wygląda to dobrze a ich parapety są na wysokości ok. 90cm od podłogi. U nas ścianka kolankowa troszkę wyższa, więc parapet może sięgać ponad 1m. Czy to nie będzie zbyt dużo?

Na dniach spotykamy się z architektem, który wszystko ma policzyć i będziemy wiedzieć dokładnie.

6 Komentarze
Data dodania: 2014-05-12 12:00:07
Mi się bardziej podoba z oknem balkonowym ale to kwestia gustu :)
odpowiedz
uluska  
Data dodania: 2014-05-12 15:06:40
Ja też bym nie rezygnowała a tym bardziej jeśli jest ono w sypialni. A jeśli by zostało okno to bym dach przedłużyła już na całą szerkość domu bo tak nad oknem jednym i drzwiami dziwnie wygląda ale to jest moje zdanie.No właśnie ale to kwestia gustu.
odpowiedz
piasek  
Data dodania: 2014-05-12 22:50:38
Te drzwi balkonowe są w pokojach córek (lewym i prawym). Natomiast przedłużenie dachu jest zadaszeniem tarasu. Chcieliśmy mieć taras zadaszony, żeby nas słońce nie paliło :) Wejście na taras i zadaszone okno są w salonie. Natomiast to drugie okno to dodatkowy pokój na parterze (np. gabinet, pokój dla Babci, itp.) Przy tym drugim oknie nie ma już tarasu a dach ma być nad tarasem. Na tym rzucie tego nie widać, ale ma to być daszek o innym kącie nachylenia niż dach główny (bardziej płaski) i dosyć mocno wypuszczony (3-4 metry od ściany).
odpowiedz
Odpowiedź do uluska
madic27  
Data dodania: 2014-05-12 22:50:03
szczerze to mi sie nie podobają takie same okna w dachu,duzo lepiej wyglądaja te drzwi balkonowe ale to moje zdanie a wasz wybór i wygoda.pozdrawiam...
odpowiedz
piasek  
Data dodania: 2014-05-12 22:54:26
Wizualnie też mi się bardziej podoba z ddrzwiami balkonowymi. Ale z większym zadaszeniem tarasu byłoby bardziej praktyczne. I to są właśnie dylematy. Jak pogodzić ładne z funkcjonalnym? Pozdrowienia.
odpowiedz
Odpowiedź do madic27
Data dodania: 2014-05-12 23:19:23
To też kwestia dyskusyjna... Zadaszony taras to mniej słońca w salonie.....
odpowiedz
Odpowiedź do piasek
2014-05-11

Podlewanie stropu Dodaj do ulubionych 

Po wylaniu stropu nastąpiło jakieś ogólne rozprężenie, emocje opadły i łapiemy oddech. W piątek wieczorem krótka wizyta, by sprawdzić, czy po deszczu wszystko w porządku. Wszystko pięknie wygląda, no i nawet podlewać nie trzeba. Za to tradycyjnie już niezidentyfikowane osobniki gatunku kociego pozostawiły po sobie pamiątkę :)

Zdjęcie do wpisu: Podlewanie stropu

W sobotę koło południa sprawiliśmy naszemu stropowi prysznic i.... tyle.

Zdjęcie do wpisu: Podlewanie stropu

Zdjęcie do wpisu: Podlewanie stropu

No i na koniec na budowie pojawił się niespodziewany gość. Obejrzał mury, sprawdził, czy stemple dobrze stoją, policzył pozostałe pręty zbrojeniowe, zweryfikował sypkość piasku i ... obwąchał wszystkie cegły.

Zdjęcie do wpisu: Podlewanie stropu

Koty, psy, kiedyś wieczorem na ulicy pojawiła się locha z małym. Ciekawe, jakie zwierzęta jeszcze nas nawiedzą.

2014-05-11

Zalewanie stropu Dodaj do ulubionych 

Nadszedł w końcu ten dzień - piątek 9. maja. Kiedyś był to Dzień Zwycięstwa, tym razem to my odnieślimy zwycięstwo w nierównej walce z materią nieożywioną w postaci stropu. A było to tak.

Z samego rana panowie Wykonawcy dokończyli różne drobiazgi, które im zostały.

Wykopali doły pod stopy fundamentowe dla słupków przed wejściem.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Przygotowali i osadzili zbrojenie do tych słupków.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Zaszalowali dziurę na schody.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Nieco wzmocnili zbrojenie.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Dołożyli jeszcze kilka stempli i uporządkowali teren, żeby się nie potykać o jakieś sprzęty, czy materiały.

Na 15:00 mieliśmy umówioną pompę i pierwszą gruszkę do betonu. Jednak chwilę musieliśmy poczekać, bo panowie od betonu przyjechali dopiero o 15:40.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

W miarę sprawnie pompa się rozłożyła i zaczeło się wylewanie betonu na strop nad garażem.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Beton był trochę zbyt gęsty, więc panowie musieli ostro wziąć się za jego rozgarnianie i wygładzanie.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Oczywiście w użyciu była również maszyna wibrująca, szczególnie wykorzystywana w trzpieniach i podciągach.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Pierwsza gruszka skończyła się po zalaniu garażu i wieńca prawie dookoła budynku. Na szczęście druga gruszka już stała i czekała na swoją kolej.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Wykonawcy bardzo się starali, żeby strop był jak najrówniejszy i gładzili go listwami podobnie, jak podczas zalewania zera. Oczywiście na czas gładzenia pompa była wyłączana. Panu od pompy było wszystko jedno (ma płacone od godziny), natomiast pan od gruszki trochę narzekał i marudził.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Na koniec jeszcze po kropelce pod słupki wejściowe i pompa zaczęła się czyścić i składać.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Pan od gruszki oznajmił, że ma dla nas jeszcze jakieś 3 kubiki betonu. Szybko stwierdziliśmy, że jedynym miejscem, gdzie można to wlać, to podjazd przed garażem. Pan Wykonawca poprosił o lekkie rozrzedzenie betonu i przystąpiliśmy do opróżniania gruszki.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Na szczęście okazało się, że betonu nie było więcej niż 2 kubiki i to po rozrzedzeniu. Tak czy owak, mamy solidną podbudowę podjazdu do garażu.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Tak finalnie wygląda nasz świeżo wylany strop. Widać, że nad garażem (po prawej) beton jest mniej równy, a to dlatego, bo pierwsza gruszka była gęstsza i Wykonawcy nie nadążali rozprowadzać tego betonu. Dodatkowo jeszcze chwilami przyświecało mocne słońce, przez co beton szybko gęstniał. Beton z drugiej gruszki był trochę rzadszy i Wykonawcy robili więcej przerw na równomierne rozprowadzenie i wygładzenie.

Zdjęcie do wpisu: Zalewanie stropu

Całość zajęła nam blisko 3 godziny. Pan od drugiej gruszki stwierdził, że był to najdłużej wylewany strop w jego 20-letniej karierze :) Zużyliśmy 18 kubików betonu choć spodziewaliśmy się, że będziemy musieli jeszcze domówić 2-3 kubiki. Betoniarnia była w pogotowiu, ale okazało się, że wystarczyło a nawet zostało na podjazd.

Pan gruszkowy pomimo swego marudzenia pozytywnie nas zaskoczył, bo po umyciu gruszki pozostałą wodą umył nam ulicę zabrudzoną kołami od pompy i gruszek.

Niespełna pół godziny później spadł deszcz. Na szczęście nie był zbyt intensywny i nie wyrządził żadnych szkód. Pozostało więc tylko czekać i podlewać.

 

 

3 Komentarze
Data dodania: 2014-05-11 08:53:36
Gratulujemy zakończenia kolejnego jakże ważnego etapu :-) my rownież w nadchodzącym tygodniu będziemy zalewac strop i schody. Pózniej będzie juz mozna patrzeć na wszystko z góry, oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu ;-) w dodatku bez wspinania sie po drabinie.
odpowiedz
piasek  
Data dodania: 2014-05-11 10:14:23
U nas też będą lane schody, ale będziemy musieli na nie chwilę poczekać. Pozdrowienia
odpowiedz
uluska  
Data dodania: 2014-05-11 14:45:11
Gratuluję postępów
odpowiedz
2014-05-09

Przedstropie Dodaj do ulubionych 

Środa niestety upłynęła pod znakiem deszczu, więc panowie Wykonawcy tym razem nie mieli okazji się popisać. Nawet po południu podczas robienia fotek lekko siąpił deszcz. Mimo to zostało co nieco przygotowane. Przede wszystkim zostały docięte na właściwy wymiar belki stropowe nad kuchnią.

Zdjęcie do wpisu: Przedstropie

Trochę kłopotu musiało sprawić połączenie ich ze zbrojoną belką nad wejściem do kuchni.

Zdjęcie do wpisu: Przedstropie

Salonowe belki stropowe czekają na swoją kolej.

Zdjęcie do wpisu: Przedstropie

W czwartek piękna pogoda, więc prace ruszyły pełną parą. Praktycznie cały strop jest ułożony - zostało tylko kilka "garów", żeby dało się wyjść na górę.

Zdjęcie do wpisu: Przedstropie

Dziura na schody została zamknięta płytą OSB, ale jeszcze wymaga dokończenia.

Zdjęcie do wpisu: Przedstropie

Z wieńca zostały wypuszczone trzpienie - zdaje się, że chodzi o przyszłą konstrukcję dachu.

Zdjęcie do wpisu: Przedstropie

No a pod stropem oczywiście mały las podpór.

Zdjęcie do wpisu: Przedstropie

 

2 Komentarze
Data dodania: 2014-05-09 22:23:57
Terriva?Chyba tak albo juz tak dawno się wybudowalismy?.Powodzenia :)
odpowiedz
piasek  
Data dodania: 2014-05-09 23:15:19
Chyba jednak nie tak dawno, bo to rzeczywiście Terriva :) Pozdrowienia P.S. U nas też dzisiaj była tęcza ale tylko pojedyncza.
odpowiedz
Odpowiedź do barryfranco
2014-05-09

Stropowania ciąg dalszy Dodaj do ulubionych 

We wtorek rano na budowie pojawiło się długo wyczekiwane nadproże nad wyjściem tarasowym. panowie Wykonawcy czem prędzej je osadzili, dokończyli ścianę i kształtki wieńcowe. Jak widać, nadproże jest lekko cofnięte, aby kaseta z roletą zmieściła się w warstwie ocieplenia.

Zdjęcie do wpisu: Stropowania ciąg dalszy

W stropie nad garażem zamontowano żebra rozdzielcze.

Zdjęcie do wpisu: Stropowania ciąg dalszy

Mamy już ułożony strop nad kotłownią i wiatrołapem.

Zdjęcie do wpisu: Stropowania ciąg dalszy

Nad przejściem między kuchnią a salonem mamy potężne zbrojenie

Zdjęcie do wpisu: Stropowania ciąg dalszy

Zdjęcie do wpisu: Stropowania ciąg dalszy

Nasz komin wentylacyjno-kanalizacyjny stanął na drodze wieńca. Kierownik budowy wyraził zgodę na takie rozwiązanie, więc mamy nadzieję, że wszystko będzie OK.

Zdjęcie do wpisu: Stropowania ciąg dalszy

Panowie Wykonawcy skonstruowali drugą drabinę. Każda następna jest coraz bardziej wyrafinowana. Ciekawe, jak będzie wyglądać kolejna :)

Zdjęcie do wpisu: Stropowania ciąg dalszy

2 Komentarze
madic27  
Data dodania: 2014-05-09 17:56:28
beton ze stropu ściągnie wszystko wiec nie ma sie co martwic o wieniec.pozdrawiam...
odpowiedz
piasek  
Data dodania: 2014-05-09 19:56:20
Zarówno Architekt, jak i Wykonawca zapewniali nas, że będzie OK, więc jesteśmy dobrej myśli. Pozdrowienia
odpowiedz
Odpowiedź do madic27
piasek Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 300480
Komentarzy: 1434
Obserwują: 212
Wpisów: 339 Galeria zdjęć: 1504
Projekt WŁASNY (HAMILTON IV)
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - dolnośląskie
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki