2010-05-25
Już nie leje:)
Dziś został zalany strop nad domem ( nad garażem w ubiegłym tygodniu). Mimo że popołudniem często padało i lało jak z cebra, kiedy przyjechały gruszki z betonem, to za moment przestało. Zalewanie skończyło się po 17, a do 19, kiedy stamtąd odjeżdżałam, nie spadła ani kropla deszczu. Więc schody i strop nie będą w dziurki;)
Komentarze