Malowanie 2
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Dzisiaj, po niedzielnym odpuście w kościele podczas którego nieznany mi ksiądz powiedział że miejsce krzyża jest w kościele a nie przed pałacem Prezydenckim (za co pewnie biedaka czeka suspensa) i wspaniałym obiedzie żony, którego spalenie zapewne wymagało by wykopania na szpadlu piwnicy, ponownie poszliśmy malować. Druga warstwa farby a czwarta ogólnie daje dużo radości bo w końcu zrobiło się śnieżnobiało teraz tylko kolor i kafelkarz może wchodzić.

Cała impreza kosztowała nas 65 l. farby 10l. koncentratu gruntującego i 4 wałki, to pierwszy dom (kondygnacja) który pomalowaliśmy więc ciężko mi powiedzieć czy to dużo.
W tak zwanym międzyczasie w piwnicy pojawiła się już skrzynka elektryczna, której wyposażenie kosztowało ok. 1000 zł, kto by pomyślał te kilka pstryków.

Może jednak do świąt na dół się wprowadzimy ? Zobaczymy




Ze względu na stosunek jakości do ceny wybór padł na Elektro-plast quattro w kolorze ecru.
Kocioł poza paliwem podstawowym ekogroszkiem na możliwość opalania miałem i peletem, posiada zapalarkę która w warunkach letnich pozwala odpalić kocioł i ogrzać zasobnik bez konieczności utrzymywania go w trybie czuwania.
Po demontażu grzejników, przetarcie ich siatką do gładzi (zaostrzenie) 180 lub 200 i malowanie. Jeżeli ktoś robi to sam (ja na szczęście z Żoną) i wydaje mu się, że to prosta sprawa powiem wprost, jest w błędzie, o czym przekona się najprawdopodobniej już przy pierwsze warstwie ( w naszym przypadku z czterech). My malujemy tylko dół a i tak metrów ogromna ilość, dla nieświadomych podpowiadam:







Komentarze