Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

tymek2010 | Obserwuj

2011-05-22

Trudne rozmowy... Dodaj do ulubionych 

Przez trzy kolejne dni pracy nie widać szczególnie postępów. Wygląda tak jakby Panowie się szczególnie nie przepracowywali. W piątek to Panu inwestorowi puściły nerwy Zdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy....

Trzeba przyznać, że przy rozmowie telefonicznej z naszym Bobem budowniczym zachował zimną krew. Zaczął od pytania "Czy brakło jakichś materiałów na budowie?". Odpowiedź rzecz jasna była przecząca. "W takim razie proszę mi wyjaśnić, dlaczego tak niewiele zostało zrobione?" Chwila ciszy... A potem troszkę zaczął się tłumaczyć...

No i nagle okazało się, że w sobotę będą pracowaćZdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy.... Przywiezie trzech chłopaków do nas, ale on z pozostałą częścią ekipy będzie na innej budowie. Jakże było nasze zdziwienie kiedy, się okazało, że pracowali u nas w pełnym składzieZdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy..., a jeszcze większym zdziwieniem było to, że na placu pojawili się przed 8 ranoZdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy... (obudzili nas Zdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy... - dzownili zapytać, na którą przyjedzie nadproże nad bramę garażową, bo jeszcze nie dojechało).

Jak przyjechaliśmy to pracowali jak mróweczkiZdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy... i tak ma byćZdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy....

Widać nasza ekipa jedzie tam, gdzie bardziej krzycząZdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy... - czasami profilaktycznie trzeba będzie "pomarudzić" Zdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy... .

Wygląda na to, że Pani inwesor będzie tą dobrą, a Pan inwestor - tym złym. Za tą decyzją musi stać doświadczenie -w końcu pierwszą rozmowę dyscyplinującą ma już za sobą.

Wbrew pozorom nie jest tak łatwo mówić ekipie, że zaczynają lecieć sobie w kulki, pewnie z czasem się tego nauczymy.

A tak wygląda nasz domek, po sobotniej dniówce:

 Zdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy...

 

Zdjęcie do wpisu: Trudne rozmowy...

3 Komentarze
Data dodania: 2011-05-23 09:07:05
a to lobuzy jedne no! nie ladnie tak-nasza ekipa skonczyla u nas etap i dopiero potem poszli na druga budowe (u nas w miedzyczasie strop schnie)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-23 16:23:04
No to krzyczcie więcej to jeszcze trochę, a cały domek stanie ;))))). U nas to ja jestem ta zła, a mąż ten dobry ;).
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-24 18:12:53
oj skąd ja to znam:( nas zBob też leci w kulki , a mi coraz bardziej puszczają nerwy i za chwile wybuchnę.. swoja drogą potrząść Bobem mozna ale szkoda że to nie skarbonka bo przynajmniej przy potrząsaniu kasa by wylatywała .. a tak tylko nerwy zszarpane ech....
odpowiedz
tymek2010 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 37002
Komentarzy: 164
Obserwują: 23
Wpisów: 56 Galeria zdjęć: 132
Projekt TYMEK
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Dolnośląskie
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia