2017-03-03
Papierologia
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Czy to się kiedyś skończy?
Dawno temu myslałam, że sporo musiałam załatwić żeby mieć działkę. Później stwierdziłam, że PnB to dopiero wyzwanie. Teraz po załatwieniu papierów okołokredytowych i prostujących zaszłości z 60 lat byłam z siebie bardzo zadowolona, że najgorsze za mną. A tu miła Pani w Wydziale KW w śmiech, że widać, że jeszcze nie odbierałam budynku.
A można było wygrać w totka i nie mieć takich problemów... :D
A WY? Macie jakiś patent na przyspieszanie papierologi budowlanej?
Ale z formalnościami krótka przerwa, teraz czas na działanie. W niedzielę w planach odkrywanie stropu, w tygodniu dostawa YTONGA i kleju. Juz nie umiem się doczekać, aż nasz strop zakwitnie zółtymi paletami :)
Komentarze