87. Pierwszy zakup świetlny ;)))
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Wczorajszy dzień rozpoczął się nie ciekawie, ale zakończył się super
. Wieczorkiem na budowie pojawił się dźwig. Tatko nadzorował prace. Ponoć płatwie i krokwie są już na swoim miejscu, tylko krokwie trzeba przymocować, ale jakiś zaczątek dachu już jest 

. Dźwig pracował prawie 2 godziny. Już się nie mogę doczekać tego ślicznego widoku drewna na dachu
. A w ogóle to nasza konstrukacja dachu uległa zmianie i to nie tylko przez strych. Na razie już więcej nic nie piszę, bo jak już będzie dach to zobaczymy jak to będzie wyglądało. Wszyscy po kolei mieszają, a ja na końcu się dowiaduję, ale mój mąż na budowę jeździ, a nie wiem, czy o tej zmianie w ogóle wie
.
Ustaliliśmy z mężem rónież, że porozmawiamy z majstrem, aby zakończył u nas całość i dopiero poszedł na drugą budowę, bo jak nam odeskuje dach to potem tylko położyć dachówkę, skończyć kominy i ścianki działowe i wsio. Dużo nie zostało
.
Pierwszy zakup dekoratorski
do domu mam za sobą. Plafonierka zakupiona
. Teraz oczekujemy na dachówkę 

.
.
. Normalnie ręce czasami opadają, bo na głupotę ludzką nie ma lekarstwa. I po co takie głupie gadanie, po co takie jakieś plotki i co to dało 
.
. Jak zaczęło padać w środę to wczoraj dopiero późnym popołudniem skończyło lać. Oczywiście na budowie nic się nie działo, bo jak ma się dziać jak woda leci ciągle z nieba 


. Już dawno więźbę byśmy mieli na dachu, a tak echhhhhhhh. Coś ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza, a ja tak z utęsknieniem na dach czekam 


Komentarze