2015-06-29
Jak zacząć budowę i nie zwariować...
Wpis z 1.06
Jeszcze budowa sie nie zaczela, a tu juz stres i nerwy, bo energetyka sie ociaga, bo trzeba chodzic, prosic, a jak zalozyli to i tak sie okazuje ze to tylko pusta skrzynka :O i znowu trzeba, jechac, pismo, wniosek i prosic zeby fakture wyslali...ehhh. Wkoncu stalo sie, jest światlo i woda i drzewa usuniete, korzenie wyrwane, dzialka czesciowo zagrodzona i ekipa przygotowana... to dlaczego sie nie budujemy? a bo nie wie ten, kto w Urzedzie nic nie "zalatwial", ze to trzeba czekac, az sie swieta skoncza, a pozniej majowka, a to w miedzy czasie L4 i w ogole to kojeka i cierpliwosc trzeba miec duza, wiec cierpliwie CZEKAMY, a zanim wzielismy sie karczowanie to wyglądało to tak:
Komentarze