Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

wroclaw | Obserwuj

2015-09-28

Wylanie chudziaka

[Tydzień 8, dzień 54]

Beton potrzebny do wylania chudziaka został zamówiony "just on time", czyli na dzień po zakończeniu zbrojenia posadzki. Tak jak w przypadku ław i ścian fundamentowych zdecydowaliśmy się na beton klasy C25/30 W8.

We wszystkich pomieszczeniach, poza garażem wylaliśmy warstwę grubości 15cm. W garażu zdecydowaliśmy się wylać grubszą warstwę, aby lepiej pokryć wystające rury kanalizacyjne; ostatecznie wyszło 20cm. Różnicę w poziomach zniwelujemy stosując cieńszą warstwę styropianu w garażu lub całkowicie zrezygnujemy z ogrzewania garażu, co przełoży się na brak ocieplenia posadzki oraz dodatkowe ocieplenie sufitu i ścian oddzielających garaż od pozostałych pomieszczeń użytkowych.

Razem z posadzką zalewaliśmy również stopę słupa podtrzymującego podcień oraz stopy słupów podtrzymujących drewnianą konstrukcję tarasu. W ostatniej chwili wycofaliśmy się z zalewania słupów wewnętrznych, ponieważ nie zdążyliśmy ich zaszalować. Ostatecznie zamówiłem 26m3 betonu. Jak się później okazało tym razem nieco przeszacowałem potrzebną ilość. Nadwyżkę użyliśmy do załatania kilku dziur w drodze dojazdowej do działki ;)

W przerwach pomiędzy poszczególnymi gruszkami równaliśmy chudziaka wcześniej przygotowanym prowizorycznym narzędziem zbitym z desek, potocznie nazywanym przez budowlańców "samolotem" ;) Grubość wylewki kontrolowaliśmy przy ścianach przy pomocy naniesionych znaczników, a na środku pomieszczeń przy pomocy listwy z gwoździem nabitym na odpowiedniej wysokości. Może nie jest to najbardziej dokładna metoda, ale jak pokazały późniejsze pomiary zupełnie wystarczająca. Po związaniu betonu odchylenia wynoszą jedynie 1-2cm, czyli całkiem przyzwoicie.

Pod ręką mieliśmy również wibrator do betonu, ale tym razem praktycznie się nie przydał. W przerwach zawibrowałem jedynie narożniki i ciasne miejsca, które dodatkowo poprawialiśmy pacą murarską. Pewnie wibrator miałby większe zastosowanie gdybyśmy mieli dodatkowe ręce do pracy :)

Po dwóch godzinach pracy operatora pompy, naszego budowlańca i mojej jeszcze mokry chudziak prezentował się tak:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

A tak wyglądał chudziak następnego dnia rano:blog budowlany - mojabudowa.plNa zdjęciu powyżej widać zacieranie śladów przy pomocy pacy murarskiej.

Posadzkę w garażu zdążył już wypróbować sąsiedzki kot, ale szybko się wycofał ;)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Słupy zewnętrzne będziemy zalewać razem z nadprożami, a nie wykluczone, że również razem z wieńcami i całym stropem. Konstrukcja stropu jest dosyć skomplikowana i trwają konsultacje z kierownikiem budowy, jak podejść do tego etapu.

Tym sposobem dotarliśmy do końca etapu Parter!

Ciąg dalszy nastąpi po krótkiej przerwie urlopowej :)

blog budowlany - mojabudowa.pl




wroclaw OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 37318
Komentarzy: 55
Obserwują: 54
Wpisów: 36 Galeria zdjęć: 197
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Wrocław (Wojszyce)
ETAP BUDOWY - VI - Instalacje wewnętrzne