2011-01-07
Spokojnie,spokojnie...już jestem
Jakoś odkopałem niezbędne kable do kompa. Jest jakieś okno na świat. wszytko jest jakieś mobilne. Porządek mobilny, Internet mobilny, garderoba w kartonach, kot mobilny...idźmy juz na tą wieś....
No i rozstaliśmy sie z naszym EM-4. Przyjemne mieszkanie, ale kot zapragnął ogrodu... Przewózka wszystkich klamotów i posprzątanie mieszkania wymagało samodyscypliny. Oj, nie było letko.


Komentarze