Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

zoja-mariusz | Obserwuj

2014-04-16

14 września 2013 - Podbitka - Dzień 18 Dodaj do ulubionych 

Sobota rekreacyjna... zmęczenie już tą samą pracą dawało się we znaki coraz bardziej... niestety Zdjęcie do wpisu: 14 września 2013 - Podbitka - Dzień 18

Udało się zrobić podbitkę do końca... rozebraliśmy rusztowanie

Zdjęcie do wpisu: 14 września 2013 - Podbitka - Dzień 18

Następnie ojciec zajął się wykończeniem okna tzn. uzupełniliśmy braki pianki, zaciągnęliśmy klejem a następnie zagruntowaliśmy powierzchnię...

Zdjęcie do wpisu: 14 września 2013 - Podbitka - Dzień 18

A tu widok na bok budynku... do końca roboty wykończeniowe drobne, dokończenie podbitki z przodu i montaż parapetów Zdjęcie do wpisu: 14 września 2013 - Podbitka - Dzień 18

Zdjęcie do wpisu: 14 września 2013 - Podbitka - Dzień 18

2014-04-15

13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17 Dodaj do ulubionych 

Piątek zacząłe się dość dobrą pogodą... za chmur wychodziło słońce więc nie było całkiem źle... wiedziałem że bez rusztowania będzie problem by dotrzeć z tych naszych deseczek do narożników nadbudówki dlatego udało mi się pożyczyć od majstra który stawiał mi dom rusztowanie na dach... dość sprytne rozwiązanie ułatwiające w duzej mierze życie Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17 ale o tym w daleszej części wpisu...

Na początek zdjęliśmy część dachówki by owe rusztowanie zamontować... jak to ze wszystkim bywa zdejmowanie lub rozmontowywanie przebiegało bezproblemowo Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17

Udało się dość szybko założyć kolejne panele podbitki oraz wykończyć płatew oraz zabudować trójkąt pomiędzy ścianą a dachem (po drugiej stronie tego nie było), potem pomalowaliśmy gruntem ścianę i przyszedł czas na przestawienie rusztowania na drugą stronę... i tu zaczęły się schody Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17 wiadomo... byłoby za pięknie...

Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17

Na powyższym zdjęciu widać iż w górnej części brakuje jednej dachówki... sęk w tym że ten górny rząd był cały przycianany i dekarze wiercili w nich otwory i mocowali za pomocą wkrętów do łat... chcąc założyć dachówki z niższego rzędu trzeba było podwarzyc te z wyższego... niestety jedna nie wytrzymała i pękła... w tym momencie z ust Johnego poleciały wszystkie możliwe k@$%^& p#$% i ch@#$ Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17 nie powiem że sam pod nosem nie przeklnąłem... no ale nic... ściskamy pośladki, docinamy jedną dachóweczkę, wiercimy otwór... następnie trzeba było odkleić taśmę ołowianą, poluzować dachówki sąsiadujace, założyć nową, przykręcić i zrobić porządek z taśmą...

Tu kolejny schodek... taśma była luźna na całości takze i tak musiałem ją podkleić... miałem nawet specjalny klej do tego... dość mocny jak zastygł to była konsystencja gumy... no ale nic... założyliśmy resztę dachówek... doszliśmy do śniegołapu... włożyłem jedną, potem drugą, która o dziwo nie chciała wejść to naciągnąłem drabinkę... jak tylko ją puściłem to dachówka pękła... Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17 i tak było jeszcze raz... Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17 do momentu w którym nie zorientowaliśmy się że te dachówki pod drabinkami miały specjalne wycięcia by się mieściły... eureka Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17

Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17

Gdy lewa strona była gotowa przyszedł czas na prawą... udało się tego dnia ściągnąć dachówkę oraz przykręcić listwy boczne... w międzyczasie rozpadał się deszcz który z znacznym stopniu utrudnił pracę na dachu... nie dość że padało to powierzchnia robocza stała się śliska a wiadomo że w takich warunkach nie trudno o wypadek...

Tak wyglądała zabudowana lewa strona wraz z trójkątem... nie wiedziałem jak to lepiej zabudować dlatego w dolnej części pojawiły się kolce na ptaki by nie wlatywały do środka... tzw bird protect

Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17

A tu widać rusztowanie o którym wcześniej pisałem... góra zaczepiana o łatę z regulowaną pozycją położenia siedziska, tzn że w zależności od nachylenia dachu można było w miarę dobrze ustawić sobie pozycję poziomą względem płaszczyzny ziemi Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17 albo jakoś tak 

Zdjęcie do wpisu: 13 września 2013 - Podbitka - Dzień 17

2014-04-14

12 września 2013 - Podbitka - Dzień 16 Dodaj do ulubionych 

W czwartek byłem sam na placu boju... zająłem się pracami przy zakładaniu podbitki... 

Zdjęcie do wpisu: 12 września 2013 - Podbitka - Dzień 16

Udało mi się przykręcić listwy typu J po jednej i po drugiej stronie krokwi... obudowałem górną płatew i przymocowałem kilka płyt...

Zdjęcie do wpisu: 12 września 2013 - Podbitka - Dzień 16

Na szczęście udało mi się załatwić piątek wolny także powinniśmy skończyć tą stronę... 

2014-04-13

11 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 42 Dodaj do ulubionych 

Ocieplanie - dzień 42

Podbitka - dzień 16

Kolejnego dnia Johnego nie było na budowie... zabrałem się za ładne gruntowanie kleju Zdjęcie do wpisu: 11 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 42 no i zacząłem kręcić stelarze pod podbitkę

Zdjęcie do wpisu: 11 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 42

Bądź co bądź tego dnia byłem pierwszy raz na tym prowizorycznym rusztowaniu... nóżki tańcowały, ręce dostały nerwowego ścisku Zdjęcie do wpisu: 11 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 42 ale dałem radę Zdjęcie do wpisu: 11 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 42

Zdjęcie do wpisu: 11 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 42

2014-04-10

10 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 41 Dodaj do ulubionych 

W poniedziałek padał deszcz dlatego nie pojechaliśmy na budowę.

We wtorek ojciec działał już od rana... ale po kolei... ledwo jak wjechałem przyjechał handlowiec od okien... mieliśmy 3 tematy do załatwienia

1. przywiózł parapety... płytka w kolorze antracyt...

Zdjęcie do wpisu: 10 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 41

2. wymienił szybę w oknie gdzie ramka dystansowa odstawała na odległość ok 1 cm

3. wymienił jedna listwę przyszybową bo były na niej jakieś dziwne skazy

Wizyta przebiegła dość szybko i sprawnie

Tego dnia od rana udało się ojcu okleić nadbudówkę do końca styropianem, uszczelnić oraz okołkować. Konstrukcja była imponująca z dołu... na górze jak się na tym stało to było już mniej ciekawie Zdjęcie do wpisu: 10 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 41

Zdjęcie do wpisu: 10 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 41

Jak tylko handlowiec pojechał zabraliśmy się za zatapianie siatki...

Zdjęcie do wpisu: 10 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 41

Po kilku minutach wyglądało to dość przyzwoicie... ponieważ wcześniejszy widok straszył... aż wstyd było że akurat to od drogi... no ale co zrobić... po woli osiągaliśmy cel Zdjęcie do wpisu: 10 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 41

Zdjęcie do wpisu: 10 września 2013 - Ocieplanie - Dzień 41

zoja-mariusz Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 67054
Komentarzy: 341
Obserwują: 59
Wpisów: 280 Galeria zdjęć: 1193
Projekt INDYWIDUALNY - NA PODSTAWIE ZOJA ULTRA
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - okolice Kluczborka
ETAP BUDOWY - VI - Instalacje wewnętrzne
Polecane linki