Plytki w kuchni na podłodze...
Przyszła kolej na płytkowanie w kuchni....
Najpierw wszystko musiało być dokładnie wymierzone, bo te same płytki będą układane jako jedna całośc tak w kuchni jak i holu i wiatrołapie 

Mierzenia, rysowanie i układania było cały dzień, praktycznie 1/3 płytek była ułożona na sucho żeby widzieć jak co wychodzi szczególnie w przejściach między jednym a drugim pomieszczeniem. 

Jak już wszystko było ustalone, to brakło dnia żeby zacząć układanie na kleju

Przy dopasowywaniu okazało sie że panowie co robili wylewki źle przecięli wylewkę między salonem a kuchnią no i trzeba było to poprawić.

Odkurzacz, duża szlifierka kątowa, okuklary
no i do dzieła... 

Kurzu było tyle że nie było widać nic. ale na szczęscie okno otwarte to zaraz wszystek kurz sie rozejdzie 

Na drugi dzień było już wszystko gotowe i ustalone więc Adam mógł zaczynać układanie 

No i pierwsza płytka gotowa.... 

Komentarze