Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

mateq2009 | Obserwuj

2019-02-14

Już prawie koniec!!! Część 2 Dodaj do ulubionych 


Już prawie koniec, już jedną nogą jesteśmy w swoim wymarzonym domku, a tu taka "niespodzianka" .

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Jeden dzień nie zaglądałem na budowę i po przyjściuZdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

w starym kranie nie wytrzymała uszczelka i tak sobie kapało, kapało, kapało i kapało i największe szkody oczywiście są w kuchni na podłodze.... A mówiłem żonie, że mamy zbyt niską wilgotność :)Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zastaliśmy coś takiego w sobotę przed Świętami. Na szczęcie jest coś takiego jak ubezpieczenie, zgłosiliśmy szkodę w Wigilię, a zaraz po Świętach zjawił się Rzeczoznawca.  W tym momencie pieniążki są już na koncie :) 

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2


Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2


Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Nasz syn nie mógł się doczekać i pierwsze zabawki poszły w ruch:)Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Sama przeprowadzka trochę trwała i nic tylko pudła, pudła, pudła i pudełeczka:)

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Nasz nowy narożnik :)
Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

Rozpakowywany na szybko w sobotę wieczorem. Mega wygodny, mieliśmy okazję spać na nim przez jakiś tydzień, zanim nie ogarneliśmy wspólnego pokoju. Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

A po przeprowadzce dodatkowo powieliło nam się szczęście:)


Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 2

2019-01-06

Już prawie koniec!!! Część 1. Dodaj do ulubionych 

Witam ponownie. Po długim czasie nieobecności udało mi się zmobilizować i coś napisać:) 

Zacznijmy od początku - płytki drewno podobne musiały zaczynać się w korytarzu by wszystko wizualnie i estetycznie łączyć w całość. Tacy już jesteśmy - musi być dużo drewna i cegły:)

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

Z tą pajęczyną  kabli wystającą ze ściany poradziliśmy sobie z zaprzyjaźnionym elektrykiem w dwa wieczory. (Na szczęście bo żonę dobijała ta plątanina) Tak więc mamy już prąd w domu:) 

Wymarzone schody także trafiły na swoje miejsce i nie musimy wychodzić po rusztowaniu. Co prawda żonce będącej już wysoko w ciąży zbytnio to nie przeszkadzało (ona jest szalona), ale ja jestem spokojniejszy.


Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.Pozostało zamknąć piwnice na dom.


Łazienka : co prawda prace nie posuwały się w oszałamiającym tempie, ale powolutku posuwaliśmy się do przodu. 

Większość potrzebnego wyposażenia już dawno czekała w piwnicy na montaż, ale brakowało wykończenia poszczególnych rzeczy. Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

Płytki które tak się nam podobały okazały się cholernie twarde. Już przy wycinaniu dały nam nieźle popalić. Prawdziwym wyzwaniem okazało się w nich wiercenie. Przy mocowaniu kabiny prysznicowej uszczerbiły się 4 i tak powstały kolejne opóźnienia w i tak napiętym planie.Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

A tu nasza piękna kabina w całej okazałości. (wymiary: 80/120)

Obudowa pralki i podstawa pod umywalkę co prawda jeszcze nie sklejona ale to już kwestia chwili.Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

I kolejna ciekawostka i rzecz do poprawki - obudowa pralki była o 1 cm za wysoka by można było otworzyć okno. Wyszło to podczas porządków i mycia okna (niestety już po sklejeniu i zaolejowaniu), ale dalismy radę.

Przechodząc dalej do salonu: czekała nas budowa kominka. Pierwszy pomysł budowa z cegły rozbiórkowej (jak szybko wymurowane, tak szybko było rozmontowane bo nie pasował nam wizualnie). Aż w końcu zrobiliśmy stelaż z płyty gk i przyklejonej cegły.

Jak to u nas bywa - nie obeszło się bez wpadek. Przeglądając zdjęcia z wykonania ogrzewania podłogowego nie było żadnych przeszkód żeby wiercić w podłodze no, ale ludzie od wylewki musieli coś przesunąć i oto taka nie miła niespodzianka.Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

Trafiona w sam środeczek. Na szczęście udało się to szybko naprawić i dalsze prace poszły już bez przeszkód.Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.Gdy ja  powoli stawiałem szkielet moja żona, jak się to mówi w wolnej chwili:) kleiła cegłę na korytarzu  na górze. Poszło to bardzo sprawnie bo miała małego pomocnika ze sobą:)Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

Jak już się uporałem ze stelażem przy kominku do pracy wkroczyła Basia, ale tym razem miała już dwójkę pomocników :)

 Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

Efekt końcowy bardzo nam się podoba.Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

Zdjęcie do wpisu: Już prawie koniec!!! Część 1.

DCN


2018-09-23

Mur wreszcie zdobyty!!! Dodaj do ulubionych 

Skończone, udało się... :) Ostatnia cegła położona, ocieplenie na swoim miejscu. Ściany zafugowane, wyczyszczone, zaimpregnowane. Można powiedzieć, że każdy centymetr naszej elewacji jest nam znany i dosłownie "wygłaskany". I dzięki Bogu, bo sił i czasu nam już brakowało, a i cierpliwość naszego syna była na wykończeniu :) 

Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!

Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!

Tak więc elewacja jest praktycznie ukończona (poza kilkoma małymi duperelami, które mogą zaczekać do przyszłego roku). Strona wschodnia musi poczekać na kominek zewnętrzny (grill), no i może w końcu taras będzie nadawał się do użytkowania (patrz odpoczywania na leżaczku, w ciepłych promieniach słońca:)

Strona zachodnia czeka na dość spory ganek, schody, no i może balkon pojawi się w tym roku( jeśli tylko mąż nie ucieknie gdzieś z krzykiem :)

A w środku zaszły duże zmiany. Salon i kuchnia przeszły już gipsowanie, szlifowanie i malowanie. W łazience na dole zostały położone już płytki na ścianie, w miejscu gdzie będzie stał prysznic oraz za toaletą i bidetem. Powstały także półki nad stelażami. Czeka nas gipsowanie, szlifowanie, no i malowanie. Podłoga czeka na połączenie z korytarzem (będą te same płytki).

Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!

Klatka schodowa zastawiona rusztowaniem, ściany czekają na malowanie, sufit już ocieplony i zabudowany płytami. Schody dojadą w przyszłym tygodniu :) Nareszcie będziemy chodzić jak ludzie (a nie małpy;)

I to co najlepsze zostało na koniec. 

W kuchni i na całej długości jadalni położona jest już podłoga. A kuchnia....

Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!

Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!

Zdjęcie do wpisu: Mur wreszcie zdobyty!!!

Moja piękna, wymarzona, jasno szara... :) Dzieło przyjaciela rodziny.  https://www.facebook.com/Meble-Na-Wymiar-248934298982194/?hc_ref=ARSSFWmfbjW8nr5RIfETSyDbUAaBZfPYZhLyVTUtOokVrrBEVJGrCnVCVkSZGVI0GeU&fref=nf&__xts__[0]=68.ARCYlFDhYhAZxyUFxF8rm1PgRiHa7VDvlq9EoCLBo-bkwN-at2l_a4A0D4-ouCCT9jPLLvNoQPdpSmIjCTtfv5mIo2wXXb3PPyfFo7GLDa9F6dH19MAm-KwFMIj7DnUqiVBzvqUccKqhCveu8ta12RJVaeB5AycbOhdfRprlhp4kQU7hbvsc&__tn__=kC-R

Blat o grubości 4 cm był dość sporym wydatkiem (i życzeniem męża:), ale będzie nam służył na lata. Kolor trafiony w 100%. Fronty początkowo miały być nieco inne, ale przekraczały nasz budżet. Te które nam zaproponował Robert są jeszcze ładniejsze, no i tańsze :) Materiał najwyższej jakości i bardzo staranne wykonanie. Uchwyty wynalezione specjalne dla mnie, by cena nie wywoływała zawału serca. Nawet "wyspa" która była problematyczna dla innych stolarzy wykonan została według mojego pomysłu. Wprost nie umiem się doczekać, kiedy tam zacznę gotować :)  Robert spisał się wyśmienicie :)

Pozostało już tylko zamontować baterię do zlewu i okap nad płytę :) 

Wraz z mężem myślimy nad wyglądem kominka, a ja typowo po babsku - czy zamontować karnisze pod sufitem, czy może jednak szynę. 

Ach, jeszcze troszkę ... :)


2 Komentarze
Data dodania: 2018-09-24 12:54:46
Jeszcze troszkę ale już blisko 😉 kawał dobrej roboty z tą cegłą, ale efekty są 😍, świetny kolor mebli kuchennych 😊
odpowiedz
Data dodania: 2018-09-29 16:48:29
Dziękujemy za słowa uznania. Kolor mebelków mój wymarzony :)
odpowiedz
Odpowiedź do malinowydomek
2017-11-16

Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;) Dodaj do ulubionych 

Zima za pasem. Niestety chłody, przymrozki i wczesne zapadanie zmroku powstrzymały nas przed dalszymi pracami na elewacji (tyłek razem z zaprawą nam do rusztowania przymarzały). Na szczęście zdołaliśmy zafugować i zaimpregnować pierwszą i najbardziej narażoną na czynniki atmosferyczne ścianę. 

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)


Prace na ścianie północnej i południowej zakończyły się na szczęście "pod dachem", dzięki czemu nie musimy się tam martwić śniegiem. 

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)

Najwięcej pracy zostało na ścianie wschodniej. Jednak komin mamy już ocieplony, zaciągnięty klejem i będzie tak oczekiwał na wykończenie do wiosny. W planie mamy również zostawić tak rusztowanie i całą ścianę przykryć folią (spuścić ją między rusztowanie a ścianę), no i modlić się by wszelkie orkany, huragany, trąby i inne nas omijały.

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)

W środku jak na razie czekamy na wylewki (jak zwykle opóźniły się o parę tygodni), a co się z tym wiąże również na ogrzewanie podłogowe i uruchomienie całego CO.

Jakieś trzy tygodnie temu prace na tynkach zostały zakończone. Panowie bardzo szybko i sprawnie się uwinęli. Czego nie można powiedzieć o pierwszej, planowanej firmie, która nas po prostu wystawiła do wiatru.

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)

Inwestor w ramach "wolnych" wieczorów posprzątał piwnicę (można tak powiedzieć;) ) i montuje stelaż pod sufit podwieszany. 

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)

Mamy również własne źródło ciepła:) Pamiątkę z Karczmy "Stary Młyn" która stoi teraz w Skansenie, a kiedyś była restauracją :) 

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)

Ach.. i mamy już prąd w działce , a w środku instalacja wodna i kanalizacyjna jest podłączona.

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)

A ja... no cóż brak mi trochę robótek "z gliną" i teraz bawię się puzzlami w domu:) A będzie tego więcej. Tak nas natchnęło na "wiejski domek".

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III ... i nie tylko ;)

Niestety zdjęć z piętra nie mamy, ponieważ przy tynkach trzeba było rozebrać schody, nowe będą za jaaakiś tam czas, a nam się po prostu nie chciało łazić po drabinie :).




2017-08-27

Walka o Mur... Part. II Dodaj do ulubionych 

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. II

Urlop i po urlopie.... A oto kilka zdjęć z dni pełnych roboty i jej rezultaty.

Upał nam doskwierał...

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. II

Ale jak to w Polsce chłodno też było.

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. IIPrzed nadprożami.

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. III po... :) 

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. II

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. II

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. II

A tu już po urlopie udało nam się dokończyć pierwszą ścianę

Zdjęcie do wpisu: Walka o Mur... Part. II

Taki nasz mały sukces:)

co prawda jeszcze zasłonięty przed słońcem ale w końcu gotowy:)

Jeżeli ktoś podejmie się murowania klinkieru samodzielnie nasza rady: Cierpliwości, cierpliwości i dużo wolnego czasu !!! :)

c. d. n.


2 Komentarze
Data dodania: 2017-09-04 20:04:56
Pięknie u Wsa, nie mogę uwierzyć,że Państwo kładziecie klinkier samodzielnie. Pierwotnie również mieliśmy kłaść klinier, ale w trakcie prac budowlanych zrezygnowaliśmy. Cena samej pracy murarza przekraczała koszt materiału a czas oczekiwania na fachowca w naszych rejonach to około 2 lata :(
odpowiedz
Data dodania: 2017-09-10 22:22:32
Z zakwaterowaniem, opieką nad dwulatkiem i opłatą klimatyczną możemy być na wiosnę :)
odpowiedz
Odpowiedź do katarzynka88
mateq2009 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 13665
Komentarzy: 38
Obserwują: 20
Wpisów: 37 Galeria zdjęć: 173
Projekt WŁASNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem z piwnicą
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - pszczyna
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia