Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

msz-n | Obserwuj

2010-08-28

PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819] Dodaj do ulubionych 

Zacznę od ostatniego tematu, żeby nie krążył nad nami cały dzień ;-)
3 dni nalotów non-stop... zaczęły bociany... wczoraj - sami widzieliście... a dzisiaj? chyba tylko uciekać w pole...
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Nie wiem, czy to nalot dywanowy, czy bardziej firankowy może... W każdym razie 1szy raz widzę wojskowy śmigłowiec z upiętymi firankami... dobra... zasłonkami... Pan za sterami taki trochę wąsaty...Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Zastanawiałam się przez chwilę, czy może na kawę do nas leci i czeka na jakieś bardziej wyraźne zaproszenie?
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

W sumie, kilka razy przeleciał całkiem nisko, ale nie wylądował...
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Tak więc, helikopter sobie latał, a my pracowaliśmy... na poddaszu, w łazience.
Udało nam się wyprowadzić w 1 dzień cały ganek:
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Było to o tyle łatwiejsze, że ten ganek jest "płytszy" od południowego.
Widok z końca łazienki na salonik i przeciwległy ganek:
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

"Robił się" także rekuperator. Tym razem z łazienki do pokoju Kapki:
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Żeby przejść na drugą (południową) stronę domu, musimy chować się w rurami pod podłogą. Trzeba uważać, gdzie stoją słupy i są montowane belki nośne, gdzie idą belki stropowe...Niezła gimnastyka... podobnie jak z instalacją elektryczną...

Na koniec zobaczymy coś, co działo się już od rana... Teraz wyjaśni się, dlaczego tak pociągnęliśmy prace w pom.gospod. ;-)
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Nie wiem, dlaczego, ale jechali ponad 300m tyłem... Wnosić, wnosili "lodówkę" już "tradycyjnie". Paskudztwo waży 250kg:
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Potem psuli co się dało... Tak ładnie pomalowaną ścianę "rozbebeszyli"...
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Przy okazji wyszło, że ekipa, która montowała podłogówkę "puściła bobla"... wszystkie rury powinny kończyć się bezpośrednio przy ścianie... max 5cm od niej, ale nie taki hektar... pomijając fakt, że rury zamiast w linii, mogą startować w konkurencji "fale Dunaju"... No nic, stało się...  Nauczka na przyszłość - nie pytać 5 razy dlaczego te rury są tak daleko odstawione, tylko pytać 25 razy... może wtedy ktoś powie, że "tak się nam chciało", zamiast powtarzania jak mantrę, że "tak musi być"... Dzisiaj się okazało, że tak nawet nie może być, bo powinno być inaczej...
hmmm... ta sama firma, 2 różne ekipy, a nie mogą się między sobą dogadać... Efekt? PC będzie stała na środku a rury zamiast przy ścianie, są od niej odstawione od  15 do 20cm.

"Narzędzia zbrodni" - gdy już ich nieco ubyło:Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

I na sam koniec końców - "plantowe" zagadki, z cyklu co to takiego?
Nr 1 - rośnie w doniczce z begonią - chodzi o to coś zielonego, z kulkami:
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

Nr 2 - te giganty mają ok 50-60cm wysokości, a średnicę... oj.... dochodzi do 30cm.. :
Zdjęcie do wpisu: PC 01, KG - Dz35, Reku, Nalot firankowy [20100819]

3 Komentarze
edyskas  
Data dodania: 2010-08-29 08:06:17
ogrodnik
ze mnie żaden wiec nie odpowiem Asia pewnie bedzie wiedziala :) Ale poczekaj poczekaj ja sie doszkole i was wszystkich zakasuje .. dajcie mi tylko czas:) Co do kładzenia tej podłogówki .. normalnie w szoku jestem! Oni chyba nie wiedzieli ile od ściany ma sie ja kłasc skoro pytalas 5 razy to w ich przypadku nawet 25 nic by nie zmienilo:/ hehe te firnaki w tym wojskowym to normalnie mnie rowaliły!! :) No i podejrzany ten nalot .. przyznaj sie! Kogo tam ukrywacie!??:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-30 13:38:05
Jejku to u Was nawet metalowe ptaki latają heheh. A co do zagadki to czy to są małe pomidorki? Gratuluje odwaliliście kawał dobrej roboty. Wielki szacun.
odpowiedz
msz-n  
Data dodania: 2010-08-31 11:52:47
Re: zagadka
Gabrysia, masz rację:-) to pomidorki koktailowe. Póki co są wielkości małego paznokcia... a że posadzone wspólnie z begonią... cóż... gdy dojrzeją to zgrają się kolorystycznie ;-) A białe giganty to dalia Dinnerplate White. Jeśli chodzi o helikopter, to firanki rzuciły mnie na kolana... jeszcze w cywilnej maszynie to rozumiem, ale w wojsku? hahahah
odpowiedz
2010-08-27

Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818] Dodaj do ulubionych 

Coś starego... coś nowego...
1 - Rekuperator:
Przybyło rur nad sufitem w gabinecie:
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Obie przejdą dalej do kuchni i jadalni (na razie idzie jedna):
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Na poddaszu, w saloniku już jest wylot:
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

2 - Szlifowanie:
Pom.Gospod. ładnie wyschło, ale miejscami nie można jeszcze szlifować :-( 
Trudno - robimy tam, gdzie można:
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Resztę zrobimy później...
Hmmm... od dziś mówcie do mnie: córko młynarza ;-)
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Jeśli sądzicie, że ja się obijałam i latałam z aparatem, jesteście w błędzie. Oto dowód:
gdy tylko pom.gospod. zostało wyszlifowane, podskakiwałam z wałkiem (w wersji mini):
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Wersję maxi zwędził mi tata.
Efekt - jeszcze mokre ściany i sufit, po 1-krotnym przemalowaniu:Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Farba, to Dekoral Akrotix Kamienista plaża:
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Na koniec coś, co nam się bardzo często zdarza, czyli UWAGA!!! NALOT!!! Kryć się, kto może!!!:
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Tylko nie lądować mi na dachu!!!:
Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

Zdjęcie do wpisu: Kamienista plaża i nalot + Szlif + Reku [20100818]

 

7 Komentarze
baczki  
Data dodania: 2010-08-28 07:55:36
dom zaczyna coraz bardziej przypominać gniazdko;)
odpowiedz
edyskas  
Data dodania: 2010-08-28 09:21:58
hahaha
następna porcja super noty!! :) Tata boski młynarz!! Ale powiem ci ze jak ty córka młynarza to ja żona młynarza:)) Moja małżowina po dzaiałaniu z belkami wygląda podobnie;)) hehe Gratulacje kolejnego etapu dzielni magicy!! :D
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-28 10:29:50
Super kawał roboty zrobionej:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-28 11:36:58
ale z Was pracusie...tylko podziwiać!!! Tata the best!
odpowiedz
romka  
Data dodania: 2010-08-28 15:03:05
ale już Wam dach pociemniał, on tak sam z siebie czy coś mu robiliście??? znam to pylenie brrrr chyba najgorsza część k-g
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-28 21:23:27
I wy to wszystko sami robicie?-zdolniachy:)
odpowiedz
msz-n  
Data dodania: 2010-08-28 22:49:10
Re: re...
Dzięki, dzięki:-) Wymarzony: Tak, całkowicie i totalnie sami - całe 3 osoby, wliczając w to mnie - babę ;-) Romka: Dobre oko :-) Masz rację, dach pociemniał. Nabiera właściwego koloru. W słońcu się błyszczy, w deszczu wygląda jak pokryty mchem...
odpowiedz
2010-08-27

Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817] Dodaj do ulubionych 

Pogniewaliśmy się na KG ;-D A serio: odpuściliśmy ze względu na inne zadania...
Te inne zadania, to:

1- Rekuperator:
Po wczorajszych próbach, dzisiaj zaczynamy bardziej serio. Tylko, czy taki widok na ganku wejściowym wygląda serio?
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Spokojnie... to tylko przymiarki... Tu już zakończony kanał wlotowy:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Z góry, czyli w łazience, wygląda to (na razie) mniej więcej w taki sposób:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Dalej - w sypialnii - pojawił się peryskop... (czy nasz dom to łódź podwodna?....teraz wiem, dlaczego wg Planu Zagospod. dom miał być żółty...):
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

A obok niego (peryskopu) zejście do gabinetu:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

2- Szpachlowanie - gładź:
Trzeba szybko skończyć pom.gospod., więc w ruch poszła tym razem packa i szpachel nr 2 - zwykły gips szpachlowy do gładzi:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Od razu wklejamy też narożniki zewnętrzne:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

No tak, tej roboty ja nie dostałam :-( Do jutra czekamy, aż wyschnie:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

3 - moja "działka".... czyli piegi:
A tak naprawdę szpachlowanie - ale nie gładzią, a cekolem, czyli warstwa 1 z 3.
Weszłam więc do Kapki i poszalałam trochę:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Skończyłam też ściany w TV-zorni i pok. gościnnym na parterze:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

I ruszyłam naszą sypialnię:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Tymczasem dookoła domu też się działo...:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Dobrze, że rów jest po drodze, bo nie wiadomo, gdzie kombajn by się zatrzymał ;-)
Za to wiadomo, że tym gościom nic nie przeszkodzi w wizycie. Czy to miały być Nisko Latające Obiekty (UFO)?
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Przez działkę co chwile przemykały kolejne:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Niektóre - w locie prawie koszącym:
Zdjęcie do wpisu: Szpachel 02, Reku 02 + Goście [20100817]

Oj, wesoło mamy, wesoło... :-D

3 Komentarze
Data dodania: 2010-08-27 22:44:14
Moniko, na kiedy planujecie przeprowadzkę? W środku już coraz bardziej domowo się robi :D
odpowiedz
msz-n  
Data dodania: 2010-08-27 22:49:20
Re: Kasiaros
Kasiu, planowalismy na końcówkę wakacji, ale wyszło jak wyszło... Robimy na ile sił, kasy i czasu wystarcza. Trzyma nas jeszcze oczyszczalnia :-( Bez niej nie damy rady. Tak więc, chyba zejdzie jeszcze kilka miesięcy :-( W tym roku raczej nie damy rady...
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-28 21:22:28
To trzymam kciuki, żeby udało się jak najszybciej :D
odpowiedz
2010-08-24

Historia jednego projektu Dodaj do ulubionych 

Jesteśmy zniesmaczeni wspólpracą z naszym projektantem - tym samym, który robił dla nas projekt domu.
Wówczas, zamiast obiecanych 1-1,5 mies. czekaliśmy na projekt 4 miesiące. Dostaliśmy go ostatecznie w tygodniu, w którym banki zaprzestały udzielania kredytów walutowych... ale cóż... jakoś przeżyliśmy... i chodziliśmy po bankach od wiosny do września prawie...

Tym razem, żeby wszystko przyspieszyć, sami zrobiliśmy projekt wiatraka i wysłaliśmy do sprawdzenia i korekty. Chodziło przede wszystkim o wielkość fundamentów. Wysłaliśmy całość W POŁOWIE STYCZNIA. Teraz mamy prawie KONIEC SIERPNIA a projektu nie widać.
Niestety, muszę przyznać, że jakikolwiek kontakt z właścicielem pracowni budowlanej z Pleszewa, panem Przemysławem B. nie ma sensu. Po 8 miesiącach czekania, proszenia, telefonów, nadal nie doczekaliśmy się zamówionego sprawdzenia i korekt naszego projektu. W końcu pojechaliśmy przez pół Polski do firmy. Umówieni z właścicielem, który nie raczył się pokazać. Zgodnie z obietnicą miał być w biurze wczoraj przez cały dzień, od 9 rano. Zadzwoniliśmy jeszcze 1,5 godz. przed naszym przyjazdem. Jechał na budowę i miał wrócić do tego czasu. Czekaliśmy na miejscu. Ale ile można czekać? Do wieczora? Pan Przemysław nie raczył odbierać telefonów.

Cały czas słyszeliśmy zapewnienia, że projekt jest gotowy i nawet 2 razy wysłany (wredna poczta nie przynosi tylko przesyłek od niego, nawet tych wysłanych za potwierdzeniem odbioru...?). Pracownicy, pytani o nasz projekt mówili, że nigdy nie było nawet takiego tematu. Zaczęło się robić ciekawie...
Po co było zwodzić nas od styczna do dzisiaj i zwalać na pracowników, że nie wykonują pańskich poleceń i nie wysyłają do nas poczty? Przykro mi, pozostał głęboki niesmak :-(
Mam nadzieję, że trafi Pan na tak samo słownych kontrahentów, czego szczerze życzę.

11 Komentarze
Data dodania: 2010-08-24 13:44:03
chamstwo !!! No jak tak można robić !!! Facet chyba pracuje na własna antyreklamę !!
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-24 13:51:49
Co za człowiek. Podziwiam za cierpliwość !!
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-24 14:06:01
Jakich chyba dziwny czas nastał. Wszędzie jakieś koszmarne opóźnienia... Ale dacie radę! :-)
odpowiedz
edyskas  
Data dodania: 2010-08-24 14:36:38
:/
No tak .. niektórzy mają niesamowity tupet! Mam nadzieje że mu nie płaciliście? .. ale po co was tyle zwodzil? przeciez na spokojnie mogliscie dac ten projet komu innemu:/ Trzeba mu zrobic reklame!!! :/
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2010-08-24 14:49:16
o jasny gwint! co za człowiek! ale z ta pocztą rzeczywiście cos jest nie tak, do mnie również nie docierały wysyłane przez jednego pana drzwiczki a chyba 6 razy :)
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-24 15:47:45
burak!
odpowiedz
romka  
Data dodania: 2010-08-24 18:51:53
brak słów! palant!
odpowiedz
baczki  
Data dodania: 2010-08-24 21:03:50
jak ja nie znoszę takich mataczących osób!! Lepiej raz a dosadnie powiedzieć prawdę niż coś kręcić i robić ludziom nadzieję.. Przecież my też mamy plany, rezerwujemy czas, pieniądze serce, a tu znajdzie się jeden taki, co ma te plany w nosie i za grosz szacunku do nas... ehmm.. Szkoda mi was:( dla pocieszenia podam, że kiedyś znaleźliśmy dla siebie piękną działkę, ale okazało się że jej właściciel mieszka 300 km od nas. Umawialiśmy się z nim na transakcję, tyle, że dawaliśmy mu chyba niższą kwotę niż oczekiwał, bo nas oszukiwał przez dobry miesiąc, aż sami daliśmy sobie spokój. Nawet nie powiedział, żebyśmy "spadali na szczaw".. tylko kręcił, że czegoś na odległość nie może załatwić, że ma problem.. telefonów też oczywiście nie odbierał.. I po co to wszystko?? Czy ludzie nie mogą po prostu mówić prawdy?? O ile życie by było wtedy łatwiejsze..
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-25 21:58:52
Takiego to tylko udusić.
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-26 11:30:50
Kurcze, nawet trudno mi sobie wyobrazic, jak tak można klienta "olac"!!! Masakra! Współczuję wam, mam nadzieję, ze tym razem traficie na porządnego projektanta!
odpowiedz
msz-n  
Data dodania: 2010-08-27 21:43:56
Re: re...
Niestety, wygląda, że panu zdecydowanie nie po drodze było z naszym projektem i kasą za pracę:-( Pięknie tylko obiecywał, że już dawno wszystko gotowe i projekt wysłany. Na nasze szczęście, nie dostał kasy, więc 'tylko' czas straciliśmy... ponad 8 miesięcy. Nóż się w kieszeni otwiera, na takie traktowanie klienta.
odpowiedz
2010-08-20

KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816] Dodaj do ulubionych 

Plan dnia zapowiada się ciekawie...

1-
Ciągle KG... Znów salonik na poddaszu. Tym razem część między naszą sypialnią i gankiem:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Udało się zamknąć ścianę w części środkowej. Zostały tylko góry:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

a potem drobiazgi...

2-
Reku... reku.... Części dojechały:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Po rozpakowaniu okazało się, że to chyba nie wszystko... Telefon, liczenie, wieczorem mail... wyjaśniło się... kurier zabrał z sobą tylko 1 paletę, zamiast 2... zdarza się... Czekamy na resztę... ale nie próżnujemy...
Najpierw przymiarki w łazience na poddaszu:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Potem wielka dziura na ganku...
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

3-
SZPACHEL - START!!! Na początek pom.gospod:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Po chwili już gotowe:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Później gabinet - byle nie robić sufitu, bo któraś płyta będzie zdejmowana pod reku:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Po nim szczyt w łazience na poddaszu:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

... skoro już mnie zawołali do pomocy, to wlazłam tam z wiaderkiem i szpachelką...

A potem - siłą rozpędu - poszła sypialnia gościnna:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

Podobnie jak w gabinecie - nie tykać sufitu... zapamiętać... nie tykać...
tik-tak-tik-tak ;-D

W sumie to jak go miałam tykać, skoro drabiny mi zabrali? Więc wyszpachlowałam - właściwie pozalepiała dziury i szpary - tylko tak wysoko, jak mi łapki pozwoliły ;-)

Za pomocnika miałam:
Zdjęcie do wpisu: KG - Dz34, Szpachel-Start, Reku-Intro [20100816]

5 Komentarze
edyskas  
Data dodania: 2010-08-20 07:27:34
No kochana!
Chyba wszystko idzie jak po maśle? ;) żeby nie zapeszać;) ale jak sie ma taką ekipę!!?? :D Mam pytanie bo nie mogę znaleźć w kosztach .. ile płacili za reku?:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-08-20 09:07:38
No idziecie jak burza:)
odpowiedz
romka  
Data dodania: 2010-08-20 09:39:31
aleś się rozkręciła!!!! kurcze pół domu tak od razu!!! .... a swoją drogą to całkiem wysoko umiesz te łapki podnieść, do sufitu już niewiele brakuje :))) super
odpowiedz
baczki  
Data dodania: 2010-08-20 11:19:28
nie nadążam ostatnio czytać waszych wpisów:)) tak pędzicie!!
odpowiedz
msz-n  
Data dodania: 2010-08-27 21:48:19
Re: re...
Dopiero się rozkręcamy ;-) Edyskas: Sprzęt potrzebny do instalacji reku - 2600,- Sam rekuperator - na razie nie kupujemy, będzie na to czas na koniec... Montaż - 1-osobowa ekipa. Kosztuje tyle, co wyżywienie męża ;-D Tylko muszę się z nim wykłucać o każdy centymetr miejsca ;-D
odpowiedz
msz-n Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 157854
Komentarzy: 2058
Obserwują: 93
Wpisów: 418 Galeria zdjęć: 1955
Projekt ŻW - WŁASNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - drewniana-bale
MIEJSCE BUDOWY - "kozia wólka"
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki