Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2011-01-06

Jeszcze trochę o schodach. Dodaj do ulubionych 

Pamiętacie, jak nasz majster skiepścił nam schody? Zrobił nam trzy zabiegi, zamiast dwóch, tak jak chcieliśmy. Do tego szalunek w tym miejscu był tak wysoko podniesiony, że po jego zalaniu zbrojenie wystawałoby ponad beton. Tak to wyglądało:Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.

Po naszej interwencji, po kolejnym wyjaśnieniu jak chcieliśmy, żeby to wyglądało, po sapaniu, drapaniu się po głowie naszego majstra i powtarzanym przez niego niczym mantra: "Nie da rady inaczej", Radek wziął kartkę papieru i którąś z niedziel poświęcił na udowodnienie mu, że jednak się da - wystarczy tylko opuścić szalunek. Ponadto uparliśmy się, żeby zbrojenie było ułożone w tym miejscu w kratownicę, a nie tak, jak widać powyżej. Wszystko to działo się w grudniu, ale niestety wtedy nie miałam czasu, żeby zrobić wpis na blogu. Skutek jest taki, że oczywiście "się dało" - ku niezadowoleniu majstra konieczne było poprawianie prawie całego szalunku, ale efekt jest taki, jaki powinien być od początku - wystarczyło nas posłuchać i od początku zrobić tak, jak mówiliśmy. Mamy dwa zabiegi, które wyglądają tak:Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.

Na poniższej fotce widać, jak dużo dla uzyskanego efektu trzeba było opuścić szalunek:Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.

A teraz kilka fotek naszych schodowych szalunków. Przez te wszystkie poprawki nie zdążyliśmy zalać ich przed mrozamiZdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.

A teraz (tylko się nie śmiejcieZdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.) moja wizualizacja spiżarki pod schodami - a raczej radosna twórczość zabudowy ścian, które mają ją wyznaczać i drzwi, które będą do niej prowadzić. Na mój babski rozum: mniej więcej tak powinno to wyglądaćZdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.

Trochę to koślawe, ale "coś tam" widaćZdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach. I schody widziane "od góry" (tak, tak wdrapałam się na szalunek, kilka razy straciłam równowagę, bo ściany oblodzone i łatwo stracić "przyczepność", ale spokojnie - nie trzeba było mnie zbierać z ziemi. Na szczęście! Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.)Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.

I lodowa "ozdoba" ścianZdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.Zdjęcie do wpisu: Jeszcze trochę o schodach.

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85909
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011