Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2011-12-23

Pierwszy wpis... Dodaj do ulubionych 

... z Lapisowych pieleszy! Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... No! Umówmy się - "pielesze" to zbyt dużo powiedziane - do efektu domowej przytulności jeszcze trochę (czyt. "dużo") brakuje, ale mam nadzieję, że między Świętami a Nowym Rokiem uda nam się ten sajgon w końcu ogarnąć, a wówczas domowa, ciepła atmosfera zagości u nas na stałeZdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis...

Mieszka się cudnie - cisza, spokój - tylko od czasu do czasu piec sapnie ciut głośniej albo w nocy coś się na poddaszu przewróciZdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... W końcu czuję, że tak na milion procent jestem u siebie! Po głowie chodzi mi mnóstwo pomysłów, jak te nasze Lapisowe wnętrza zaaranżować, żeby nadać im jakiś miły, przytulny charakter. Powoli wszystko zacznę wcielać w życie - żeby tylko czasu i sił wystarczyło, bo póki co to z tymi siłami różnie bywa - teraz na przykład walczę z kaszlem, katarem, bólem głowy i stanem podgorączkowym, którzy to wieczorem w gorączkę przechodzi. Obecnie siedzę pod kocem, z laptopem na kolanach i kubkiem parującej herbaty z cytryną, miodem i malinami u boku.

Zdjęć na razie nie będzie, bo nie chce mi się nawet po aparat ruszyćZdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... Ale za to napiszę Wam, co udało nam się zrobić:

- mamy rolety wewnętrzne, na razie tylko w oknie tarasowym, ale montowane własnoręcznie przez mojego Męża. Wkrótce nowego wyglądu nabiorą okna w kąciku jadalnianym, kuchni i sypialni

- w końcu mamy też klamki i to we wszystkich drzwiach! Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... Do przedwczoraj chodziliśmy z jedną klamką w dłoni i wtykaliśmy ją w te drzwi, które chcieliśmy otworzyć Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... Potem trzeba było pamiętać o tym, żeby rzeczoną klamkę wyjąć i przełożyć na drugą stronę drzwi, zanim się je od tejże strony zamknie - klamki rzecz konieczna, mówię Wam! W normalnych warunkach wcale się o nich w ten sposób nie myśli, prawda?

- Bartek i p. Andrzej zabudowali nam płytami k-g wejście na poddasze - a to oznacza, że teraz na schody wchodzimy przez karton-gipsowe drzwi, że nie wieje nam z góry i się nie kurzy - rozwiązanie tymczasowe, ale bardzo praktyczne

- przedwczoraj p. Meblarz zamontował nam meble kuchenne, ale ponieważ kwestia ta wymaga oddzielnego wpisu - szczegóły zdradzę później - zaznaczam, że bez baboli się nie obeszło i wczoraj prawie do łez mnie poczynania p. Meblarza doprowadziły - dziś ostateczna przeprawa z nim - oj potańczę sobie, potańczę!Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis...

- światło mamy na "kabelki", które ze sobą "stykamy", gdy chcemy, żeby nastąpiła jasność Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... Mamy zamontowane całe trzy gniazdka, do których to podpięliśmy przedłużacze, żeby było gniazdek więcej i żeby można było chociażby laptopa podłączyć. Osprzęt już wybrany, trzeba tylko w wolnej chwili (których mało ostatnimi czasy) policzyć ile czego nam potrzeba i złożyć zamówienie

- walka z kurzem stoczona i... wygląda na to, że wygrana! Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... Teraz co prawda znów podłogę muszę myć, bo meblarze nakurzyli, ale przy podłogówce schnie ona tak szybko, że... takie mycie to sama przyjemność. Chciałam zaznaczyć, że ma w tym swój udział także Bartek, który po każdej robocie zamiatał i mył - dzięki temu walka z kurzem jest teraz dużo łatwiejsza

- aaaaa! No i Internet, jak widać, mamy! Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis... Od trzech dni, ale wcześniej nie miałam siły, żeby przed mointorem zasiąść i coś skrobnąć. Za to nie mamy podłączonego telewizora i... wcale mi go specjalnie nie brakujeZdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis...

- meble sypialniane wciąż w paczkach na złożenie czekają - po świętach Radek się nimi zajmie; mały pokoik zastawiony - pod sam sufit niemalże - kartonami z naszym dobytkiem - do dziś w głowę zachodzę, gdzie ja to wszystko na tych naszych 18 metrach trzymałam! A jeszcze drugie tyle czeka na przywiezienie od Rodziców! Człowiek to jednak coś z chomika ma, że tak ciuła, zbiera i zapasy robi!Zdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis...

 

Kochani! Mimo całego tego zamieszania, rozgardiaszu, wielu brakujących jeszcze rzeczy - nie zamieniłabym tego czasu na żaden inny! Tak jak napisałam powyżej: w końcu jesteśmy tak naprawdę u siebie! Tu jest nasz DOM, taki wymarzony, wyśniony, o którym marzyliśmy od dawna! Niektórzy z Was, po przeprowadzce, mieli wrażenie, że są na wakacjach i zaraz będą musieli z nich wracać - mnie taka myśl nawet przez chwilę nie przeszła przez głowę - bo ja dobiłam właśnie do swojego portu, tu zakotwiczam i zostaję na zawsze! Sentyment do dawnego gniazdka jednak pozostał - czasem specjalnie przejeżdżamy nieopodal "naszego" bloku, żeby zerknąć, czy w "naszych" oknach świeci się światłoZdjęcie do wpisu: Pierwszy wpis...

 

Ten czas jest dla nas magiczny - wiele "nowego" w naszym życiu ma miejsce. Czekają nas pierwsze święta w Lapisie. Dziś jedziemy po choinkę - ozdoby, które na niej zawisną już czekają na swój moment. Te święta będą dla nas niezapomniane. 

 

W tym miejscu pragnę Wam złożyć najserdeczniejsze, płynące z głębi serca Bożonarodzeniowe życzenia! Niech te Święta i dla Was będą wyjątkowe, magiczne i białe! Życzę Wam wielu radości i wzruszeń przy świątecznym stole. Rodzinnych spotkań przy opłatku! Wielu smakołyków na stołach! Uśmiechu, pogody ducha i wielu, wielu sił, które pozwolą Wam spełnić Wasze marzenia - zwłaszcza te najskrytsze!

Wszystkiego, co najlepsze z okazji Świąt Narodzenia Pańskiego! :* :* :*

 

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85389
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011