Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2012-02-05

Niestety - a może raczej "stety"... Dodaj do ulubionych 

...to nie pan meblarz mnie osłabił, ale... katar, który mnie dopadł nagle i znienacka, i okupuje mój nosZdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"... Po całym domu porozkładane pudełka z chusteczkami, bo nigdy nie wiesz, człowieku, kiedy zajdzie potrzeba kichnięcia, a w rękaw to trochę jednak nie wypada posmarkiwać, no nie? Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

 

Myślałam, że zdam relację wczoraj, ale... sprzątanie po piątkowych poprawkach zajęło mi trochę więcej czasu, niż pierwotnie zakładałam, a potem to już tak łzawiłam, że jedyną pozycją, w której mi było w miarę dobrze była... pozycja horyzontalna, a w takiej dość trudno pisać na klawiaturze Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

 

W każdym razie - poprawki naniesione, my usatysfakcjonowani, pan meblarz chyba trochę mniej, bo... położył uszy po sobie, że... aż mi się go trochę szkoda zrobiło... Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"... Nie dość, że wziął wszystko na klatę, to... jeszcze zaproponował kilka rzeczy ekstra - jak choćby zabudowę rurek od wyciągu. Swoją piątkową pracę zaczął od montażu naszej wiatrołapowej szafy. Zaraz po tym, jak mu powiedziałam, że: "Z nim to tylko po śmierć się umawiać - zawsze to kilka godzin życia do przodu", a potem "Tylko panie O.! Żadnych zbyt mocno dokręconych śrub, odprysków i uszczerbków nie chcę w szafie widzieć!" Pan meblarz się do uwag zastosował - tzn. do tych ostatnichZdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...- i... szafa spełniła nasze oczekiwania! Siedząc w salonie słyszałam, jak upominał pomocnika: "Tylko delikatnie", "nie za mocno", "uważaj". Szafa wysoka na 2,70 m, szeroka na 90 cm, więc ciężko jej przyzwoite zdjęcie zrobić. Ale kolorystykę udało mi się uchwycić. Na samej górze - pawlacz, pod pawlaczem - drążki na wieszaki, a na samym dole - półki na buty.

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

Co do mebli kuchennych - to co najważniejsze - mamy już poprawione. Kwestia sporna - w postaci butelczarki i witryny, co to nadal w złą stronę się otwiera - zostały wyjaśnione i rozwiane. Ale po kolei. Szafka wisząca nad lodówką - została pogłębiona na głbokość słupka cargo, z którym sąsiaduje:

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

Butelczarka - ma trzy miejsca na butelki, a nie dwa - jak poprzednio. Od razu lepiej się prezentuje. Co do "ściętego dachu", o którym pisałam to... jest on ścięty tylko troszkę, żeby przełożyć bez problemu butelkę leżakującą na najwyższej półce. Z dołu w ogóle tego nie widać. Niestety trochę za dużo tych zaślepek z boku wyszło i ... kolorystycznie są źle dobrane, ale... mamy dostać nowe, które nie będą się tak rzucać w oczy i... też powinno być ok.

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

Tak wygląda ścięcie:

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

No i witryna - pogłębiona, ale... z wciąż nie zmienionym kierunkiem otwierania drzwi:

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

Jak widzicie - teraz na jednej półce zmieszczą się więcej niż 4 kieliszki. Rozwiązaniem na zły kierunek otwierania się drzwi będą takie oto zawiasy, które pozwolą na maksymalne odgięcie drzwi w lewo:

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

 

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

No i najważniejsze, czyli MÓJ blat - delikatny i subtelny:

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

Widzicie różnicę, pomiędzy kolorem starego a nowego blatu??? Bo my tak - i to kolosalną!Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"... Pan meblarz wróci do nas pomiędzy poniedziałkiem a środą i nada meblom ostatni szlig - musi przywieźć jeszcze maskownice i dopracować kilka szczegółów.

Zdjęcia całej kuchni zademonstruję wówczas, gdy... wszystko w niej dopnę na ostatni guzik, gdy zyska ostateczny wygląd i zrobi się "ciepła", prawdziwie "domowa"Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"... Muszę jeszcze od Rodziców przywieźć cały kuchenny majdan, który do tej pory udało nam się zgromadzić. Brakuje nam jeszcze kilku szczegółów: doklejonego kafelka nad kuchnią, parapetu i... gniazdek. Jak już wszystko zajmie swoje miejsce - podzielę się z Wami moim kuchennym królestwem. Bo kuchnia - to dla mnie serce domu Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

Lenka? Pamiętasz, jak swego czasu pokazywałaś na swoim blogu taki szklany klosz do przykrywania ciast lub owoców? Pisałam Ci wtedy w komentarzu, że chciałam sobie taki sprawić, ale zbyt długo się zastanawiałam i... jak już się zdecydowałam, to mi go ktoś sprzed nosa sprzątnął??? No więc... "upolowałam" go teraz i jestem szczęśliwą posiadaczką szklanego klosza za całe... 12 PLN! Szkło do najgrubszych co prawda nie należy, ale... oko nacieszyć można i swoją funkcję spełnia - fajna sprawa! (P.S. proszę nie zwracać uwagi na tymczasową ... hmmm... "doniczkę" hiacynta).

Zdjęcie do wpisu: Niestety - a może raczej "stety"...

Spokojnej i... ciepłej niedzieli Wam życzę! :*

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85389
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011