Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2012-02-23

Fotorelacja z postępów na poddaszu Dodaj do ulubionych 

Siedzę na kanapie z laptopem na kolanach.  Z góry dochodzą do mnie odgłosy chrobotania i pojedynczych stuknięć - to p. Andrzej naciąga płyty k-g. Tuż obok - na fotelu - Lusia leniwie śni o myszach chyba, bo co chwilę pochrapuje i przebiera łapkami. Patrzę za okno... pogoda nie napawa optymizmem: wieje, pada, brrr... I sama nie wiem, czy to zima żegna się z nami roniąc łzy, czy to wiosna przywdziała szaro-burą, nietwarzową sukienkę... A mnie się marzą nieśmiałe pocałunki złotych promieni słońca, świergot ptaków, zapach trawy i świeża zieleń wokół! Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszuPrzenoszę wzrok na kuchnię... hmmm... wygląda coraz ładniej, coraz bardziej domowo, w głowie powstają nowe pomysły na jej aranżację: firanka podgapiona u Marty-wlasneniebo, półka, na której poustawiam pękate słoiki z pysznościami w środku... Trzeba zacząć wiercić dziurę w brzuchu Mężowi - oj! Nudzić to my się jeszcze długo nie będziemy... Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu Wzrok wędruje po salonie... przez głowę przebiega myśl, że wiele jeszcze pracy przed nami, ale każda następna gotowa rzecz przybliża nas ku końcowi. Usta powoli układają się w błogi uśmiech - dobrze mi tutaj, nawet bardzo! To nic, że jeszcze kurz, że docierki, hałasy - nie zamieniłabym tego na nic innego!  Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Wczoraj wieczorem urządziliśmy sobie "wycieczkę" na poddasze. Pokoje - już z płytami naciągniętymi klejem. Reszta pokropkowana - dziś "piegi" zostaną zniwelowane. A potem - wielkie docieranie i znów wszędobylski kurz! Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszuEch - jakoś się przemęczę Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu Na razie wygląda to tak:

- pokoik nad salonem - drugi, nad kuchnią - jest w podobnym stanie, ale z powodu braku światła - zdjęcie nie wyszło, więc uwierzcie, proszę, na słowoZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

- duża sypialnia - widok z garderoby

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

- "zaospowany" korytarzyk przy schodach

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

- oraz taka sama - garderoba, która, oświetlona i jasna, wydaje się być większa niż ta, którą zapamiętałam z ostatniej w niej bytności! Ba! Małżonek już ma zaplanowane, gdzie jaka zabudowa w niej będzie, gdzie drążki na wieszaki itp. - zapowiedział, że sam wszystko zrobi, bo wszystkie nerwy przeznaczone na meblarzy, już wyczerpałZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Tam w głębi, przesłonięte żółtą folią, to wejście na stryszek nad garażem. Docelowo będą tam zrobione drzwi na wymiar, póki co - będą zrobione drzwi z płyt k-g - na razie wystarcząZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu Mamy też wyprowadzone kabelki na oświetlenie naszego składowiska ciuchów - o , tutaj sobie "idzie":

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Poza tym Mąż dokonał przede mną prezentacji schodów strychowych. Oto i one w całej okazałości:

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

W trosce o to, żeby nic się pod naszym ciężarem nie oberwało i żebyśmy nie "pofikli" z nich na łeb, na szyję - Bartek zamontował dość dużą ilość śrub - możemy czuć się bezpiecznieZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu:

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Na poddaszu rozgościła się też spiro-rura, która będzie tu rozprowadzać ciepło z kominka - na razie dynda bezwiednie przy kominie:Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

To tyle po "obchodzie" na poddaszu. Teraz będę znowu chwalić mojego Męża, który zamontował mi w kuchni pewne udogodnienie, jakim jest podszafkowe oświetlenie blatów - bardzo dobra rzecz! Koniec z zasłanianiem sobie plecami światła z lampy sufitowej! Teraz na pewno nie pomylę pomidora z jabłkiem na ten przykładZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Na dziś to wszystko! Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszuO kolejnych postępach - i tych małych, i tych dużych - postaram się informować na bieżąco! Trzymajcie się cieplutko, w ten zapłakany dzień!  :*

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85389
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011