Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2010-08-16

Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie Dodaj do ulubionych 

No właśnie dziś na budowie odwiedziła nas wyjatkowa pod każdym względem Pani Inspektor. Jak widać na poniższym obrazku - wyposażona była w fachowe okulary:) Minę miała jednak nietęgą - czyżby coś nie tak??? ;)Zdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie

Zaraz potem usłyszeliśmy ryk silników - to w naszą drogę wjeżdżały cztery "gruchy" :DZdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanieZdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie

Tata zajął się rozlewaniem betonu - zużyliśmy 30 m3:Zdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie

W tym czasie reszta Bobów Budowniczych uwijała się przy kamieniach:Zdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie

Praca zespołowa układała się jak widać świetnie:Zdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie

Efekt finałowy jest taki:Zdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie

 

Przyznam się, że dziś, kiedy robiłam zdjęcia, dotarło w końcu do mnie, że powstaje dom, NASZ DOM, w którym zamierzam być szczęśliwa, ile wlezie!!! :) Popłynęły łzy wzruszenia i radości, ehhh... :)

 

A na sam koniec: po naszym niebie latał taki oto bociek! Czyżby jakaś przepowiednia??? ;)Zdjęcie do wpisu: Odwiedziny Pani Inspektor ;) i zalewanie

2010-08-16

I wykopane! :) Dodaj do ulubionych 

Sobota za nami. Wszystko poszło jak trzeba - w zasadzie o godz. 15:00 fundamenty były już wykopane:) Wszystko poszło bardzo szybko. Pierwsi kopiący pojawili się na placu budowy tuż przed piątą rano, kolejni dojeżdżali później, o dwunastej była dwugodzinna przerwa (upał!) a potem jeszcze dwie godzinki kopania i FINITO! Modliliśmy się, żeby nie padało - bo wtedy ciężka sobotnia praca wymagałaby poprawek. Wczoraj burza trochę postraszyła, ale na szczęście nie była gwałtowna i nic się nie zawaliło! :)

Zdjęcie do wpisu: I wykopane! :)

Zdjęcie do wpisu: I wykopane! :)

W sobotę trafiły do nas deski, które zamówiliśmy w piątek. "Teście" równiutko je poukładali, żeby się nie powyginały.Zdjęcie do wpisu: I wykopane! :)Zdjęcie do wpisu: I wykopane! :)

 

 

2010-08-13

Plan jest taki Dodaj do ulubionych 

"Prezycyjne Kopareczki" kopią fundament. W poniedziałek przyjeżdża grucha i będzie wielkie zalewanie! Później wylewamy chudziaka - i dopiero potem wchodzi ekipa murarzy. "Precyzyjne Kopareczki" powracają na stropy. Potem znowu wchodzą murarze i zostają aż do przykrycia budynku dachem. Zdjęcie do wpisu: Plan jest taki Wszystko wydaje się takie proste - póki co! Ciekawe czy rzeczywistość to zweryfikuje? Zdjęcie do wpisu: Plan jest taki

Co do stawek to ugadaliśmy się z murarzami na 24 PLN za m2 ściany 24 cm, 15 PLN za m2 ściany 12 cm, i 300 PLN za m3 komina. Stawiamy naszego LAPISA z YTONG'a. Jeśli chodzi o dach - negocjacje trwają. Niewykluczone, że deskowanie będzie znowu w rękach "Precyzyjnych Kopareczek" Zdjęcie do wpisu: Plan jest taki

To podobno dobre stawki. Dodam, że ekipa murarzy sprawdzona: kiedyś pracował z nimi mój Tata, a teraz możemy poobserwować ich poczynania przy budowie na przeciwko naszej działki.  

2010-08-12

Tyle nam się udało... Dodaj do ulubionych 

...zrobić dziś! Tzn. chłopakom, bo ja do 16:00 tkwiłam w pracy:) I żeby nie było, że nic nie robię - to a i owszem, robię! Dbam o to, żeby ekipa była najedzona i napojona jak trzeba, ponadto dziś osobiście wybierałam ziemię z podkopu - co nie zostało niestety uwiecznione. Co prawda nie trwało to długo, bo za chwilę zostałam wciągnięta w rozmowę z pewną młodą damą:Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...

Rękawiczki-wampirki  na rękach muszą posłużyć za cały dowód na moją pracę! :)

A wracając do zajęć z dziś: po przyjeździe na działkę zobaczyłam taki oto widok:Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...

Sprawcami całego zamieszania byli Ci Trzej: czyli mój Małżonek, i jego bracia, z których jeden jest naszym Sąsiadem:) :Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...

Mój Tata miał ważniejsze sprawy na głowie:) Oto jego dzieło:Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...

A tu mistrz ceremonii przy pracy:Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...

W końcu pojawiła się "sławojka" :) Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...

I jeszcze rzut okiem na całośćZdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...:Zdjęcie do wpisu: Tyle nam się udało...

2010-08-12

Uff... Przeszkoda pokonana :) Dodaj do ulubionych 

Rozmowy z geodetą przyniosły zamierzony skutekZdjęcie do wpisu: Uff... Przeszkoda pokonana :). Architekt stanął na wysokości zadania i załagodził sprawę - tzn. wytłumaczył się z błędnych parametrów. W ten oto sposób panowie geodeci znów pojawili się na działce i pod czujnym okiem Męża poprawili co trzeba! Gdyby przyjechali dziś - a nie wczoraj - nie musieliby dwa razy robić jednej roboty. Mąż i Tata pomierzyli wszystko dokładnie i jest ok! Zdjęcie do wpisu: Uff... Przeszkoda pokonana :) Mogę odetchnąć z ulgą!

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85389
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011