Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

wiolka76 | Obserwuj

2011-05-02

37. Burza mózgów ;) Dodaj do ulubionych 

 Kupiliśmy idealny projekt swojego wymarzonego domku. Projekt był idealny, aż do chwili obecnej. Jeszcze wczoraj rano nawet nie myśleliśmy o wprowadzeniu zmian na poddaszu, aż tu wieczorem zonk, gdzie będziemy mieli pralnię Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;).  Zgodnie z projektem pralnia mieści się w kotłowni, a ogrzewanie jest gazowe.  My będziemy mieli piec na paliwo stałe, ale jakie to nie wiem.  No i w takim wypadku, nie wyobrażam sobie, aby pralnia znajdowała się w jednym pomieszczeniu z kotłownią. Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie:              

z naszej garderoby część o szerokości 1m przeznaczamy na pralnio-suszarnię Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;) z wejściem z łazienki, przy czym garderobę troszkę powiększamy - zaznaczyłam na czerwono nasze zmiany.

Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;)

Myślę, że to jest dobre rozwiązanie, tym bardziej, że jednak podnosimy ścianę kolankową o dwa pustaki w górę, jak było ustalone na samym początku. Również uważam to za dobre rozwiązanie, ponieważ zwiększy się nam powierzchnia poddasza, a w szczególności powierzchnia łazienki. . W rezultacie nie będziemy musieli przesuwać w kierunku środka łazienki bidetu i kibelka, bo wstając z toalety nikt nie będzie uderzał głową w skos. Myślę też, że teraz bez problemu w łazience zmieści się i prysznic. Powiększy się nam również garderoba, więc zwężenie jej o ten metr nie powinno być problemem Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;). No i teraz projekt już jest idealny i nasz domek również  Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;)

Mąż rozmawiał przed długim weekendem z elektrykiem i ten nam się kazał zastanowić nad oświetleniem w poszczególnych pomieszczeniach i ilością kontaktów, pstryczków elektryczków itd itp. Wczoraj mieliśmy ciężki orzech do zgryzienia, bo dom jeszcze w całości nie postawiony, a tu planuj. Wkurza mnie taka robota, bo ja wzrokowiec jestem i jak zobaczę to wiem, co mam zrobić i gdzie a tu tak na sucho, palcem po projekcie, jeśli chodzi o poddasze, bo parter stoi. Następna sprawa to kominek. O kaflowym, półokrągłym mogę tylko pomarzyć, bo za dużo miejsca zajmuje.  W rezultacie z tego wejścia do kuchni wyszła by wąska kiszka Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;). Ale nie ma tego złego, będzie jakiś prosty kominek z prostą obudową i przejście zostanie tej szerokości co teraz. Myślę, że już wszystko jest przemyślane na tip top w naszym domku i już mnie żaden z wykonawców nie zaskoczy pytaniem o to czy tamto Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;), chociaż nigdy nic nie wiadomo Zdjęcie do wpisu: 37. Burza mózgów ;)

Z tym podniesieniem ścianki kolankowej, to też ostatnio nasz kierownik budowy czarował i czarował, aż wszyscy już zgłupieli włącznie z majstrem. W końcu poszłam w piatek na budowę do majstra i pytam, czy można ja podnieść czy nie o te 2 pustaki, bo przecież wysokość do kalenicy wynosi 8,14m i do 9m brakuje 86cm. No i da się podnieść, bo faktycznie do kalenicy jest 8,14m, a nie 8,61m jak mówił kierownik, bo te 47cm jest poniżej wyznaczonego zera, a wysokość liczy się od zera. Ja nie wiem o co chodzi temu kierownikowi, chyba że ja źle myślę.

2011-05-01

36. Dalsze postępy i potwory Dodaj do ulubionych 

Jestem zła, zła zła. Nic mi się nie podoba w projekcie, a przecież byłam  na budowie naszego domku gdzieś tam w Polsce i byłam zachwycona. Może zmęczenie daje o sobie znać, bo moje grzeczne, kochane dzieci u dziadków stały się jakimiś strasznymi demonicznymi i w dodatku rozwrzeszczanymi stworami. Krótko mówiąc moja cierpliwość i nerwy wystawione na ciężką próbę nie wytrzymały Zdjęcie do wpisu: 36. Dalsze postępy i potwory . Pozamykałam dzieciaki w pokojach z karami i wczoraj wieczorkiem wróciliśmy do domu, a plan był zostać do wtorku u rodziców Zdjęcie do wpisu: 36. Dalsze postępy i potwory.

Generalnie to tak: kuchnia jest mała, ale ustawna, bo zrezygnowaliśmy ze spiżarni. Jadalnia taka sobie i salon też nie jest za duży. Przez nasze stworki potworki to nawet zdjęć nie porobiłam. Mamy tylko zdjęcia ze środy jeszcze bez kominów.

Kuchnia

Zdjęcie do wpisu: 36. Dalsze postępy i potwory

wiatrołap

Zdjęcie do wpisu: 36. Dalsze postępy i potwory

Obecnie u nas trwa szalowanie słupów, nadproża tarasowego i kolumienek przy wejściu.

Salon jest dobrze doświetlony, z czego jestem zadowolona, bo przez cały dzień jest w nim słońce. To na razie tyle. Nie miałam nawet czasu pomyśleć nad ewentualnymi zmianami...

2011-04-27

35. Wybywam na budowę :) Dodaj do ulubionych 

Właśnie dzisiaj wybywam do rodziców i będę od jutra włącznie do soboty obserwowała postępy u siebie na budowie. Ponoć już wszystkie ściany nośne parteru stoją jutro mają wyprowadzać kominy - wiadomości świeże od taty. Już nie mogę się doczekać, aż wpadnę na budowę i zobaczę te pomieszczenia w środku na parterze Zdjęcie do wpisu: 35. Wybywam na budowę :). Ale mnie tam ciągnie strasznie.

Dzisiaj otrzymaliśmy wycenę materiałów na centralne ogrzewanie + podłogówkę. Cena powaliła nas na kolana. Wyliczyła sobie firma 55 tys z montażem. Coś drogo się nam to wydaje. Dzisiaj zawieźliśmy ksero instylacji do wyceny do kolegi męża. On zaproponował nam cenę za wszystkie  materiały na 13 tys. góra 15 tys, natomiast co do robocizny to się zorientuje w cenie. Niech to będzie nawet 10 tys, to wychodzi nam 23 tys. + piec, a nie te 55 tys - cena kosmos jak dla mnie Zdjęcie do wpisu: 35. Wybywam na budowę :).

Po wczorajszym szperaniu w necie zakochałam się w kominkach kaflowych. Zapewne cena też będzie spora, bo co sobie upatrzę i bardzo, ale to bardzo się mi podoba, to cena kosmos. Najbardziej to podoba się mi taki półokrągły, tylko bez tego bajeru z prawej strony, bo u mnie kominek na filarku jest.

Zdjęcie do wpisu: 35. Wybywam na budowę :)

lub taki

Zdjęcie do wpisu: 35. Wybywam na budowę :)

Wczoraj upatrzyłam sobie parapety wewnętrzne w sklepie, gdzie podpisalismy umowe odnośnie okien. Mąż znająć mój drogi gust Zdjęcie do wpisu: 35. Wybywam na budowę :), zapyta o cenę i oczywiście 450zł/m2. Już mi marudzić zaczął, że jak coś wybiorę to on tylko za portfel musi się trzymać Zdjęcie do wpisu: 35. Wybywam na budowę :). W tym sklepie też upatrzyłam sobie parapety zewnętrzne Zdjęcie do wpisu: 35. Wybywam na budowę :).

2011-04-26

34. Zamówienie podpisane Dodaj do ulubionych 

A ja chodzę dzisiaj uchachana od ucha do ucha, bo w końcu podpisaliśmy umowę na zakup i montaż okien, drzwi wewjściowych i bramy garażowej. Jestem bardzo zadowolona z podjętej decyzji, choć jeszcze musiałam wybrać kolor klamek, ale to już był pikuś Zdjęcie do wpisu: 34. Zamówienie podpisane w porównaniu do całości.  Podpisanie owej umowy przeciągnęło się z uwagi na chorobę dzieci. Panowie od okien jeszcze pojadą na budowę i dokonają pomiarów jak już ścianki powstaną na piętrze. Zaliczkę też wpłaciliśmy. Człowiek pieniądze wydaje, a cieszy się przy tym jak małe dziecko z zabawki Zdjęcie do wpisu: 34. Zamówienie podpisane.

Z uwagi na to, że lubię zawsze mieć wszystko wczesniej w głowie poukładane i przemyślane, zaczęłam się rozglądać za kominkiem. Jak na razie oglądam zdjęcia kominków w necie, a że wybredny ze mnie człowiek, lubiący "inne rzeczy", to wybrzydzam i wybrzydzam. Sama nie wiem już czy ma być to kominek półokrągły czy kwadratowy nie wspominając już o typie kominków. Jak na razie to może z trzy jakieś projekty kominków wpadły mi w oko, ale żebym się czymś zachwyciła, nie mówiąc o zakochaniu to nic z tego Zdjęcie do wpisu: 34. Zamówienie podpisane. Może dzisiaj wieczorkiem  znajdę coś godnego uwagi Zdjęcie do wpisu: 34. Zamówienie podpisane.  Jeszcze muszę pomyśleć o płytkach do łazienek. Zazdroszczę wszystkim osobom, które wiedzą co i jak mają urządzić i mają już wszystko w głowie poukładane. U mnie jest tak, że kolorystycznie to wiem, ale co do stylu jaki ma być w domku, to tak sobie. W sumie to wiem jak ma być w kuchni i jakie mebelki mają być w salonie, ale pozostałe pomieszczenia to zonk , no może jeszcze na  pokoiki dzieci miałabym pomysł, ale reszta to czarna dziura w mojej głowie. Trzeba poszukać inspiracji na necie. Może jutro pojadę do jakiegoś salonu glazurniczo-terakotowego, celem obejrzenia płytek łazienkowych Zdjęcie do wpisu: 34. Zamówienie podpisane.

Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądaja i czytają, bo już niedługo będzie  5000 odsłon. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam czytających.

2011-04-25

33. Stan na wczoraj Dodaj do ulubionych 

Tyle jest już ścian:

Zdjęcie do wpisu: 33. Stan na wczoraj

od strony garażu

Zdjęcie do wpisu: 33. Stan na wczoraj

tył

Zdjęcie do wpisu: 33. Stan na wczoraj

od strony tarasu

Zdjęcie do wpisu: 33. Stan na wczoraj

Tak to wygląda Zdjęcie do wpisu: 33. Stan na wczoraj.  W środku brakuje ściany oddzielającej garaż od  reszty domku.

Co do kominka i zamurowania przejścia do kuchni, o czym pisałam  wcześniej, skutecznie wyperswadowałam mojemu mężowi.  Pokazałam mu na rzutach w projekcie, że wcale nie będzie otwór o szerokości  40 cm, jak on twierdził, tylko 92cm.

wiolka76 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 82770
Komentarzy: 2361
Obserwują: 143
Wpisów: 282 Galeria zdjęć: 791
Projekt ASPARAGUS LUSTRO
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - PL
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki