Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

zoja-mariusz | Obserwuj

2013-01-24

24 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Drugi dzień urlopu zaczął się dość wcześnie i był bardziej przebojowy niż ten pierwszy. Planów zaś było kilka... niestety nie wszystko się dało zrealizować ponieważ... o tym w trakcie.

Poniżej widać przywiezione dzień wcześniej "kupeczki" ziemi do obsypania budynku...

Jakieś tylko 60 ton Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Początkowo zaczęliśmy rozgarniać je łopatami... no tak co to jest 60 ton... zrobi się to za dzień... po krótkiej chwili namysłu powiedziałem ojcu by spróbować to rozgarnąć pługiem do śniegu od mojego wujka... niestety poszło kiepsko... za słaby był by to dobrze zepchnąć... z pomoca przyszedł sąsiad i jego ciągnik z turem... niby C-330 ale pojeździł kilka minut i było prawie równo...Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Pozostało tylko ładnie wyrównac teren łopatą Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012 kilka godzin rozwalania kosztowało mnie 50 zł Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

A tak wyglądał zasypany dołek... w końcu nie trzeba było skakać nad przepaścią Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Jak robiłem to zdjęcie oczy me ujrzały na początku ulicy kolumnę samochodów... gęba mi się zdziwiła i ucieszyła... majstry jechali... tzn. główny dowodzący swoim busem z osprzętem, za nim dwa auta majstrów a na końcu ciężarówka ze składu budowlanego... ci to zrobili wejście na całą wieś... ale podobało mi się to... dobra organizacja pracy to podstawa Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Kierowca szybko zrzucił 8 palet cegły które przywiózł nad garaż... potem podjechał koło szopy i zaczął ładować cegłę która została przywieziona pierwszym transportem na budowę... pod szopą zaczęło się robić pusto Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Tak szczerze powiedziawszy to się trochę wk****łem ponieważ mimo iż tyle towaru wziąłem w hurtowni to skasowali mnie jeszcze za to że kierowca wrzucił mi cegłę na górę... Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012 z drugiej strony... lepiej zapłacić niż zapier****ć i nosić na górę ponad 500 cegieł za głupie 50 zł... szkoda czasu i zdrowia tylko...

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Majstry oczywiście zamocowali sobie "bale"... co to by równo ciągnąć cegłę przy narożnikach... Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012 no i żeby ściany były równe Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Murarze wszystko sobie przygotowali do murowania... na koniec przywieźli sobie dźwig... taki niepozorny a tyle razy z niego korzystaliśmy że szkoda gadac Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

Na koniec dzieło ojca... udało mu się skończyć tynkowac schody mimo iż pogoda nie była najlepsza. Co za tym szło? Bloczki betonowe były wilgotne i zaprawa nie chciała tak super schnąć jak w gorące dni...

Zdjęcie do wpisu: 24 października 2012

2013-01-24

23 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Wziąłem kolejne dwa dni wolnego... wtorek i środę... byłem umówiony na przywiezienie ziemi do obsypania budynku... życie jednak było na tyle okrutne że pokrzyżowało plany... na szczęście było tyle innej pracy że ochoczo wziąłem się z ojcem do działania mimo mało sprzyjających warunków pogodowych (mżawka, chłód... wiadomo jesienna klucha Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012)

Krótka fotorelacja (jak zawsze...) Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

Na pierwszy rzut poszło zalewanie filarków pod słupy drewniane... w tym celu kupiłem płytę wiórową którą mi pocięli u dystrybutora... wspakowałem ja do auta... na placu posztukowaliśmy z ojcem jak się tylko dało... na pierwszym planie widać pierwszą część też pod słup...reszta zostanie nadlana w późniejszym czasieZdjęcie do wpisu: 23 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

Trzeba było dobrze popodpierać szałunki bo beton swoje waży i momentami az wypływał bokiem... 

Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

Powierzchnia na filarkach była prosta... z tego względu że chciałem umieścić tam ładne przykręcane podpory pod słupy... niestety za mało czasu było i nic z tego nie wyszło... kupiłem pierwsze lepsze przykręcane... trochę szpetne ale mam pomysł na przyszłość jak je zabudować Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012 grunt to dobry plan działania...

Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

A tak było... brrr w porównaniu do tego co jest teraz za oknem to pikuś Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

Najlepszy numer był wieczorem... tzn koło 15... ojciec pojechał do domu a ja jeszcze zadzwoniłem się spytac co z tą ziemią... dowiedziałem sie że są w stanie mi ją dziś przywieźć... już tak sobie pomyślałem że lepiej dziś jak jutro z rana... o 18 mieli być... super niecałe 3 godziny czekania... trochę połaziłem, trochę posłuchałem radia Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012, zaś połaziłem... zaś posiedziałem w aucie... momentami mnie trafiało. Było już po 18... a ich jak nie było tak nie było...Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012 za telefon już taki poirytowany Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012 i dzwonię... okazało się że już jest blisko... po 5 minutach oczy me ujrzały auto załadowane 20-stoma tonami ziemi wymieszanej z piaskiem (idealna na obsypanie budynku...)

Wysypał.. za chwilę przyjechał kolejny a ten pojechał jeszcze raz obrócić... jak dojeżdzałem do domu to go mijałem... Myslę że zrobiłem dobry interes... 20 ton za 200 zł z przywozem... Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012 łacznie zakupiłem 60 ton... dzięki czemu miałem materiał by obsypać dwie strony budynku... lewą od frontu oraz tył... Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 23 października 2012

2013-01-23

20 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Prawie ostatnia tak słoneczna i ciepła sobota w tym miesiacu... mimo późnego przyjazdu na budowę dosyć sporo zrobiliśmy Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

Ja zacząłem kleić styropian a ojciec pojechał na grzyby, też mu się zachciało... no ale sosik grzybowy po pracy był wyśmienity Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

Powyżej przed... na dole już po oklejeniu oraz przymocowaniu folii kubełkowej... niestety nie było już czasu by zostawiać klej i styropian by związał... od razu mocowaliśmy go do ściany wraz z folią kubełkową... po chwili obsypywaliśmy podsypką by dołem tafle styropianu trochę docisnąć do ścany... jakoś to wyszło... myślałem że będzie gorzej Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

Jeszcze klej został to przykleiliśmy kilka kawałków od strony frontu... potem ojca wykorzystałem trochę i otynkował przyszłe schody... tutaj ich lewy bok 

Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

Kawałek frontu i prawy bok schodów otynkowany...

Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

No i na koniec rzut oka na front budynku z boku

Zdjęcie do wpisu: 20 października 2012

 

2013-01-23

18-19 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Jak już wcześniej pisałem... coraz mniej się udawało zrobić przez temperatury na dworze jak i skrócony czas pracy...

Zabrałem się za wykonanie jakiegoś dojścia pod przewody elektryczne przy schodach tak by później tego nie odkopywać... Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

Trochę przekombinowałem i coś czuję że trzeba to będzie jednak odkopać podczas przyłączania budynku...

Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

Mimo iż po zapiankowaniu wyglądało to nawet nawet...

Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

Dokleiłem kilka płyt styropianu... niestety przez to zimno klej nie chciał łapać i musiałem to jakoś popodpierać by złapał przez noc Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

Na koniec zdjęcia rowów które trochę pogłębili...

Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

Oczywiście tak mnie to wciągnęło że na dobre 2 godziny oderwałem się od pracy i gadałem z sąsiadami Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012 praca mi się aż w rękach paliła...

Zdjęcie do wpisu: 18-19 października 2012

2013-01-22

17 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Kilka dni deszczowych było dlatego na budowie pojawiłem sie dopiero od soboty w środę... coraz szybciej robiło się ciemno dlatego też już po pracy efekty moich prac będą coraz mniejsze. Ze względu na zimno które już coraz większymi krokami zakrada się w codzienność nie omieszkam stwierdzić ze jest jesień (mimo iż po drzewach tego nie widać)... a zima za pasem... trzeba ściskać pośladki i dalej walczyć Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

Tego dnia... zaizolowałem jedynie nowowymurowane bloczki betonowe od schodów... ściany tak nasiąkły wodą po kilkudniowych opadach że disprobit schnął kilka dni

Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

Piękny zachód słońca na wiosce Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

Widok na schody od strony drugiego wjazdu na podwórko... na górze w zbrojeniu jeszcze jak żywa gałązka thui... Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

Widok od ogrodu... na dowód że ogród widac jak rośnie kapucha... którą każda z ekip która była jakimś autem na budowie po kawałku rozjeżdzała...

Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

No koniec poglądówka... tym razem bez podpór pod małym balkonem... w deszczowy poniedziałek albo wtorek majstry przyjechały i je ściągnęli Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012 juz całkiem inaczej wszystko zaczynało wyglądać.... 

Zdjęcie do wpisu: 17 października 2012

zoja-mariusz Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 67317
Komentarzy: 341
Obserwują: 59
Wpisów: 280 Galeria zdjęć: 1193
Projekt INDYWIDUALNY - NA PODSTAWIE ZOJA ULTRA
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - okolice Kluczborka
ETAP BUDOWY - VI - Instalacje wewnętrzne
Polecane linki