Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

zoja-mariusz | Obserwuj

2013-01-22

13 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Niby 13 to pechowy dzień... mógłbym rzec inaczej... soboata mimo iż "pechowa" wcale taka nie była.

Na początek kilka fotek z opisem Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

A więc tak... na pierwszy rzut poszło ocieplanie fundamentów styropianem...

Po zaschnięciu kleju mocowaliśmy do styropianu folię kubełkową...

Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Nasz stolik Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012 wystarczająco dużo miejsca by nakładac klej na styropian Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Tymczasem gdy my z ojcem kleiliśmy to nasi budowniczy murowali mi schody a raczej ich zarys... Od 8.00 do 13.00 nawet im to sprawnie poszło. W międzyczasie oczywiście były przerwy na cafeja z ekspresu przelewowego Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Tak wyglądają z drugiej strony. Między pustakami zostało miejsce na zabetonowanie zbrojenia. W niedalekiej przyszłości będą tam filarki wspierające konstrukcję zadaszenia wejścia Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Na koniec oczywiście zdjęcie poglądowe. Na nim już widać jak folia została wstępnie obsypana podsypka która pomoże szybciej wsiąkać wodzie w pobliżu fundamentów. Gdy ja obsypywałem ojciec w tym czasie trochę ogarnął teren z chaszczy którymi zarastała działka Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 13 października 2012

2013-01-21

12 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Piątek dniem wolnym od pracy. w mej głowie zrodził się niecny plan związany z budową. Musiałem działać bo czas ciągle gonił... zima za pasem a budynek jeszcze nie obsypany Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012

Rano zakupiłem 10 m3 styropianu po znajomości Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012 wyszło jakoś 150 zł za 1m3. W porównaniu do cen na składach to było bardzo tanio. Do tego wziąłem 1m3 zwykłego styropianu fasadowego by za jakiś czas mieć na ocieplenie lukarn (trochę za mało ale kij z tym Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012). Po styropian przyjechał wujek ciągnikiem. Zapakowali wózkiem widłowym i pojechał. Ja jeszcze z ojcem skoczyłem do składu budowlanego. Trzeba było kupić klej do styropianu, kołki, folię kubełkową, jakieś mieszadełko inożyk Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012

Wybrałem mokrą metodę klejenia, głównie ze względów ekonomicznych. Czas był także nie można stawiać tutaj jego jako główny argument.  Zużycie kleju to jakieś 8m2 gdzie pianka starcza na 12m2. Ale jest droższa. Ponadto trzeba mieć pistolet do jej nakładania. Tak z moich obserwacji napisze że na drugi dzien klej był na prawdę twardy. Jak chciałem go kawałek oderwać to odchodził razem ze styropianem...

Krótka fotorelacja:

Paczki styropianu które zakupiłem...

Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012

W trakcie nakładania... tafla obsmarowana na około + dwa placki na środku Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012

Niestety tego dnia za dużo nie zrobiliśmy. Ojciec miał na 15 do pracy i musiałem go odwieźć. A mi już się nie opłacało samemu wracać bo bym za dużo nie zrobił sam...

Zdjęcie do wpisu: 12 października 2012

2013-01-21

9 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Poniedziałek był bardzo zimny, toteż sam nie wybrałem się na budowę Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

We wtorek już było inaczej. Ojciec od rana działał. Poniżej efekty jego prac. Niestety udało mi się przyjechać na koniec i mu trochę pomóc. Fundament już miał zalany pod schody, skręciliśmy tylko zbrojenie i osadziliśmy je w jednej linii by słupy były w jednej odległości od ściany.

Krótka fotorelacja Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

Zbliżenie na fundament schodów

Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

Front budynku 

Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

Rzut oka na całość...

Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

Bloczki na obrys schodów... w sobotę majstry mają się pojawić by je wymurować Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 9 października 2012

 

2013-01-20

6 października 2012 Dodaj do ulubionych 

Po krótkiej przerwie w relacjonowaniu powracam. Może nie jest to jakiś spektakularny come back ale... ostatnio bardzo byłem w szoku jak zobaczyłem że tymczasowo byłem na 3 miescu ze wszystkich blogów pod względem aktywności, dlatego dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze Zdjęcie do wpisu: 6 października 2012

Wracając do mojej budowy... 6 paźniernika był bardzo wietrzny... jak chodziłem po placu to tylko słyszałem jak wiatr świstał między oknami i podporami stropu..

Tymczasem miałem zajęcie... szybko porozciągałem sznurki i zacząłem kopać fundament pod schody, poszło mi dość sprawnie bo po jakiś 2,5 godziny miałem go gotowego. Gorzej było potem... przyszedł sąsiad i gaduła straszna nie chciał sobie pójść przez co zmarudziłem z nim na rozmowie ok 2 godzin czau... nie zdążyłem nawet do końca zazbroić wykopu... na szczęście dużo nie trzeba było. 

Krótka fotorelacja Zdjęcie do wpisu: 6 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 6 października 2012

jeszcze widać sznurki Zdjęcie do wpisu: 6 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 6 października 2012

A tu dzieło mojego pomocnika. Tym razem w jego rolę wcieliła się moja mama. Wyplewiła dość spory kawałek koło garażu z chwastów. Tak teraz wyglądało tam reprezentacyjnie Zdjęcie do wpisu: 6 października 2012

Zdjęcie do wpisu: 6 października 2012

2013-01-15

4 października 2012 - 13 dzień murowania Dodaj do ulubionych 

Zaś nachodzi mnie refleksja że tytuł tego wpisu powinien zostać zmieniony... nie murowanie a zalewanie... no ale mniejsza z tym... Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania Niestety w związku z rannymi godzinami pracy nie byłem w stanie być przy zalewaniu stropu. Zaraz po pracy zniecierpliwiony ruszyłem szybko do auta by następnie po kilku minutach znaleźć się na budowie. Ojciec się krzątał tu i tam... była w miarę przyzwoita pogoda więc beton wylany juz trochę stwardniał... mogłem dumnie pochodzić po podłodze poddasza Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Ogólnie reasumując:

- na garaż poszło ok 8 kubików z których ok 3 pełnych taczek operator wywalił mi na działce

- nad resztę budynku poszło ok 14 kubików wraz ze schodami z czego zostało też ok 3-4 taczek

Krótka fotorelacja:

W końcu miałem schody...Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Widok na zejście ze schodów z góry...

Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Na tym zdjęciu widać wieche... moi majjstrowie się zbytnio nie wysilili... urwali gałązkę z mojej thui czym mnie trochę wkurzyli ze mi drzewko zdewastowali... u mnie niestety nie ma picia przed końcem roboty a oni byli dopiero w połowie Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Od dołu strop był cały mokry... po tym jak go zlaliśmy wodą  Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

A tu zaczątek moich schodów wejściowych... po długim łażeniu i skomleniu majstrowi w końcu się doczekałem ich wytyczenia... kosztowało mnie to jedyne 500 zł wraz z murowaniem z bloczków ich obrysu... zdzierstwo w biały dzień tym bardziej że nie zostały policzone w całej wycenie stanu surowego tylko potem doliczone osobno... ale już nie miałem chęci brać kogoś innego do ich murowania.... 

Jak się jeszcze okazało źle je wytyczył... nie policzył ocieplenia i wyszły o 20 cm krótsze... potem jak przyjechali po resztę sprzętu naprawiał swój błąd który wykryłem tłumacząc się że ojciec patrzył mu na ręce Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania stara śpiewka która wcale mnie nie zdziwiła... powiedziałem tylko że za to bedzie po premii i kazałem mu to poprawić Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

Mogło by się wydawac że będzie zastój na budowie przez najbliższe 3-4 tygodnie bo tyle beton musiał twardnieć ale życie pokazało ze było inaczej... tym bardziej że terminy nieubłagalnie goniły nas do przodu...Zdjęcie do wpisu: 4 października 2012 - 13 dzień murowania

zoja-mariusz Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 67235
Komentarzy: 341
Obserwują: 59
Wpisów: 280 Galeria zdjęć: 1193
Projekt INDYWIDUALNY - NA PODSTAWIE ZOJA ULTRA
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - okolice Kluczborka
ETAP BUDOWY - VI - Instalacje wewnętrzne
Polecane linki