Już dłuższy czas temu podjęliśmy decyzję, że schody będą lane. Chyba głównie dla wygody w trakcie robót i dlatego, że oboje do takich jesteśmy przyzwyczajeni i chyba jeszcze dlatego, że mieliśmy je w cenie budowy.......
Klatka schodowa, jak wiecie duża nie jest ale udało nam się z tym conieco zrobić, ale po kolei. Nasze główne założenia:
- Musi być kwadrtowy podest na którym wygodnie się skręca.
- Schody bez niewygodnych stopni trójkątnych (takich, które zwężają się do zera w kierunku osi schodów )
- I najtrudniejsze...schody jak najbardziej płaskie.
Trochę pokominowaliśmy z ojcem inżynierem
i panami z ekipy i sami oceńcie jak wyszło; naszym zdaniem zmiany się udały
- Wysunęliśmy dół schodów o jeden stopień co spowodowało wydłużenie schodów i obniżenie każdego stopnia o 1cm. Nie będzie nam to chyba przeszkadzało bo w tym miejscu ma być wejście do kuchni a nie ściana.....

- Zmiana stropu na żelbet też dała nam 10cm oszczędności

- I poszerzyliśmy zaznaczony stopień kosztem dwu sąsiednich.(zamist 0cm po wew. stronie zrobiło się 8cm) Stopień powinien być wygodniejszy.

Od 3 dni chodzimy więc już po własnych schodach
Komentarze