Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2011-09-21

Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D Dodaj do ulubionych 

Bo dziś właśnie nasza chatynka zacznie stroić się w nowe fatałaszkiZdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D, które zapewnią nam uwielbiane przeze mnie ciepełko!!! Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :DTak, tak, tak! Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :DOd dziś na naszej "posesji" (zawsze mnie bawiło to słowo, jakoś tak śmiesznie brzmi!Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D) zaczyna swoje działania ekipa od elewacji! Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :DW poniedziałek natomiast ma do niej dołączyć ekipa dekarska - więc Lapis do kompletu z "kurteczką" dostanie też gustowną "czapkę"Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D I tylko nadzieję mam, że trochę się w tym odzieniu zdąży jeszcze spocić - tzn., że jesień będzie słoneczna, ciepła bajecznie kolorowa!Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

Wczoraj wieczorem pakowaliśmy do worków piasek kwarcowy. Leżał przy samiuśkich fundamentach i przeszkadzałby w rozstawieniu rusztowania. A że zostało go coś około jednej tony - postanowiliśmy go spakować i poszukać mu nowego właściciela.

A co w środku? W środku wykafelkowane zostały ściany toalety! Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :DTutaj daliśmy tylko motyw fali na obudowie Geberita i jeden pasek dekoru z motywem kwiatowym na jednej ze ścian (podziękowania za sugestie w tej sprawie należą się Bartkowi - jest nieoceniony!!!Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D). Z racji niewielkich gabarytów - postawiliśmy na kremowe płytki - jasny kolor na pewno optycznie powiększył łazienkę. Trwa casting na szafkę z umywalką do tego pomieszczenia. Typy są dwa:

  • SET YOUNG BASIC WENGEZdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

 

  • ANTADOZdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

Wyboru dokonamy wkrótceZdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D Dziś do naszych zadań należy zakupienie kafli na podłogę do dziennej strefy parteru. Jutro natomiast staniemy się właścicielami parapetów zewnętrznych. Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

Więcej zdjęć wieczorem. O ile sił wystarczy, bo dzień zapowiada się pracowity: mam w planach spakowanie do worów kamyków, które zostały po zainstalowaniu POŚ - w przyszłości będą w sam raz na jakąś rabatkę!

 

P.S. A bartkowa niespodziewanka to nic innego jak... podstawka pod laptopa! Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D Eszzzzzz ta męska solidarność! Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D W każdym razie - podczas moich pobytów w łazience - służyć będzie innym celom - będę tu kładła wszystkie moje "przydasie" Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :DA co!Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

*********************************************************************

EDIT, godz. 08:58

Zapomniałam o jeszcze jednej ważnej rzeczy! Powoli kompletujemy sprzęt kuchenny. Pierwotnie mieliśmy wszystko zamawiać w jednym miejscu, ale ostatecznie - ponieważ mamy jeszcze trochę czasu i szukamy (gdzie się tylko da) oszczędności - porównujemy oferty sprzętu w wielu miejscach, a po przeanalizowaniu kilku wybieramy tę, która dla nas okazuje się najkorzystniejsza. W ten oto sposób w poniedziałek zamówiłam pierwsze serce naszej kuchni. Jutro do naszego Lapisa przyjedzie przesyłka z... PIEKARNIKIEM!!!  Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D Wybór padł na MASTERCOOK MB-8EKPR. Zamówiliśmy go w sklepie internetowym Ole!Ole, gdzie była najniższa cena, a do tego trafiliśmy akurat na promocję "Dostawa gratis". Oszczędność? Jakieś 70 PLN - niby nic, a jednak!Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

 

Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

No to jeszcze szczegóły techniczne - może kogoś będą interesowałyZdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D:

  • Piekarnik Mastercook o klasie energetycznej A, który zadba o Twoje rachunki za prąd oraz o środowisko.

     
  • Urządzenie, które możesz spokojnie podłączyć do gniazda jednofazowego 230 V, bez potrzeby montowania instalacji trójfazowej.

     
  • Chowane pokrętła na froncie piekarnika, przydatne gdy masz w domu małe dzieci.

     
  • Elektroniczny programator umożliwiający ustawienie czasu pracy piekarnika oraz godzinę jego wyłączenia. Ułatwi Ci to przygotowywanie potraw na określoną godzinę.

     
  • Grill w górnej części piekarnika do szybkiego przygotowywania zapiekanek, grzanek lub kiełbasek bez konieczności rozgrzewania całego urządzenia.

     
  • Termoobieg, który powoduje, że w każdym miejscu piekarnika temperatura jest taka sama, a potrawę możesz piec krócej i w niższej temperaturze.

     
  • Metalowe drabinki, które nie niszczą wnętrza piekarnika i łatwo się demontują.

     
  • Katalityczne czyszczenie piekarnika polegające na spalaniu resztek jedzenia przez specjalne wkłady umieszczone wewnątrz piekarnika. Jedyną czynnością, jaką należy wykonać, jest wymiecenie pyłu – pozostałości po zakończonej katalizie.

     
  • Blokadę przed przypadkowym uruchomieniem, która pozwala na zablokowanie elementów sterujących piekarnikiem. Funkcja szczególnie przydatna przy małych dzieciach.

     
Wymiary (szer. x wys. x gł.) 59,5 x 59,5 x 55 cm
Kolor frontu srebrny
Klasa energetyczna A
Napięcie zasilania 230 V
Moc przyłączeniowa 2,8 kW
Pojemność brak danych
Drzwi otwierane uchylnie
Sterowanie elektroniczne - chowane pokrętła, dotykowe (sensorowe) na froncie piekarnika
Programator pracy piekarnika elektroniczny
Liczba funkcji piekarnika 9
Grill (opiekacz) tak
Termoobieg tak
Rożen nie
Termosonda nie
Typ prowadnic w piekarniku drabinki
Wnętrze piekarnika wkłady katalityczne
Czyszczenie piekarnika katalityczne
Opuszczana grzałka grilla (opiekacza) nie
Funkcje dodatkowe funkcja "rozmrażanie", szybki nagrzew, wyświetlacz elektroniczny
Bezpieczeństwo użytkowania  
Bezpieczeństwo użytkowania blokada przed przypadkowym uruchomieniem, chłodzenie obudowy
Wyposażenie

Piekarnik jeszcze nie wie, że nie będzie miał ze mną lekkiego życia... Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :DUwielbiam piec!!! Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D I już się nie mogę doczekać, kiedy wstawię do jego rozgrzanego wnętrza pierwszą blachę z ciastem lub naczynie żaroodporne z pyszną zapiekanką lub soczystym mięsiwem! Hmmm... Chyba jestem głodna!Zdjęcie do wpisu: Dziś wielki dzień dla naszego Lapiska! :D

2011-09-18

Niespodziewanka! :) Dodaj do ulubionych 

A nawet dwie!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

Wczorajszy dzień był  dla mnie baaardzooo pracowity! Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)Zleciał nie wiadomo kiedy! Wszystko przez to, że postanowiłam spędzić go w towarzystwie dziewięciu kilogramów czerwonych buraczków! Żeby nie czuć się samotnie pośród buraków - do towarzystwa zaprosiłam jeszcze cebulę i paprykę!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) A potem bez litości gotowałam, obierałam, kroiłam, tarłam, znowu gotowałam, pakowałam do słoików (ufffZdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :))i tak oto stałam się właścicielką 24 słoików z zawartością buraczkowej sałatki na zimęZdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Hm, hm... wkrótce z właścicielki zamierzam zamienić się w smakoszaZdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Temat mało budowlany??? Wręcz przeciwnie! Te słoiki będą jednymi z pierwszych, które "zamieszkają" naszą podschodową spiżarkę!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

No dobra! To teraz o tych niespodziewankach będzie! Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Pierwszą niespodziankę zrobił mi mój Mąż, który po powrocie ze szkolenia stwierdził, że koniecznie, ale to koniecznie, musimy jechać na działkę, bo już nas tam straszliwie długo nie było! Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Ha! Dwa razy wcale mnie nie trzeba było powtarzać! W trymiga byłam gotowa! Na rowerze wcześniej nie pojechałam, no bo raz: że te buraczki; a dwa: że Tata roweru nie pożyczył, bo powiedział, że na pewno gdzieś runę jak długa, wpadnę pod samochód albo jeszcze inne licho mi się przytrafi Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) i on kategorycznie zabrania!!! (grunt to wiara we własne dziecko, nie??? Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)). W każdym razie - jak mi tak do głowy nawkładał, to sobie pomyślałam, że nigdzie rowerem nie jadę, bo jak pojadę i rzeczywiście coś pójdzie "nie teges" to raz, że przyznać się będzie głupio, a dwa, że nie zniosłabym tego: A nie mówiem??? No więc sobie wycieczkę rowerową darowałam! I co? I w nagrodę za wytrwałość pojechałam na działkę wraz z Mężem!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Czułam się, jakbym na naszych włościach z rok nie była!!! Najpierw polecieliśmy oglądać łazienkę. Zabudowa kibelka już prawie, prawie skończonaZdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :): brakuje jeszcze kilku płytek w półeczkach, docinków w najniższym pasie kafelków i terakoty. Ale za to czekała na nas niespodziewankaZdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Swego czasu Bartek mówił, że ma jakiś pomysł, ale nam o nim nie powie, bo to ma być dla nas niespodzianka. No i była! Dokładnie pośrodku naszej łazienki zastaliśmy bowiem... coś takiego:Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

I teraz w głowę zachodzimy, cóż to jest?Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Co ten nasz Bartek wymyślił? Radek orzekł, że to na pewno kibelkowa podstawka pod laptopa. Mnie wydaje się, że to... podstawka pod kwiatekZdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) A może Wam przychodzi jakiś pomysł do głowy??? Bardzo, bardzo jestem ciekawa, co będzie miał nam na ten temat do powiedzenia sam Bartek!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Na rozwiązanie tej zagadki przyjdzie czas we wtorek! Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

Oprócz tego w łazience zastaliśmy wzornik kolorów fugi:

Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

Wybraliśmy dwa odcienie beżu - zdjęcie oczywiście trochę przekłamują kolory:Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

Ciemniejszy kolor - to typ Radka, jaśniejszy - mój oczywiście!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Hmmm... bardzo jestem ciekawa, który ostatecznie wybierzemy... Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Obydwa wyglądają bardzo fajnie, jak się je przyłoży do kafelków, dlatego wybór może być dość trudny. Zapewne wykonamy w tym celu "telefon do przyjaciela", co w tym wypadku oznacza po prostu, że...: Bartku! Prosimy o radę??? Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Najpewniej zadecyduje tu aspekt praktyczny, czyli to, która fuga będzie się mniej brudzić... czyli... ciemniejsza. Ale kto wie? Kto wie? Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

I na sam koniec - pierwsza odsłona małej toalety - zabudowa kibelka sama rzuca się w oczy!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

Życzę Wam pogodnej niedzieli! Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

**************************************************************************

EDIT - godz. 17:59

 

Kurczaki! Zapomniałam o bardzo, bardzo doniosłym wydarzeniu!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Nasz Lapis ma pierwsze schody zewnętrzne! Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Dlaczego pierwsze? Bo na pewno nie ostatnie!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Schody wykonane są z materiały, który kompletnie się na nie nie nadaje i mają niezwykle tymczasowy charakter! Są od początku do końca zaplanowane i wykonane przez mojego Męża! Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)Co go do tego czynu zmotywowało??? No cóż... bynajmniej nie to, że jego Małżonka (czyli ja) żeby wejść do domu musiała nogę zadrzeć tak, że kolano pod brodą się znajdowało!Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Otóż motywacją największą była dla niego wizyta mojego Taty, który po operacji nie może do końca nogi zginać. Więc żeby miał łatwiej wejść do środka i wszystko zbadać "własnemi oczamy" - Zięć skontruował coś na kształt schodówZdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :) Oto i one:Zdjęcie do wpisu: Niespodziewanka! :)

 

2011-09-15

Zaskakujący zwrot! Dodaj do ulubionych 

Dziś miałam dzień, jaki już dawno, dawno mi się nie przydarzył!Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! Dzień, w którym nigdzie nie biegałam, niczego nie doglądałam, nigdzie się nie śpieszyłam i mogłam robić to, na co tylko przyszła mi ochota!Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! Wszystko dlatego, że mój Małżonek ma szkolenie w Warszawie, co oznacza, że jestem trochę "uziemiona" (auta nie ma po prostuZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!) i nie mam jak dostać się na działkę. Nie wykluczam jednak, że w sobotę wybiorę się na nią na rowerze (dżizas, mam nadzieję, że z tego powodu ruchu wstrzymywać nie będą Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!- wieki na rowerze nie jeździłam i już się zastanawiam, czy się gdzie po drodze nie wyrąbięZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!). I to nie byle jakim - bo na sprzęcie mojego Taty (o ile zechce mi pożyczyć, bo po ostatnich przejściach trochę go straszyłam, że mu rower na działkę wywiozęZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!). Chcecie wiedzieć, co robi Inwestorka, kiedy ma więcej niż zwykle wolnego czasu (ufff! że ja pamiętam jeszcze, że coś takiego jest!Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!), a do tego jest sama w gniazdku? Odpoczywa, maluje paznokcie, kręci palcem w bucie??? Ano tak się składa, że tudzież niekoniecznie! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! W moim przypadku robi generalne porządki, jednocześnie oglądając (względnie słuchając) powtórki serialu Usta Usta oraz myje kilkadziesiąt słoików z zamiarem załadowania ich w sobotę buraczano-paprykowo-cebulkową zawartością. Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! A teraz wyleguje się w łóżku, z laptopem na kolanach i stuka do Was słów kilka! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! No dobra! Tyle o dzisiejszym dniu, teraz pora dać trochę news'ów z wczoraj!

 

Do wydarzeń z dnia wczorajszego nawiązuje tytuł wpisu! Otóż... wczoraj po raz drugi spotkaliśmy się z meblarzem "Nr1". Co nas do tego skłoniło? Hmmm... pamiętacie, jak pisałam, że są szanse na dogadanie się z "Nr2"? No to już ich nie ma! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! Na ostatnim spotkaniu z nim wybrałam inny model frontu, inne klamki itp., co miało diametralnie wpłynąć na zmianę ceny mebli kuchennych (pierwotnie cena wynosiła 11.300 PLN). Fronty zmieniłam z takich za 950 PLN/metr, na takie za 650 PLN, do tego zmieniłam też klamki (poprzednio wybrałam takie, że za nie same musielibyśmy zapłacić ponad trzy tysiąceZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!). Pewna, że poczynione kroki pozwolą nam na współpracę z "Nr-em2", spokojnie oczekiwałam na wycenę. Mhm! Spokój trwał do soboty, kiedy to tuż przed 09:00 rano "Nr2" poinformował mnie, że cena mebli kuchennych po zmianach wyniesie... 9.500PLNZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!. Dla nas zdecydowanie za dużoZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! Mój Małżonek wziął sprawy w swoje ręce i zadzwonił do "Nr-u1" poinformować go, że ma nam podać konkretnie co, ile i za ile i  jak najszybciej przesłać nam na maila projekt. Facet się spiął i za godzinę do mnie zadzwonił. Powiedział wszystko, co nas interesowało i umówił się z nami na środę. We wtorek jeszcze mu się przypomniałam, powiedziałam mu, że mam nadzieję, że projekt będzie do środy gotowy, bo ja za kota w worku płacić nie zamierzam i wolałabym uniknąć ewentualnych niedomówień. Ponadto powiedziałam też, że w związku z tym, że tak długo czekam na projekt mam obawy, że podobnie może być z realizacją, a tego na pewno nie puszczę płazem i będę wymagać punktualności i dokładności. I wiecie co? To był chyba sposób na "Nr1"! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! W środę nie spóźnił się do nas ani minutki, przyjechał przygotowany: z gotowym projektem, wzornikami i chęcią do doradzania najlepszych rozwiązań! Efekt tego spotkania jest taki, że... PODPISALIŚMY UMOWĘ na wykonanie mebli kuchennych, szafy do wiatrołapu oraz podwieszanej szafki pod naszą umywalkę duo. Co ciekawe wszystkie meble będą wykonane z dokładnie takich samych materiałów i wzorów, jakie wybraliśmy u "Nr-u2". Mało tego! Tutaj "bebechy" będą BLUMA (dużo tego nie będzie - trzy cargo i cichodomyki w szufladach), a "Nr2" oferował nam podobne, ale z niższej półki! I teraz najlepsze i najważniejsze: cena! Za to wszystko "Nr1" policzył nam (razem z montażem)... 8.000PLN, czyli o 1.500 PLN taniej, niż "Nr2" chciał za same meble kuchenne!!! Jeśli wszystko pójdzie dobrze - w marcu "Nr1" zrobi nam jeszcze meble telewizyjne, stół 160x100 rozkładany na 350cm, sześć krzeseł i witrynkę do jadalni. Mam nadzieję, że będzie się starał! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! Projekt może nie jest tak profesjonalny, jakie się na blogach widuje, ale co tam - ogólną sytuację przedstawia (proszę nie sugerować się kolorystykąZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!). Dodałam sobie jeszcze dwie przeszklone szafki wiszące oraz nadstawkę przy barku - tak, żeby bez problemu postawić przy nim hokery.Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

Po drugie - zamówiliśmy drzwi zewnętrzne! Pojechaliśmy po nie w poniedziałek z myślą, że je przywieziemy, ale okazało się, że na magazynie nie ma takich jakie potrzebujemy (czyli lewych w orzechu). Lewe były, ale w ciemnym dębie, a orzechowe były prawe. Upewniliśmy się, że drzwi "te i żadne inne", złożyliśmy zamówienie, wpłaciliśmy zadatek i teraz przez sześć tygodni będą się dla nas "robić"Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

 

Co tam jeszcze? Nasza łazienka pięknieje z dnia na dzieńZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! Musicie mi wierzyć na słowo - zdjęcia nie oddają całego uroku kafelków!!! Na żywo prezentują się fenomenalnie! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! W tym miejscu będzie stała ROMA:

Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

Po prawo od okna - obudowany GEBERIT:Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

Po prawo od GEBERITU - miejsce na duuużeee lustro, pod którym będzie oczywiście umywalka:Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

A jakbyśmy dali na prawo od lustra, to... wyszlibyśmy z łazienki Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

No i jeszcze zdjęcie Inwestora w aktualnie najatrakcyjniejszym miejscu naszego domuZdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

 

Na dziś to wszystko! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot! Życzę Wam kolorowych snów, a sama idę oglądać Przepis na życie on-line! A co! Zdjęcie do wpisu: Zaskakujący zwrot!

2011-09-11

Mamy własną ROMĘ! ;) Dodaj do ulubionych 

Nic dodać nic ująćZdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;) Któż to jest ta tajemnicza ROMA? Hmmm... Jest duuuużaaa, będziemy spędzać z nią poranki i wieczory, relaksować się i zmywać trudy każdego dnia. No i co? Wiecie już? Nasza ROMA to nic innego, jak... wanno-kabina, która stanie sobie w dolnej łazience!Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;) Na razie jeszcze w pudełku:Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

Po zmontowaniu będzie prezentować się tak:Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

I dowód na to, że ROMA to ROMAZdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

W salonie wylegują się rury od POŚ-a:Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

Przed budynkiem natomiast - POŚ-owy żwir:Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

W piątek mój Małżonek zakupił gres techniczny, który będzie położony na ścianach naszej kotłowni:Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

A ja - korzystając z pięknej pogody - postanowiłam na świeżym powietrzu trochę sobie pomalować, poprzyklejać, polakierować. Tak oto - z butelki po winie - powstała karafka z różanym wzorem. Teraz muszę jeszcze gdzieś kupić ładny korek, który zwieńczy "dzieło" Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy własną ROMĘ! ;)

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85614
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011