Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2011-04-20

Kres mojej tęsknoty! :D Dodaj do ulubionych 

Kochani! Wiem, że ostatnio trochę marudziłam i narzekałam...Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D Uroczyście oświadczam, że już tego robić nie będę! Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :DPowód mojej przemiany jest prosty: grupa, w której przyszło mi być podczas szkolenia chłonie wiedzę, jak gąbka wodę, jeszcze szybciej stosuje teorię w praktyce - i to z zadawalającym efektem - także cały program szkolenia (zaplanowany na 5 dni) zrealizujemy szybciej i... JUŻ JUTRO BĘDĘ  SPAŁĄ W SWOIM ŁÓŻECZKU!!! Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D Cieszę się jak głupia!  Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :DJakbym jakiś milion co najmniej wygrała! Jutro o tej porze będę już grzecznie siedziała w pociągu! Z każdym kolejnym zaturkotaniem kół o szyny będę bliżej mojego miejsca na ziemi i ludzi, których kocham!!! Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D Mam ochotę skakać z radości! Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D Wiem, wiem... Wiem, że to przecież tylko kilka dniZdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D, ale... ja to taka raczej stacjonarna jestem - niczym kot przywiązuję się do miejsca, w którym żyję (z kota mam jeszcze to, że lubię być drapana po plecach i uwielbiam wygrzewać swoje ćwierćwieczne kości w słonku, mrrrauuu...) i jak ktoś mi każe gdzieś jechać - to ja wtedy wczepiam się swoimi pazurkami w co tylko mogę, żeby nie musieć tego robić. Jak sama chcę gdzieś się wybrać - to co innego, a jak ktoś mi coś nakazuje - to aż się jeżę cała w środku i robię wszystko na przekór! No takie dziwne stworzenie ze mnie, no! Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

Dobra! Teraz koniec "new's-ów z d..." (patrzcie: ten zwrot to już klasykaZdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D). Czas na konkrety! Majster skończył swoją przygodę z budowaniem naszego domku! Ścianka na poddaszu została dokończona. Mamy też całą ściankę "luksferową" - teraz (już "temi rencamy"Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D) dotniemy sobie ją w pożądany kształt! Wiem, że w chwili, kiedy ja kreślę tych parę słów dla Was, Radek rozlicza się z murarzem! FINITO!!!  A niech on sobie już od nas idzie, a co! Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

Potwierdziła się też informacja, że od jutra wkracza na arenę "hidraulik"! A wraz z nim jego przyboczni: rury, rurki, rureczki, zaworki, uszczelki itp. itd.

 

Mam nadzieję, że w piątek uda mi się choć na chwilę podjechać na nasze "ranczo". Bardzo, bardzo bym chciała! Ale nie wiem, jak to będzie... czy mnie gary z kuchni "wypuszczą"! Zamierzam przygotować trochę świątecznych smakołyków: będą warkocze z karkówki (paprykowo-czosnkowo-bazyliowe), schab pieczony ze śliwką w sosie na bazie czerwonego wina, a z ciast: truskawkowiec (miał być "mandarynkowiec", ale nigdzie nie mogę dostać mandarynek w słodkim syropie w puszce, więc na potrzebę chwili ciasto zmienia nazwę na "odtruskawkową") i gotowiec (ciasto na biszkoptach, na zimno - nie wiem, jak smakuje, bo to jego debiut na naszym stole). Pysznie będzie! Mniam...Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

Mam problem z Internetem w tym całym hotelu. Długo nie mogę się z nim połączyć, a jak w końcu zechce działać to mnie się już odechciewa z niego korzystać no i laptop jest już tak zagrzany, że szok! Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D Dziś na szczęście poszedł na współpracę, dlatego postaram się wrzucić fotki naszego osprzętu elektrycznegoZdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D:Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

A teraz idę do Was, żeby zobaczyć, co też to u Was się podziało podczas mojej nieobecności! Jestem pewna, że wiele domków tak się zmieniło, że z trudem je poznam!Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

Buziaki!Zdjęcie do wpisu: Kres mojej tęsknoty! :D

 

 

2011-04-18

Nadaję z Poznania! Dodaj do ulubionych 

Ufff! Po wielu próbach w końcu udało mi się odpalić tego cholernego Neta! Oczywiście nie obyło się bez konsultacji z moim prywatnym informatykiem, czyt. Mężem. Jak widzicie - daliśmy radę i... oto jestem!Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania!

Kochani! Na miejsce przeznaczenia dobiłam wczoraj tuż po godzinie 20:00. Podróż do najłatwiejszych nie należała, głównie dlatego, że jechałam pociągiem bez rezerwacji miejsc. Takiego ścisku z  życiu nie widziałam! Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania!Ludzie siedzieli w przedziałach (ja je nazywam "salonki"), a Ci, którzy się nie zmieścili siedzieli na własnych bagażach w korytarzykach i na pomostach! Jedyne miejsce, gdzie było w miarę luźno to... sufit! Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania! Na szczęście wsiadłam w odpowiedni przedział, w którym była "salonka" dla matek z dziećmi i kobiet ciężarnych - oczywiście zamknięta, chociaż ani jednych, ani drugich nie uświadczysz. Normalny, szary człowiek nie ma szans na to, żeby go tu wpuścić. Aż tu patrzę - dziewczyna przede mną wyciąga z torebki monetę i dłubie coś przy takim małym pokrętełku. Nic! No to wyciąga kartę do bankomatu - dłubie dalej... nic! Na koniec wydłubała z bagażu... pęsetę (jak to dobrze, że my, kobiety, mamy w tych swoich torebkach dosłownie wszystkoZdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania!). Dłubie, dłubie, aż w końcu słychać upagnione "pssssst" i drzwi do "sezamu" otwierają się! Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania! Szybko wskoczyłyśmy do środka, każda zajęła sobie miejsce, wymieniłyśmy się spojrzeniami i na trzy cztery mówimy do siebie: "Jakby konduktor pytał - to jesteśmy w ciąży!" Mały spisek, a co!Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania! Ale konduktor na szczęście nie pytał!

 

No i co Wam jeszcze powiem? Ano to, że strasznie tęsknię! Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania!Nienawidzę wyjeżdżać bez Radka! No - nic na to nie poradzę - tak już mam! Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania!Ja wiem, że to tylko kilka dni, że za chwilę znów będziemy razem, ale... nic na to nie poradzę! Tęsknię i już! Po prostu! CHCĘ DO DOMKU!!! Mogę być wszędzie, naprawdę! Byle to "wszędzie" oznaczało "razem z NIM"! Odliczam dni, godziny i minuty do powrotu! A niestety takie czekanie ma to do siebie, że sekundy zamieniają się w minuty, minuty w godziny, a godziny w dni... Wszystko się dłuży - jak na złość! Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania!Mam olbrzymią nadzieję, że uda mi się wyjechać do domciu już w czwartek! Trzymajcie kciuki, żeby tak było...

 

Z informacji od Radka wynika, że:

- hydraulik wchodzi dopiero od czwartku - z jakiegoś powodu przedłużyła mu się dotychczasowa robota, ale - ponieważ jest to fachowiec w swej dziedzinie - będziemy na niego cierpliwie czekać! Wiemy, że warto, że się nie zawiedziemy! Z czystym sumieniem mogę polecić tego człowieka jako Specjalistę przez duże "S"!

- jutro "do gry" wraca nasz Majster - są więc szanse na to, że zdąży skończyć wszystko przed świętami. Jak na mój gust to tam jest roboty na jeden dzień - i to nie wiem, czy na cały!

 

No i to chyba wszystko... jakoś tak dziwnie... tak na odległość...

Żeby zakończyć jakoś tak bardziej optymistycznie to Wam powiem, że po drodze do Poznania mijałam całe mnóstwo Opałków! Widać, że ten projekt ma całą rzeszę fanów! Zdjęcie do wpisu: Nadaję z Poznania!

 

 

2011-04-15

Chyba się zacznie! :D Dodaj do ulubionych 

Z wieści najnowszych:

- cierpię na chroniczny brak słońca, a co za tym idzie: mam dość deszczu i tego cholernego wiatru! Chciałabym pojechać na działkę i nie musieć wciskać głowy w ramiona, tylko po to, żeby mi jej nie urwało! APEL: tego, który ukradł słońce - uprasza się o natychmiastowy zwrot!!!

- cierpię na niecierpliwość i irytację (swoją drogą: można na to cierpieć, czy raczej się to jedynie odczuwa??? Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D) No bo...Zgadnijcie: kto też mógł nam się nagle i obłożnie rochorować? No kto??? Wiecie już? Tak! Nasz majster, któremu do wymurowania zostało raptem 20 pustaków! Trochę na poddaszu - między łazienką a garderobą, dokładnie przy wnęce na prysznic (Domi będzie wiedziała, gdzieZdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D) i ścianka na luksfery - brakuje otworu na ostatni, szklany"cukiereczek". Chciałabym, żeby już skończył, wziął kasę i sobie poszedł... Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D

- cierpię na blogowicę. Już wielokrotnie zresztą się do tego przyznawałam. Powinnam zacząć: "Cześć! Mam na imię Sylwia! I od roku zmagam się z blogowicą..." Tylko czy ja na pewno się z nią zmagam??? Tak naprawdę, to mi z nią całkiem dobrze! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :DMało tego - próbuję nią "zainfekować" innych! Aniu D.! Tak, tak! Do Ciebie teraz piszę! Mam nadzieję, że zostaniesz "zarażona" i już wkrótce będę zaczytywać się w Twoich wpisach! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D Wracając jednak do mojego uzależnienia... niedawno informowałam Was, że będę miała tygodniową przerwę od bloga, ponieważ wyjeżdżam do Poznania na szkolenie. Otóż - ODWOŁUJĘ TĘ DEKLARACJĘ!!! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D Z dwóch powodów! Po pierwsze: w hotelu, w którym będę mieszkać jest dostęp do Internetu. Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :DPo drugie: wycyganiłam od Radka laptopa! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :DTakże: będę miała kontakt z bazą! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D 

-cierpię na ciągłe czekanie! Po części zostanie ono wkrótce zniwelowane, bo w sobotę odwiedza nas elektryk - będziemy wspólnie ustalać punkty i punkciki - część już pozaznaczaliśmy, ale sa takie miejsca, co do których mamy wątpliwości, a do ich rozwiania i udzielenia dobrych rad konieczny jest elektryk właśnie. Od poniedziałku będzie do nas przyjeżdżał hydraulik. W końcu się zacznie! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D Mam nadzieję, że Radek będzie cykał fotki, bo ja (niestety) na żywo wszystkiego podglądać nie będę mogła. Jedyna nadzieja w mailach i ich zdjęciowych załącznikach! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D

Póki co - na tym moje cierpienia się kończą! Na sam koniec powiem, że nasz skromny "deskowo-cementowy'" ogródek wzbogacił się o sadzonkę forsycji. Bardzo, bardzo chciałabym, żeby to maleństwo się przyjęło! Zdjęcie zapodam później, jak już będę w domu, w czasie pomiędzy myciem okien a schnięciem podłogi. Tak, tak - dziś będę szorować nasze gniazdko i wyganiać zimę z kącików naszego mieszkanka! Zdjęcie do wpisu: Chyba się zacznie! :D 

 

2011-04-11

Wróciłam! Dodaj do ulubionych 

Zanim uchylę rąbka tajemnicy, powiem Wam, że w drodze powrotnej od fryzjera, wdepnęłam do "sklepu dla ubogich", który nazywam "Stonką"! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! No bo co ja na to poradzę, że często-gęsto mają tam asortyment, który mi odpowiada! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!Przyznaję - lubię ten sklep i mogę być nawet zwana "ubogą" - lepsze to, niż "biedota", nie?Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! Mógł szanowny J. gorzej nas, "stonkowców", określić. Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! Ale wracając do tematu! Kupiłam forsycję! No bo one tak teraz kwitną wkoło, oczy przyciągają, nawet w pochmurne dni wyglądają, jakby słonko świeciło! Są takie... optymistyczne i wesołe! I jeszcze Joasia swoją forsycję pokazała! Wczoraj dopiero co napomknęłam Radkowi: "Wiesz co? Może by tak forsycję gdzieś znaleźć i zakupić? Na przyszły rok byłaby już całkiem spora." No i co? No i w "Stonce" forsycja jakby na mnie czekała! Za całe 4,65 ją nabyłam! I teraz jest moja, moja, moja!!! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! Jutro znajdę dla niej jakieś fajowe miejsce na naszej działce! Muszę się tylko podszkolić jak mam ją traktować, żeby mi nie "pofikła"Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!Po drugie - za całe 8,99 zakupiłam plastikowy zraszacz ciśnieniowy. Sądzę, że może okazać się przydatny. Ma 2 litry pojmności i za tę cenę no to... grzech było nie wziąć, nie???Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! No i po trzecie - wprowadzam do naszego gniazdka wiosenno-świąteczne akcenty! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! Nabyłam takie fajne popierdółki, które sobie powtykam w ziemię moich kwiatów doniczkowych! A niech mają - co im będę żałować! Niech i one wiosnę poczują! Cała barwna ferajna grzecznie zapozowała mi do zdjęciaZdjęcie do wpisu: Wróciłam!:Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

No dobrze! To teraz możemy przejść do konkretów:

BABY MOJE! JESTEŚCIE NIEZIEMSKIE!!!

I jeszcze pomysłowe, kreatywne, z bujną wyobraźnią! CU-DO-WNE! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

 

No to po kolei!Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!


@Izunia Szyszeczkowa - dwa rudzielce to niezapomniany widok! Oj, biedni Poznaniacy! ;D Kochana! Jutro napiszę skargę do szefa, że za późno na szkolenie jadę i że w ogóle co to jest! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

@Izunia, Karen, Karolina - niestety, to nie oparcie od krzesła! Przykro mi! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

@Izunia (aleś Ty kreatywna! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!), Martadaniel, Monia - trzepaczka też to nie jest - ani do jajek, ani do dywanów! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! Monia! Tobie się tak trzepaczka pogięła??? Jajka się bez skorupek trzepie - wtedy trzepaczka nie zmienia kształtu! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

@Joasia Magnoliowa - hmmm... Ronaldo... ssssss...Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!  Ale niestety - nie tym razem, bo to nie masażer! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

@Opałek-podlasie - w życiu bym na to nie wpadła, ale... jakby tak obrócić o 180 stopni to... nie, to jednak nie koszyczek! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

@Ewuśka - kwietnik też to nie jest, ale na podpórkę do kwiatów mogłoby się toto nadać! :D

@Edysia - nie trafiłaś, Kochana! Ale bluszcz mógłby się pewnie ucieszyć wijąc się na czymś, w czym płynie pewiem życiodajny płynZdjęcie do wpisu: Wróciłam!....

...bo to jest nic innego, jak KRAN!!! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

Tadamtadamtadam!

Miło mi poinformować, że laureatem konkursu "Zgaduj-zgadula" jest DOMIŚKA!!! Moja Droga! Serdecznie gratuluję! Możesz wybierać nagrodę: kolczyki, podkładki pod kubek, zakładka do książki, wieszak do przyszłej garderoby czy ramka??? Oczywiście przedmiot zdobiony techniką de'coupage! Proszę o wskazanie kolorystyki! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam! Gratulujemy! Nagrodę wyślemy pocztą! Zapraszamy do udziału w kolejnych konkursach!

 

A poniżej kran w całej okazałości! Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

Bajerancki, nie??? Domi, czyżbyśmy czytały te same czasopisma??? Może jeszcze zdradzisz tajemnicę, która słynna, polska aktorka ma to cudo w swojej kuchni??? Zdjęcie do wpisu: Wróciłam!

2011-04-11

Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy! Dodaj do ulubionych 

Kochani! Dziś przyjechały do nas materiały dla elektryka. Niedługo będzie mógł do nas przyjść i zająć się tymi wszystkimi kablami, puszkami i czym jeszcze jego dusza zapragnie!Zdjęcie do wpisu: Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy! A już za tydzień, w poniedziałek wchodzi ze swoimi "zabawkami" hydraulik! Będzie się działo, oj będzie! Obawiam się trochę tego momentu budowy, bo kaska popłynie, a efekty będą dość mało widoczne - przykryje je przecież cement i wapno. No ale nic - w końcu my  będziemy mieli świadomość, co się pod nimi znajduje, ponadto moja wyobraźnia na pewno sprawi, że to wszystko będzie dla mnie "widoczne" Zdjęcie do wpisu: Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy! Szkoda tylko, że poczynań obu panów nie będę mogła oglądać na bieżąco - w niedzielę wyjeżdżam na calutki tydzień do Poznania. Szkolić się, oczywiście. Zdjęcie do wpisu: Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy! A nie odpoczywać i zwiedzać!Zdjęcie do wpisu: Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy!

 

No i teraz druga sprawa! Zainspirowana przez Monię -"M-szn", wymyśliłam dla Was malutki konkursik! Uwaga, uwaga! Przewidziana jest nagroda - niespodzianka! Zdjęcie do wpisu: Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy!

Zatem: jak sądzicie? Fragment czego widać na poniższym zdjęciu???Zdjęcie do wpisu: Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy!

Ja teraz zmykam do fryzjera! Mam nadzieję, że jak wrócę będę mogła pogratulować Zwycięzcy!!! Miłego główkowania!

(Cholercia! Mam nadzieję, że moja zagadka nie okaże się banalna! Czekam na Wasze oryginalne pomysły!!!)Zdjęcie do wpisu: Zgaduj-zgadula i najnowsze wieści z placu budowy!

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85738
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011