Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2012-03-08

Wszystkiego, co szczęściem zwać chcecie.... Dodaj do ulubionych 

... dla Was, moje Kochane Kobietki - i dla tych czytających, i dla tych budujących, i dla tych urządzających i cieszących się własnym domem!!! A teraz będzie wierszyk - uwaga:

Dzisiaj Dzień Kobiet - więc cycki w górrrrrę!!! Zdjęcie do wpisu: Wszystkiego, co szczęściem zwać chcecie....Odrzućcie z twarzy gradową chmurę!!! Zdjęcie do wpisu: Wszystkiego, co szczęściem zwać chcecie....Niech żyje cellulit i kurze łapki!!! Zdjęcie do wpisu: Wszystkiego, co szczęściem zwać chcecie....Bo i tak jesteśmy FAJOWE BABKI!!! Zdjęcie do wpisu: Wszystkiego, co szczęściem zwać chcecie....

 

Wszystkiego naj, naj, naj - moje Blogowe BABY!!! :* :* :*

 

Zdjęcie do wpisu: Wszystkiego, co szczęściem zwać chcecie....

2012-03-01

Bez baterii łazienkowych... Dodaj do ulubionych 

...da się mieszkać ponad dwa miesiące. Skąd ta pewność? Hmmm... z autopsji, oczywiście! Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych... Taka "obsuwa" nie wynikała ani z braku wspomnianych baterii, ani z lenistwa. Po prostu musieliśmy poczekać, aż pan meblarz poprawi babole w szafce łazienkowej, tj. założy takie prowadnice do szuflad, żeby te - po wysunięciu - nie chciały zmiażdżyć nam nóg. No... wypadały, nieszczęsne, i tyle! Można je było tylko do połowy wysunąć. Teraz szuflady są zaopatrzone w prowadnice pozwalające na pełen wysów - nic nie trzeszczy złowieszczo po ich maksymalnym wysunięciuZdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych... Żeby było jeszcze zabawniej to... Radek musiał jeszcze samodzielnie szafkę przewiesić. Dlaczego? Dlatego, że pan meblarz powiesił ją krzywo! Gdy zwróciliśmy my uwagę powiedział, że to chyba kafelki krzywo położone, bo poziomica dobrze mu pokazywała. Hmmm... w obawie przed tym, że przy przewieszaniu szafki pan meblarz tej samej (czyt, popsutej) poziomicy będzie używał - Radek wziął sprawy w swoje ręce i szafkę poprawił. Teraz jest git-malina! Ale... mam już niecny plan, że kiedyś te umywalki wraz z szafką "wyprowadzą się" do górnej łazienki, a tu zakupimy coś innego... jeszcze nie wiem co dokładnie - ale innego. No cóż... kobieta zmienną jest... zwłaszcza ciężarna, nie? Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

W każdym razie - zamontowane baterie prezentują się następująco:

Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

 

Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

 

Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

Doceniam je, jak nigdy bym ich nie doceniła, gdyby zajęły swoje miejsce od razu! Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...Teraz - bez zbędnego chylania się nad wanną, jak cywilizowany człowiek, można umyć zęby i gębę! Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

 

A żeby Wam poprawić humory po tym, jak nie zakupiliście umywalek za 1 zł (ktoś z tego sklepu chyba zakończy swoją w nim karieręZdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...) i dostaliście wykład na temat ortografii (Aga-Galatea - podziwiam Cię za spokój, z jakim odpisałaś autorowi/autorce komentarzaZdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...), podzielę się z Wami pewną fotką, która na mojej twarzy uśmiech wywołuje za każdym razem, gdy na nią spoglądam. Otóż... zwierzęta też się myją - co prawda niekoniecznie w umywalce i pod bieżącą wodą z kranu, tylko własnym jęzorkiem -  ale zawsze jest to jakaś taoleta. Nic w tym śmiesznego  - pod warunkiem, że takie myjące się zwierzę, po zabiegu, schowa język do paszczy. Hmmm... Lusi czasami się o tym zapomni - taka zabiegana, bidula. I wtedy wygląda tak...

Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

...a my - na ten widok - rżymy ze śmiechuZdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

Trzymajcie się, Kochani! I Wam, i sobie - życzę duuużooo słońca - w końcu jakoś te nasze akumulatorki przydałoby się naładować!Zdjęcie do wpisu: Bez baterii łazienkowych...

2012-02-29

Wpis nie do końca budowlany... Dodaj do ulubionych 

...chociaż o budowie - a raczej o kolorowaniu ścian - też będzie Zdjęcie do wpisu: Wpis nie do końca budowlany...

Otóż w dniu dzisiejszym - tak wiosennym i skąpanym w słonecznym blasku - pragnę podzielić się z Wami tym, co następujeZdjęcie do wpisu: Wpis nie do końca budowlany...:

Od wczoraj śmieję się do mojego Męża, że On ma wszystko zaplanowane - i to z precyzją, z jaką spotkać się można w szwajcarskim zegarkuZdjęcie do wpisu: Wpis nie do końca budowlany... Pewnie ma jakiś sekretny notes, a nim odhaczone to, co już zrobił:

- zasadzenie drzewa (półtora roku temu sadził na działce wisienkę, którą dostaliśmy w prezencie od naszego murarza - wisienka się przyjęła i w ubiegłym roku wydała całe cztery owoce, które komisyjnie zjedliśmy, krzywiąc się przy tym niemiłosiernie - takie kwaśne były!Zdjęcie do wpisu: Wpis nie do końca budowlany...) - odhaczone

- budowa domu - sami byliście świadkami tego, jak powstawał - w palącym słońcu lata, w płatkach zimowego śniegu - wszystko po to, żebyśmy teraz mogli być jego mieszkańcami i to baardzo szczęśliwymi - odhaczone

 

A wczoraj... a wczoraj pan doktor potwierdził, że trzeci warunek do uzyskania zaszczytnego miana mężczyzny dojrzałego został spełniony i... BĘDZIEMY MIELI SYNKA!!! Na 100%, bez żadnych wątpliwości!!! Nasze dziecko nie miało nic do ukrycia - bez cienia krępacji pokazało nam wszystkim, co ma między nóżkami! Więc punkt "spłodzenie syna" Mąż również może sobie śmiało odhaczyć. 

Zdjęcie do wpisu: Wpis nie do końca budowlany...

 

Żeby nie było, że wpis nie jest budowlany, to doniosę uprzejmie, że wybraliśmy kolor ścian do pokoju Dziedzica: dwie z nich będą miały barwę Morelowy Nektar, dwie pozostałe - Złoto Egiptu. Ma być delikatnie, kolorowo i w ciepłych odcieniach. Zdjęcie do wpisu: Wpis nie do końca budowlany...

Aha! I jeszcze jedno! Po ponad dwóch mięsiącach od przeprowadzki doczekałam się zamontowania kranów nad umywalkami w łazience! Ale o tym - w następnym wpisie! Zdjęcie do wpisu: Wpis nie do końca budowlany...

2012-02-23

Fotorelacja z postępów na poddaszu Dodaj do ulubionych 

Siedzę na kanapie z laptopem na kolanach.  Z góry dochodzą do mnie odgłosy chrobotania i pojedynczych stuknięć - to p. Andrzej naciąga płyty k-g. Tuż obok - na fotelu - Lusia leniwie śni o myszach chyba, bo co chwilę pochrapuje i przebiera łapkami. Patrzę za okno... pogoda nie napawa optymizmem: wieje, pada, brrr... I sama nie wiem, czy to zima żegna się z nami roniąc łzy, czy to wiosna przywdziała szaro-burą, nietwarzową sukienkę... A mnie się marzą nieśmiałe pocałunki złotych promieni słońca, świergot ptaków, zapach trawy i świeża zieleń wokół! Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszuPrzenoszę wzrok na kuchnię... hmmm... wygląda coraz ładniej, coraz bardziej domowo, w głowie powstają nowe pomysły na jej aranżację: firanka podgapiona u Marty-wlasneniebo, półka, na której poustawiam pękate słoiki z pysznościami w środku... Trzeba zacząć wiercić dziurę w brzuchu Mężowi - oj! Nudzić to my się jeszcze długo nie będziemy... Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu Wzrok wędruje po salonie... przez głowę przebiega myśl, że wiele jeszcze pracy przed nami, ale każda następna gotowa rzecz przybliża nas ku końcowi. Usta powoli układają się w błogi uśmiech - dobrze mi tutaj, nawet bardzo! To nic, że jeszcze kurz, że docierki, hałasy - nie zamieniłabym tego na nic innego!  Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Wczoraj wieczorem urządziliśmy sobie "wycieczkę" na poddasze. Pokoje - już z płytami naciągniętymi klejem. Reszta pokropkowana - dziś "piegi" zostaną zniwelowane. A potem - wielkie docieranie i znów wszędobylski kurz! Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszuEch - jakoś się przemęczę Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu Na razie wygląda to tak:

- pokoik nad salonem - drugi, nad kuchnią - jest w podobnym stanie, ale z powodu braku światła - zdjęcie nie wyszło, więc uwierzcie, proszę, na słowoZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

- duża sypialnia - widok z garderoby

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

- "zaospowany" korytarzyk przy schodach

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

- oraz taka sama - garderoba, która, oświetlona i jasna, wydaje się być większa niż ta, którą zapamiętałam z ostatniej w niej bytności! Ba! Małżonek już ma zaplanowane, gdzie jaka zabudowa w niej będzie, gdzie drążki na wieszaki itp. - zapowiedział, że sam wszystko zrobi, bo wszystkie nerwy przeznaczone na meblarzy, już wyczerpałZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Tam w głębi, przesłonięte żółtą folią, to wejście na stryszek nad garażem. Docelowo będą tam zrobione drzwi na wymiar, póki co - będą zrobione drzwi z płyt k-g - na razie wystarcząZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu Mamy też wyprowadzone kabelki na oświetlenie naszego składowiska ciuchów - o , tutaj sobie "idzie":

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Poza tym Mąż dokonał przede mną prezentacji schodów strychowych. Oto i one w całej okazałości:

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

W trosce o to, żeby nic się pod naszym ciężarem nie oberwało i żebyśmy nie "pofikli" z nich na łeb, na szyję - Bartek zamontował dość dużą ilość śrub - możemy czuć się bezpiecznieZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu:

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Na poddaszu rozgościła się też spiro-rura, która będzie tu rozprowadzać ciepło z kominka - na razie dynda bezwiednie przy kominie:Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

To tyle po "obchodzie" na poddaszu. Teraz będę znowu chwalić mojego Męża, który zamontował mi w kuchni pewne udogodnienie, jakim jest podszafkowe oświetlenie blatów - bardzo dobra rzecz! Koniec z zasłanianiem sobie plecami światła z lampy sufitowej! Teraz na pewno nie pomylę pomidora z jabłkiem na ten przykładZdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

 

Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszu

Na dziś to wszystko! Zdjęcie do wpisu: Fotorelacja z postępów na poddaszuO kolejnych postępach - i tych małych, i tych dużych - postaram się informować na bieżąco! Trzymajcie się cieplutko, w ten zapłakany dzień!  :*

2012-02-20

Może jakiś polecicie??? Dodaj do ulubionych 

O odkurzacz chodzi. Taki zwykły, do zwykłego sprzątania w domowych pieleszach. Mój teraźniejszy doprowadza mnie do szewskiej pasji przy każdym odkurzaniu, więc w trosce o zdrowie psychiczne własne i Męża, na którym skupia się niekiedy frustracja odkurzeniowa - podjęliśmy decyzję o zakupie nowego "ssacza". Oto warunki, które MUSI spełniać:

- filtr HEPA

- worek, koniecznie worek na śmieci - bezworkowym cudom mówię stanowcze nie! Koniec z praniem filtrów - wolę wyrzucić worekZdjęcie do wpisu: Może jakiś polecicie???

- wszystkie rurki i ssawki MUSZĄ być na zatrzask, klik-klak, czy jak to tam się zwie - koniec z wkładaniem pod kanapę lub gdziekolwiek indziej rury ze szczątką, wyciąganie rury bez szczotki i szukanie na klęczkach szczotki-ssawki pod łóżkiem lub gdziekolwiek

- moc 2000W

- cicha praca

- no i cena - niezbyt wygórowana najlepiej

Kochani - czekam na Wasze opinie i podpowiedzi - może macie odkurzacz, z którego jesteście zadowoleni i który jednocześnie spełnia powyższe kryteria? Z góry dziękuję za Wasze wypowiedzi w tej sprawie!!! :*

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85389
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011