Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2011-11-20

"Kobiety na traktory!!!" Dodaj do ulubionych 

Pamiętacie takie hasło? Na pewno pamiętacie!Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!" No! To ja, wczoraj - idąc w tym kierunku - wymyśliłam sobie nowe: "Kobiety za pędzle!" (pierwotnie miało być "za wałki", ale pomyślałam sobie, że niektórzy mogą to interpretować w innym kierunku, niż bym sobie tego życzyła!Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"). Bo wczoraj właśnie znów miałam przyjemność malować ściany w naszym Lapisie! Strasznie mnie się to zajęcie podoba! Sami spójrzcie, czego może dokonać "kobieta-puch marny", własnymi rękoma w ciągu czterech godzin (no dobra! Mąż troszkę pomagał - to jest przygotował farbę i po całym procesie kolorowania pomył akcesoria Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"). Od wczoraj nasza sypialnia (którą niektórzy zwą tu "kotłownią" rumieni się w odcieniach karmazynowego przypływu i papai! Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!" Było biało i jednostajnie:

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

A zaczyna być energetycznie i gorrrąco - jak na "kotłownię" przystałoZdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"!

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

Na razie pomalowane "na raz" i niedomalowane wokół parapetów - trzeba tam podocierać to i owo - ale już coś widać. Czerwona jest tylko jedna ściana - pozostałe mają odcień papai!

W czasie, kiedy ja machałam - na zmianę: wałkiem  lub pędzlem, mój Małżonek "ćwiartował" drewno - szykujemy się do zimy, choć - ku mojej uciesze - dziś to raczej wiosenna niż zimowa aura nam dzień umiliła! Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

Widzicie to dziwne urządzenie w prawym górnym rogu zdjęcia? Poznajecie naszą kozę, która niejeden raz nam tyłki dogrzewała?  Teraz przeszła kolejny stopień wtajemniczenia i przekształciła się w... pomoc do nasypywania opału do worków (taki trochę lejek z niej jestZdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"). Autorem pomysłu jest Bartek, wykonawcą konstrukcji - mój Mąż we własnej osobie. Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

Ponadto - ku mojej radości - dojechały do nas nasze nowe luksfery, którym teraz na pewno nie pozwolimy dostać się w niepowołane ręce! Mają intensywniejsze barwy niż te poprzednie i pokryte są żywicą, która ochrania kolorową farbę. Już nie mogę się doczekać, kiedy staną się ozdobą naszej "brzuszkowej" ścianki! Podświetlone będą wyglądały cudnie! Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"Oto one:

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

 

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

 

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

No i na sam koniec: ekipa elewacyjna zrobiła come back. Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!" Drzwi wejściowe zostały przecież zamontowane, a to oznacza, że mogą nam do końca "pokolorować" Lapisa. Fundamenty już zostały zagruntowane i oczekują na marmolit, kolor 125A z palety Kreisel:

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

 

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

 

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

No i meble kuchenne zaczęły się "wykonywać", a to oznacza, że do montażu tuż tuż! Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

Na sam koniec - akcent świąteczny - przy okazji codziennych zakupów nabyłam sobie taki oto świąteczny duecik, który - wraz z pozostałymi takowymi ozdobami - stworzy w naszym Lapisku (mam nadzieję, że już w tym roku) magiczną atmosferę Świąt Bożego Narodzenia Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

Dobra! Lecę zrobić kolację, bo... konamy z głodu! Buziaki i do poczytania potem! Cmok, cmok! Zdjęcie do wpisu: "Kobiety na traktory!!!"

2011-11-16

Mamy drzwi wejściowe!!! :D Dodaj do ulubionych 

Kurcze no! Nijak nie mogę się na czas zimowy przestawić! Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :DJak tylko robi się ciemno - mój organizm żąda poduszki i kocyka, gęba ziewa jak opętana, a przecież o spaniu mogę sobie wówczas co najwyżej pomarzyć - w tym tygodniu bowiem, zaraz po pracy, mam drugi etat na stanowisku "psiej pielęgniarki" - Kaja codziennie jeszcze dostaje kroplówki i antybiotyk (na szczęście moje kudłate 20 kilo jest już prawie, prawie zdroweZdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D). Nie mam nawet kiedy usiąść, żeby do Was skrobnąć. Jeden wpis - niby kilka chwil, ale jak zacznę pisać i wstawiać zdjęcia, to raptem pół godziny mija nie wiadomo kiedy. Dobrze, że dziś słonko zza chmur wyjrzało, to trochę podładowałam akumulatorkiZdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D Wczorajszy dzień był taki szary i ponury, że... już tęsknie wypatruję wiosny, a tu nawet jeszcze zimy nie ma Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D Pomyśleć, że za kilka tygodni będzie Boże Narodzenie!!! Przecież dopiero co było poprzednie, prawda? Leci ten czas jak oszalały!!!

Ale o jednej, ważnej sprawie muszę Wam uprzejmie donieść! Otóż... w poniedziałek wieczorem mój Małżonek wsiadł w samochód i po kilku godzinach przywiózł na nasze włości najprawdziwsze, cudowne, wymarzone DRZWI WEJŚCIOWE DO LAPISA!!!

We wtorek Radek wraz z Bartkiem (nieocenionym jak zwykle) zamontowali je i tak oto teraz prezentuje się nasz dom:

Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

Drzwi drewniane firmy Węgrzyn, kolor orzech, model nr 026 - od teraz będą cieszyć nasze oczy! Jak widzicie - pozostaję wierna falistym kształtom - na drzwiach też ich nie brakuje Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

 

I od wewnątrz:Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

A tu - pierwsze otwarcieZdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D:

Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

Nigdy w życiu nie przypuszczałam, że będą mnie kręcić drzwi! Te są cudne, nie mogę się na nie napatrzeć!!!Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

Pojawienie się drzwi wejściowych oznacza, że w końcu będzie można dokończyć elewację - już Lapis zostanie pokolorowany do końca!!! Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

 

Wpis zrobiony - czas spać! Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D Obiecuję, że jutro rano zajrzę na Wasze blogi. A tymczasem życzę Wam słodkich snów! Zdjęcie do wpisu: Mamy drzwi wejściowe!!! :D

2011-11-11

Magiczna data: 11.11.2011... Dodaj do ulubionych 

...zapisze się w naszej pamięci jako dzień, w którym to nasza kuchnia zaczęła mieć podłogę!Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011... Cóż to oznacza? Oznacza to, że jasny Stonewood zajmuje przeznaczone mu miejsce i wygląda na nim cudownie! Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Łączenie z ciemną częścią podłogiZdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

I z trochę szerszej perspektywyZdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011... (w tle Bartek i Radek przy obiadku, który im przywiozłamZdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...)

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

I "w drugie mańke"Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Od kilku dni zastanawialiśmy się, gdzie też podział się włącznik od luksferowego podświetlenia? Na szczęście przed położeniem tynków zrobiliśmy fotki całej elektryki. Wczoraj je przejrzeliśmy i w ten sposób odnaleźliśmy zgubę!Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011... O! Tu ją tynkarze schowali!

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

W środę zamówiliśmy coś, co będzie dbało o to, żeby nam tyłki w Lapisie nie marzły i co zamieszka w naszej kotłowni!Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011... Tak, tak, tak! Zamówiliśmy piec! O! Taki będzie nas grzał:

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

I trochę danych technicznych:

Kotły centralnego ogrzewania typu KWM - SP tworzą nową generację kotłów opalanych węglem są to kotły niskotemperaturowe, wodne, stalowe, przystosowane do spalania miału węgla kamiennego lub Eko-groszku II granulacji do 20 mm.

Kotły te przeznaczone są do podgrzewania wody do temperatury na wylocie nieprzekraczającej 90°C. Znajdują one zastosowanie głównie w instalacjach centralnego ogrzewania w budynkach mieszkalnych, pawilonach handlowych i usługowych, warsztatach, gospodarstwach wiejskich, szklarniach, szkołach itp.
Cechą charakterystyczną tych kotłów jest automatyczny podajnik paliwa z zasobnikiem.

Paliwo do kotła pododawane jest podajnikiem szufladowym. Podajnik i proces palenia sterowany jest mikroprocesorowym regulatorem. Automatyczny sposób podawania paliwa bezpośrednio do paleniska sprawia, że kocioł odznacza się wysoką efektywnością cieplną i niezwykle niską emisją substancji szkodliwych, co potwierdzają stosowne badania.

Na ruszcie paleniska spala się tylko taka ilość paliwa, jaka jest konieczna do zrównoważenia aktualnego poboru ciepła. Stałe produkty spalania, czyli popiół i szlaka spychane są do komory popielnicowej automatycznie, w trakcie podawania kolejnych porcji opału. Nad prawidłowym przebiegiem spalania i utrzymania żądanej temperatury wody czuwa mikroprocesorowy regulator.

Wskazane jest stosowanie paliwa suchego. Im wyższa kaloryczność tym lepszy efekt cieplny. Zaleca się węgiel o niskim pęcznieniu, małej spiekalności i wysokiej temperaturze topnienia popiołu. Nie należy stosować miału i groszku z węgla koksującego oraz powodującego powstawanie spieków gdyż prowadzi to do zablokowania zsypywania się popiołu do popielnika oraz blokady paliwa na palenisku, co może doprowadzić do wygaśnięcia kotła.

Zdecydowaliśmy się na kocioł o mocy 25 kW. Pozwala on ogrzać powierzchnię do 200 m2.

  • rodzaj paliwa: węgiel, eko-groszek, miał
  • pojemność zbiornika gotła: 110 kg
  • pojemność wodna kotła: 123 l
  • masa kotła: 380 kg
  • pobór mocy: 175 W

Piec zawita do nas w przyszłym tygodniu, a tymczasem Mąż zadbał o to, żeby było co w zasobnik włożyć Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

No i zamontował klameczki przy oknachZdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

I jeszcze jedna dobra wiadomość z dzisiejszego dnia! Kaja ma się coraz lepiej!Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011... Je, chodzi po schodach, coraz dłużej spaceruje po dworzu i... reaguje szczekaniem na dzwonek, a to już najprawdziwszy postęp!!! Nadal dostaje kroplówkę, a dziś - z uwagi na święto i zamknięty w związku z tym gabinet weterynaryjny - sama zaaplikowałam jej zastrzyki! Czego to człowiek nie zrobi, żeby jej pomóc! Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

Zdjęcie do wpisu: Magiczna data: 11.11.2011...

2011-11-09

Ciemny stonewood... Dodaj do ulubionych 

...już prawie położony! Zdjęcie do wpisu: Ciemny stonewood... Zabraknie kilku sztuk kafli, ale te dokupimy już gdzieś na miejscu. Wkrótce w ruch pójdzie jasny kolor!Zdjęcie do wpisu: Ciemny stonewood...

Zdjęcie do wpisu: Ciemny stonewood...

 

Zdjęcie do wpisu: Ciemny stonewood...

 

A teraz o tym, co nie budowlane... Kochani! Bardzo dziękuję za wsparcie i trzymanie kciuków! Bardzo, ale to bardzo się przydały! Kajunia dochodzi do siebie pod czujnym okiem p. weterynarz oraz naszym Zdjęcie do wpisu: Ciemny stonewood... A ja jestem jej prywatną pielęgniarką i codziennie wieczorem czuwam nad tym, aby dostała odpowiednią dawkę kroplówki, która póki co zastępuje jej zwyczajne jedzenie. Wszystko zmierza ku dobremu: sunia jest dzielna, wszystko daje sobie zrobić, rozumie, że chcemy jej pomóc. Od wczoraj wstaje - co prawda na chwiejnych łapkach, ale wita domowników, merda ogonkiem i powarkuje, gdy ktoś obcy wchodzi do domu - a to dobry znak.  Będzie dobrze! Zdjęcie do wpisu: Ciemny stonewood...

Zdjęcie do wpisu: Ciemny stonewood...

2011-11-06

Rozwiązanie zagadki :) Dodaj do ulubionych 

Kolejna pracowita niedziela za nami! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Dziś prace zostały podzielone następująco: Małżonek malował drewnochronem drewniane łuki nad wejściem i nad tarasem, ja natomiast... pomogłam "Magnolii" lepiej poznać się z "Caffe Latte"!Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) A to oznacza, że: ZAGADKA DOTYCZĄCA KOLORÓW ZOSTANIE ROZWIĄZANA!!! Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że teraz nie będziecie mieli problemów z rozróżnieniem kolorów! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

No tak! Ale żeby nie było za szybko - to najpierw popatrzymy na poczynania Radka!Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Siedział sobie bidulek wysoko i machał pędzlem zgodnie z kierunkiem rozchodzenia się sęków w drewnieZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Wczoraj naniósł pierwszą warstwę, dziś drugą, przyjdzie jeszcze czas na kolejną... Mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć pożądany efekt, bo na razie... nie wygląda to tak, jak założyliśmy, że powinno, chociaż bardzo źle też nie jestZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Przed malowaniem Radek wygładzał jeszcze powierzchnię:

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

A potem już tylko malował, malował i malowałZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Wczoraj efekt był taki:Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Dziś jest ciut ciemniej, ale niestety zapomniałam cyknąć fotkę. No i co? Czy choć trochę wygląda to jak orzech? Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Aha! Jeszcze zdjęcia podłogi z wczoraj! Powoli nabiera kształtu - już widać część łuczka!Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Marcia! Radek mówi, że Bartek z Wojtkiem orzekli, iż płytki złe nie są. To znaczy, że mają nierówności, ale wszystko w normie, także nie jest źle! Bywa - podobno - gorzej!Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

I z drugiej stronyZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :):

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

A! Jeszcze jedna ważna sprawa! Zamówiłam w końcu nowe luksfery! Lada dzień zaszczycą nasz dom swoją obecnością! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Zestaw prezentuje się tak:

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

No dobrze - to teraz czas na udokumentowanie efektów mojej pracyZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Pierwszy w moje ręce dostał się stół, który wołał o pomstę do nieba! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Naprawdę - stół na budowie to ważna rzecz - trzeba mieć przy czym Chłopaków nakarmić lub napoić! Wczoraj zawiozłam im pyszną zupę ogórkową i nawet nie było gdzie talerza postawić, żeby zjeść w przyzwoitych warunkach. Na szybkiego położyłam na blacie styropian, ale... mimo białego koloru do obrusa mu daleko! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) W związku z powyższym dziś - jako odpowiedzialna gospodyni - postanowiłam przywrócić stołowi jego dawny wygląd. Czasy świetności to on ma co prawda za sobą, ale... stan obecny można chyba nazwać "drugą młodością"!Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Lewa strona - zafajdana farbą, prawa - już wypucowana. Hmmm... mogłam sobie chyba darować ten komentarz... prawda? Sami spójrzcieZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :):

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Chwilę potem Mąż przygotował dla mnie farbę:

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

W ruch poszły: drabina, kratka, wałek, pędzel i dwie ręce!Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Fajna sprawa - takie malowanie - chyba mam nowe hobby! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) A oto efekty! Było tak:

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Jest tak (ciemniejsza to ściana kuchenna, jaśniejsza - w ciągu komunikacyjnym) Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :):

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Było tak:

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

A teraz jest takZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :):

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Izunia! Pamiętam, że miałaś dylemat, jak to też tak naprawdę wygląda "Caffe Latte". Otóż w rzeczywistości nie jest on tak ciemny, jak na zdjęciu, na którym widać ścianę kuchenną. Powyższe zdjęcie oddaje odcień niemal identyczny z oglądanym na żywo. Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

No i co, Kochani? Teraz okaże się (ufffZdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)), że jednak nie jesteśmy daltonistami i odróżniamy kolory, prawda? Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) Kobitki! Powtarzam jeszcze raz! Faceci są fajni! Ale w sprawach odcieni, kolorów, barw... nie warto im ufać Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) (Mężu!  KTC!Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)).

Oświadczam wszem i wobec, że związek naścienny "Magnolii" i "Caffe Latte" uważam za udany!!! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) (Strasznie cimny odcień wyszedł na tym zdjęciu... Przy ścianie z oknem stanie kiedyś stół z krzesłami; pod ciemną ścianą miejsce zajmie wygodna kanapa):

Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

Na czwartek zaplanowałam kolorowanie sypialni - oj, tam to dopiero będzie się działo! Hm, hm, hm... tzn. kolory mam na myśli! Żeby nie było! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :) 

Na obróbkę czekają parapety wewnętrzne (dlatego ściana pod oknem taka niedomalowana). Dziesiątego listopada natomiast jedziemy po drzwi zewnętrzne! Zdjęcie do wpisu: Rozwiązanie zagadki :)

 

Jak widzicie wszystko idzie - wolniej lub szybciej - do przodu... Każdy postęp cieszy bardzo, bardzo mocno... Obok tych ważnych, budowlano-wykończeniowych rzeczy, dzieją się inne, równie, jak nie bardziej, ważne... Zachorowała moja ukochana sunia, Kaja... Dwutygodniowa kuracja nie przynosi niestety rezultatów - poprawa trwała bardzo krótko i teraz śladów po niej nie widać... Codziennie chodzimy z nią na zastrzyki i kroplówkę... przyglądamy się jej cierpieniu ze współczuciem i bezradnością... Dla mnie to nie jest pies... Kaja to pełnoprawny członek naszej rodziny... Dlatego jest mi bardzo ciężko... Jutro kolejna wizyta u weterynarza... Mam nadzieję, że nie usłyszę tego, co odganiam od swoich myśli... Nie potrafię sobie wyobrazić, że może jej nie być... Kochani... Trzymajcie kciuki, żeby było dobrze... Proszę...

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85508
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011