Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2011-06-07

Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D Dodaj do ulubionych 

Izulka i Uleńka wezwały mnie do odzewu, więc teraz właśnie odzew następuje! Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D Przyczyny mojej nieobecności są nieprzyzwoicie prozaiczne: to wina cudnej, letniej pogody, która nas rozpieszcza (i oby tak dalej)!!! Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D Codziennie rano, gdy zaspana wstaję z łóżka, obiecuję sobie, że dziś po pracy nie jadę na działkę, tylko zostaję w naszym gniazdku, robię najpotrzebniejsze rzeczy, a potem mam czas na blogowanie. I codziennie moja obietnica pozostaje niespełniona - bo zwykle wsiadam do samochodu i gnam do tego naszego miejsca na ziemi - jak oszalała, jakbym miesiąc już tam nie była! Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D Zdjęć porobiłam tyle, że zastanawiam się teraz, ile czasu zajmie mi ich posortowanie, ocenzurowanie i wybranie dla Waszych oczu tych najlepszych. Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D Drugą przyczyną mojej nieobecności w ostatnim czasie, było to, że... postanowiły o sobie przypomnieć moje nerkowe dolegliwości, które skutecznie sprowadziły mnie do pozycji leżącej, tudzież półsiedzącej - i tak przez niemalże tydzień. Sami rozumiecie, że w ten sposób i z towarzyszącym bólem, wcale nie jest łatwo dodawać wpis - zwłaszcza optymistyczny!  Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D

W każdym razie: teraz będzie bez zdjęć, ale... mamy pierwsze bieluśkie pomieszczenia w naszym  domku! Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :DPokoje od razu "wróciły" wizualnie do swoich poprzednich rozmiarów! O perypetiach tynkowych napiszę w kolejnym wpisie. Ponadto wybraliśmy - konkretnie, ostatecznie i nieodwołalnie - profil i kolor blachy - o szczegółach potem. Dziś wybieramy się do sklepu z drzwiami, żeby nam zrobili pomiary i wycenili drzwi wewnętrzne - w sumie warto być zorientowanym co i jak, nie? No i za parapetami też wypadałoby się już rozglądać... Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D 

Z ręką na sercu przyrzekam, że zaglądam na Wasze blogi, podczytuję, chociaż komentarzy nie zostawiam. Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D Będę starała się bywać tu tak często, jak kiedyś!!! Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D Słowo harcerza!!!Zdjęcie do wpisu: Jestem, jestem, Dziewczyny!!! :D

2011-05-26

Nagłe objawienie! ;P Dodaj do ulubionych 

Kochani! Wydało się! Nagle, po wielu dniach nie dawania o sobie znaku życia, w końcu się objawiły! Co??? Mięśnie moich rąk!Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P Po wtarganiu na poddasze wszystkich paczek styropianu (pomagałam dzielnie Mężowi), poczułam, że jednak je mam! Bolą jak cholera, ale SĄ! Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;PZdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P I dzięki ich sile styropianik leży sobie na naszym stryszku nad garażem - tam mu tynkowe chlapanie nie zagraża. Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P

Wiem, wiem - obiecywałam, że w tym wpisie ujawnię naszych tynkarzy przy pracyZdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P, ale... w poniedziałek ich nie było (awaria betoniarki), we wtorek byli, ale ja miałam jakiegoś takiego lenia do robienia fotek, że normalnie samą siebie tym zdziwiłam, wczoraj na działkę nie pojechałam (po przedwczorajszej wichurze, która przepędziła nas z działki, zrobiło się dość chłodno, więc wykorzystałam gorszą pogodę na przywracanie naszego blokowego gniazdka do stanu "błyszcząco-idealnego"), a dziś? A dziś nie wiem, czy uda mnie się zajrzeć na działkę, bo... biegnę z życzeniami do mojej Kochanej Mamci! Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P Ale będę się starała! Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P

Z najnowszych nowości: udało nam się zakupić siatkę na ogrodzenie tyłu i boku działki - odkupiliśmy ją od znajomego, który wymienił sobie frontowe ogrodzenie z siatkowego na kute - cena, oczywiście, promocyjna! Półdarmo - można rzec Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P Dzwoniliśmy do ekipy od posadzek - mamy im dać znać na tydzień przed planowanym rozpoczęciem wylewek. Dziś poznamy wycenę blachodachówki na nasz dach. Po raz kolejny mieliśmy dylemat: ja upieram się przy blachodachówce w kolorze brązowym, Radek chciałby czarnąZdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P. Krakowskim targiem ustaliliśmy, że będzie bardzo ciemny brąz.Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P Obyło się bez rękoczynów i rwania sobie włosów z głowy! Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P Ciekawe, jak to wyjdzie cenowo - dziś się przekonamy. Zamówiliśmy też piasek kwarcowy - dostawa w czwartek, czyli dziś, po południu. Zakupiliśmy kolejną dostawę cementu - mówię Wam - lecą te tynki szybciej niż się spodziewałam - jesteśmy mile zaskoczeni! Oby nie przechwalić... Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P 

I wiecie co? Ściany są teraz takie inne: "ucywilizowane", dość gładkie, choć wciąż jeszcze przed docierką. Sprawdzaliśmy kontrłatą, czy są równe - wszystko jest ok. Póki co... (odpukać w niemalowane drewno: puk, puk!Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P). Wszystko szybko dosycha - pogoda nam sprzyja (i znów odpukam: puk, puk!Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P).

Chyba czas na jakąś wycieczkę do Leroya albo innej CastoramyZdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P A tak przy okazji: czy w takich dużych marketach budowlanych, po wybraniu konkretnych kafelków, można na miejscu poprosić o projekt łazienki? Zdjęcie do wpisu: Nagłe objawienie! ;P

2011-05-23

Mamy prąd w domku!!! Dodaj do ulubionych 

Egispkie ciemności już nam niestraszne! Wszystko za sprawą tego, że w czwartek po południu w naszej skrzynce został podłączony licznik!!! Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!Kurna! W życiu nie cieszyliśmy się tak z czegoś, za co za chwilę trzeba będzie płacić rachunki! To sprawca całego zamieszania, czyli "bebechy" naszej skrzynki prądotwórczej:Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

A to nasze "domowe" centrum dowodzenia - w wersji ze zgaszonymi kontrolkamiZdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!:Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!! 

I w wersji z kontrolkami świecącymiZdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!:Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

I pierwsze oświetlenie naszego Lapiska! Zamontowane przy użyciu rąk własnych Małżonka mego kochanego oraz jego BrataZdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!! Rozkminka: "Który ES włączyć, żeby działało???"Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

Sprawdzanie napięcia:Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

I ostatecznie halogenik wisi sobie nad bramą garażową. Zdjęcie tylko w wersji zgaszonej, bo... było za jasno, żeby świecił. Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

A teraz zdjęcia z cyklu "życie budowlańca". Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!! Nasz garaż pełni obecnie zaszczytną funkcję jadalni. Stanął w nim stolik z dość nietypowego materiału, jednakże swoją funkcję pełni doskonale.Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!! I czterech naszych Tynkarzy spokojnie zje przy nim śniadankoZdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

Ale stolik to nic w porównianiu z tym, co pokażę Wam za chwilę!Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!! W życiu nie zgadniecie, w czym po pracy może się umyć czterech chłopa! Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!! Sami spójrzcie - oto "toaleta" stworzona na potrzebę chwili!Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

W następnym wpisie ujawnię naszą ekipę tynkarską przy pracy. Panowie sami upominają się o jakąś sesję zdjeciową - więc co im będę żałować! Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!Ciekawe kto im "doniósł", że lubię sobie pobiegać po budowie z aparatem! Zdjęcie do wpisu: Mamy prąd w domku!!!

2011-05-19

Szaro, buro... Dodaj do ulubionych 

...ale nie ponuroZdjęcie do wpisu: Szaro, buro... W domu trochę jak... w grobowcu jakimś... Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro... O czym mowa? O tynkach - rzecz jasna!  Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro... Jeszcze nigdy w życiu szaro-bure barwy nie dały mi tyle radości, jak te, które upstrzyły nasze ściany i sufity. Ale! Co ja będę tu pisać! Zapraszam do środka! Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

Z naszego salonu zniknęła kanapa i drewniany stół - ich miejsce zajęły sprzęty jak na salon dość niecodzienneZdjęcie do wpisu: Szaro, buro... Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

 

Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

Jak widzicie - okna szczelnie pozasłaniane, podobnie ruryZdjęcie do wpisu: Szaro, buro...:Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

I jeszcze trochę szaro-burych zdjęć. Trochę jak w czarno-białym, niemym kinie będzie!Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

 

Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

 

Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

 

Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

 

Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

 

Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

Wzbogaciliśmy się też o trzecią wannę - to znaczy tynkarze ją sobie przywieźliZdjęcie do wpisu: Szaro, buro... Widać dwie to dla nich za mało! Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro... Na zdjeciu widoczne tylko dwie - te od lasowania. Trzecia robi za zbiornik na wodę Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

Wczoraj zaliczyliśmy dostawę góry piasku kwarcowego - jego jakość sprawdzała Pani Inspektor we własnej osobie!Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

Dobra - już Was nie maltretuję - lecę teraz na "zielony" donieść uprzejmie co też mi tam w ogródku znowu wyrosło! Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro... Papapa... Zdjęcie do wpisu: Szaro, buro...

 

2011-05-17

Tynki ruszyły! Dodaj do ulubionych 

Wczoraj! Nie mam niestety zdjęć, bo nie byłam na budowie, ale Radek uprzejmie doniósł swojej zapracowanej Małżonce (czytaj: "mnie"), że góra już zachlapana ze szprycy, czy jak tam się to nazywa! Zdjęcie do wpisu: Tynki ruszyły! Tata mnie trochę nastraszył. Przyszedł wczoraj do naszego gniazdka i z pełna powagą mówi tak: "Co za partaczy Radek zgodził! Co też oni tam wyprawiają!" No i pauza! Więc ja się już zdążyłam zagotować, para mi prawie uszami poszła, co widząc mój Tata (nie wiedzieć czemu: czy bał się, że zejdę na zawał, czy raczej obawiał się, że wyżyję się na boguducha winnym Mężu albo - co gorsza - na samym mym RodzicieluZdjęcie do wpisu: Tynki ruszyły!) kontynuuje: "Takie ładne ściany były, bieluśkie - a teraz wszystko takie pochlapane i szare!"Zdjęcie do wpisu: Tynki ruszyły! No i jak tu go nie kochać? Jak trzeba pomoże, jak trzeba doradzi, a jeszcze innym razem zadba o to, żeby córce ciśnienie się podniosło! Zdjęcie do wpisu: Tynki ruszyły!

Dziś mam w planach zakupy i gotowanie, gotowanie, gotowanie! Cały następny tydzień zapowiadają upały - więc wolę nagotować wszystkiego teraz i mieć zapas, żeby potem móc korzystać z uroków pięknej pogody i nie tracić cennego czasu w mojej gniazdkowej mini-kuchni! Zdjęcie do wpisu: Tynki ruszyły! Może uda mi się choć na chwilę podjechać na działkę i cyknąć parę fotek. Dodatkowo musimy chłopakom od tynku pokazać zdjęcie kominka, jaki chcemy mieć - coby się ekipa mogła mentalnie przygotować do jego realizacji. A kominek będzie podobny do tego: Zdjęcie do wpisu: Tynki ruszyły!

No i czas najwyższy wybrać cegłę na ściankę pod schodami - czy ktoś z Was może nam polecić jakąś firmę od takich postarzanych cegiełek? Do tej pory najbardziej podobała nam się cegła z firmy Elkamino Dom. Ale może warto jeszcze się rozejrzeć, póki mamy na to czas. Zdjęcie do wpisu: Tynki ruszyły!

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85681
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011