Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

romanosie | Obserwuj

2010-10-14

Teriva - dzień piąty :) Dodaj do ulubionych 

Wczoraj udało mi się pstryknąć trochę zdjęć za widokuZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :) Poobserwowałam też działania Chłopaków. Uprzejmie donoszę, że nie mamy już nieba w:

- garażuZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)

- sypialni i łazienceZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)

- małym pokojuZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)

Niebo mamy jedynie tu, gdzie zostaną wyprowadzone schodyZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :):Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)

Wdrapałam się dziś na drabinę, żeby zrobić zdjęcie stropu z innej perspektywyZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :) Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)

Taki widok ukazał się moim oczomZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)

A Mąż cierpliwie czuwał na dole, żebym "nie pofikła", jak mawia moja MamaZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień piąty :)

 

2010-10-14

Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho??? Dodaj do ulubionych 

Nie! To mój Mąż, który nakreśla mi wizję naszych schodów! Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho??? Bo ze mną jest obecnie tak, że schody jakoś nie bardzo mogę sobie zwizualizować. No więc Mężuś machał łapkami, dwoił się i troił, rysował kreski nogami - a wszystko po to, żeby przedstawić mi wizję naszych schodówZdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho??? Sami popatrzcie, Drodzy Czytający nasz blog: czy to nie wygląda jakby tańczył kujawiaka??? Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho??? Albo innego oberka??? Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???

Z tego chodzenia "wyszurał się" taki mazaj na piaskuZdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???

Za Chiny Ludowe nie widzicie tu pewnie schodów, prawda? Spieszę zatem z objaśnieniami:

Legenda do zdjęcio-rysunku poniżejZdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???:

Czerwona linia wskazuje kierunek biegu schodów. Wchodzimy na nie po prawej stronie - w miejscu, gdzie umieściłam grubą czerwoną krechę. Idziemy sobie dalej i jednocześnie wchodzimy coraz wyżejZdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho??? Krecha brązowa oznacza drzwi - to właśnie w tym miejscu pod schodami będę miała swoją małą piwniczkę na przetworyZdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho??? Białe mazaje oznaczają  wymurowaną ścianę. A powierzchnia oznaczona zielonym kolorem to miejsce na... komodę! Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho??? Fajnie ten mój Mąż wymyślił - teraz czas na realizację planówZdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???Zdjęcie do wpisu: Taniec godowy, kujawiak czy jakieś inne licho???

2010-10-12

Teriva - dzień trzeci i czwarty :) Dodaj do ulubionych 

Wczoraj nie udało mi się niestety zrobić żadnej fotkiZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :) Oczywiście dokładałam wszelkich starań, żeby były, ale... znowu wybrałam się na działkę z aparatem bez karty pamięci. Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :) Skończyło się na tym, że pojechałam, popatrzyłam (o ile tak można nazwać wytężanie wzroku w egipskich ciemnościach, które już po godzinie 19:00 zapadają na dworzu), kilka razy potknęłam się o jakieś klamoty, których jeszcze wczoraj nie było, a dziś już leżą, a na sam koniec przeokrutnie zmarzłam.

No! Ale dziś było już lepiej! Aparat wzięłam. I kartę też. I mam zdjęciaZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

Co prawda dzisiejsza eskpedycja również odbywała się w ciemności, ale udało mi się zobaczyć więcej niż wczoraj - lampa błyskowa aparatu potrafi robić za naprawdę dobrą latarkęZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

Nasz salon zmienił nieco swoje oblicze - tzn. trochę się zagraciłZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :) Część stempli już podpiera - a część czeka na ustawienie...Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

... a jak się spojrzy do góry, to... nie zobaczy się już gwiazdek na niebie! Co to, to nie!!! Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :) Tak jest w salonie...Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

...kotłowni...Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

... i toalecieZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

Gdzieś w salonie leżakują metalowe stemple, których użyczył nam nasz niezawodny (odpukać w niemalowane) wykonawca-majster. Ale w tej ciemnicy udało mi się namierzyć tylko jeden. Chyba zainwestuję w jakiś noktowizor!  Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :) Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

W tygodniu nie jestem w stanie dowieźć na działkę ciepłego posiłku dla mojej dzielnej brygady. Dlatego szykuję obiady w domu, pakuję, Mąż zabiera ten cały majdan na działkę. A potem odgrzewa na naszej kuchni "polowej" Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :) W kuchnię wyposażyła mnie moja kochana SiostraZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :) Mąż zakupił butlę z gazem i teraz może kucharzyćZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień trzeci i czwarty :)

2010-10-11

Teriva - dzień drugi :) Dodaj do ulubionych 

A nie mówiłam, że niedziela będzie dla Chłopaków pracowita? Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Efektem ich działań są belki położone na całym domuZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :) Nie byłam świadkiem wszystkiego, co robili, bo stałam przy kuchni - po przyjeździe na działkę widać było jednak, że wcale nie próżnowali, w zamian za co dostali pyszny obiad.Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :) Dobrze, że pogoda dopisuje, to mogli zjeść "pod chmurką" Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

A domek - a raczej sufit - tzn. jego "szkielet" - wygląda tak:

Salon i kuchnia - widok od strony tarasu:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

Łazienka z naszym "łoknem"Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

Garaż: Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

Kotłownia:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

I mały pokój jeszcze przed rozmieszczeniem belek...Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

... i tuż po nimZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

Tata wdrapał się na górę i przycinał "pręty -wąsy" wystające z belek - tak, żeby bez problemu wszedł na nie  wieniec. Narzędziem jego pracy była szlifierka:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

A Mąż ze Szwagrem i Teściem ustawiali pierwsze gary w rządkuZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

Finito!!!Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

I jeszcze gar od tyłu...Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

... i od przoduZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

Z tego, co wiem, wynika, że obecnie w tempie natychmiastowym wyrasta nam w domu las - czyli Chłopaki podpierają belki stemplamiZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :) Później może uda mi się zamieścić jakąś krótką fotorelacjęZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień drugi :)

2010-10-09

Teriva - dzień pierwszy :) Dodaj do ulubionych 

Chłopakom udało się dziś ułżyć belki nad naszą sypialnią oraz łazienką i na dobry początek dwie "zawisły" w garażuZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :) Ciężko pracowali cały dzień - zanim zaczęli kłaść belki - oszalowali cały budynek.

Najpierw belki leżakowały sobie na trawce:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

Ale po południu zaczęły się przemieszczaćZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :) I teraz nad naszą sypialnią mamy takie "niebo"Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :):Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

A teraz zdjęcia Sprawców takiego stanu rzeczyZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

To szare, co dźwiga na górę nasz Szwagier - to właśnie gar, o którym mowa w komentarzach pod wcześniejszym wpisemZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :) Tutaj gar ląduje na swoim miejscu - czyli pomiędzy belkami:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

Jeszcze tylko szybkie dopasowanie belek:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

I można mierzyć, jaki odstęp zachowywać przy kolejnych belkach, żeby wszystko było okZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

Tata przyglądał się całemu zamieszaniu z dołuZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :):Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

A Inwestor "patrzył na wszystkich z góry"Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

Długo tam jednak nie posiedział, bo trzeba było zająć się docięciem ostatniej belki nad łazienką: wszystkie mają 3,9 metra - ta jedna natomiast musiała mieć 2,73 metra. Najpierw mierzenie:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

Potem cięcie: Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

A to - efekt:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

Potem przyszedł czas na wciągnięcie wieńca:Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

I wieniec od przodu - prawie na swoim miejscu: docelowo "wlazł" pomiędzy belkiZdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

Jutro - pomimo niedzieli - przed chłopakami kolejny pracowity dzień. Uwijają się, żebyśmy zdążyli ze wszystkim przed zimą! Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :) Kochane Mróweczki!!! Zdjęcie do wpisu: Teriva - dzień pierwszy :)

romanosie Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 85681
Komentarzy: 3573
Obserwują: 221
Wpisów: 298 Galeria zdjęć: 1529
Projekt LAPIS 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ok. Sochaczewa
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki
mojabudowa.pl - puchar
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2011